Slide
previous arrow
next arrow
Bez kręgosłupa - Teatr dla Wszystkich

Bez kręgosłupa

Na afiszu

Bez kręgosłupa

O spektaklu „Trzask Prask” Mateusza Górniaka w reżyserii Krzysztofa Zyguckiego w TR Warszawa pisze Malwina Kiepiel.

Opublikowano: 2025-08-18
fot. Adrian Lach

Przedstawienie Zyguckiego chce być młodzieżowe i antyestetyczne. Ale bez dramaturgicznego kręgosłupa ta surowość zamienia się w luźną improwizację.

„TRZASK PRASK” w reżyserii Krzysztofa Zyguckiego z TR Warszawa próbuje przenieść na scenę język i wrażliwość prozy Mateusza Górniaka – z jej celowym nieporządkiem i brutalną dosłownością. Teatr chce tu być surowy, młodzieżowy, antyestetyczny, ale efekt jest dyskusyjny.

Pierwsza część spektaklu to sceny przetykane muzyką graną na żywo – trochę improwizowana „gra w kino drogi” bez mapy czy punktów orientacyjnych. Brakuje tu dramaturgicznego kręgosłupa, który pozwoliłby widzowi śledzić przemiany postaci lub sens ich wędrówki. Dialogi bywają rozwleczone i rozładowywane żartem, a rozproszenie realizacji osłabia jej emocjonalny wymiar.

Druga część okazuje się bardziej skupiona i intymna. Stajemy się świadkami rozmów o tym, czym w ogóle jest miłość, słyszymy wyznania o rodzinnych traumach i uzależnieniach. Aktorzy wtedy umiejętnie budują napięcie i przekonującą relację. Jednak nawet tu przedstawienie ucieka w stylizowaną konwencję „brudu i autentyku” – dialogi o lekach i alkoholu czy deklaratywne opisy destrukcji – która z czasem traci siłę.

Największym wyzwaniem tej adaptacji pozostaje brak konsekwentnej reżyserii i wyrazistej osi dramaturgicznej. Książka Mateusza Górniaka ma bardziej wyczuwalną strukturę i lepiej zarysowaną myśl przewodnią, mimo że operuje językiem brutalnym i potocznym. Autor potrafi wywołać wrażenie niepokoju i chaosu bez utraty sensu – jego proza wciąga rytmem i spójnością tematyczną. W teatralnej wersji wiele z tych zalet przepada w luźnych improwizacjach. Zamiast napięcia dostajemy serię oddzielnych szkiców, a taka strategia budowania dramaturgii sprawdza się niezwykle rzadko.

Krzysztof Zygucki próbuje mówić o pokoleniowej bezradności i smutku – o młodych ludziach, którzy chcą żyć inaczej, lecz nie umieją nazwać swoich potrzeb ani granic. Są w tym spektaklu momenty szczerości: niepewność dotyku, wstydliwe wyznania, cicha rozpacz. Ale te udane sceny giną w nadmiarze pomysłów, momentami wręcz przekroczeń.

Aktorzy TR mają duże wyczucie tej materii – potrafią być niezdarni, niepewni, boleśnie zwyczajni. Reżyser jednak zbyt często zostawia ich samych z tekstem i sytuacją, bez koncepcji, która całości nadałaby kierunek.

„TRZASK PRASK” jako literatura ma potencjał, by stać się przenikliwym obrazem zagubienia, samotności i niepewności, jednak w tej teatralnej wersji pozostaje wypowiedzią nieskończoną.

Ta sceniczna propozycja to debiut Krzysztofa Zyguckiego. Zrealizowany został w ramach projektu „Debiut TR”.

https://trwarszawa.pl/

 

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL