„Nie jestem mości panienką…” – piosenki i pragnienia na pożegnanie
O spektaklu „Przerwa w podróży” w reż. Igora Gorzkowskiego w Teatrze Ochoty w Warszawie pisze Anna Czajkowska.
fot. Teatr Ochoty w Warszawie
O spektaklu „Przerwa w podróży” w reż. Igora Gorzkowskiego w Teatrze Ochoty w Warszawie pisze Anna Czajkowska.
fot. Teatr Ochoty w Warszawie
Igor Gorzkowski i Joanna Nawrocka nie będą już kierować Teatrem Ochoty. Z tej okazji, aby z nostalgią, a jednocześnie optymizmem zakończyć swoją podróż, trwającą bez mała 15 lat, proponują koncert – a właściwie muzodramat – z udziałem aktorek z trzech sezonowych zespołów Teatru Ochoty.
Jeden z lepszych polskich reżyserów, współzałożyciel warszawskiego Studia Teatralnego Koło, Igor Gorzkowski, od lat tworzy teatr kameralny, wysmakowany, mocno angażujący widza. Jego spektakle są ponadczasowe, często słodko-gorzkie i na długo zapadają w pamięć. „Przerwa w podróży” – w reżyserii i według pomysłu Gorzkowskiego – jest właśnie taka: to opowieść o miłości i zawiedzionych nadziejach, dojrzałości i czupurnej młodości. Reżyser ubiera ją w piosenkę, wspomnienie, aluzję oraz rubaszny żart. Choć wykorzystuje znane polskie utwory, proponuje spojrzeć na nie inaczej – czemu sprzyjają smakowite aranżacje Michała Aftyki, dorównujące oryginałom.
Gorzkowski tworzy interesującą historię, podkreślając dramaturgię humorem, a dialogi i monologi bohaterek – szczerością i błyskotliwością. Trzy dziewczyny nie wpatrują się w ekrany smartfonów – zamiast tego opowiadają o swoich doświadczeniach w poszukiwaniu partnerów życiowych – na dobre i na złe. Wiele je łączy – są w tym samym wieku, ubrane w eleganckie, czarne stroje, z perfekcyjnym makijażem – jak na koncert przystało. Każda z nich jednak intryguje własną, indywidualną osobowością i dzieli się odmiennymi marzeniami. Mówią o uczuciach oraz różnych pomysłach na życie, a rozmowy w pociągu przeplatają piosenkami.
Agata Łabno, Aleksandra Tokarczyk i Malwina Laska-Eichmann prezentują nowe interpretacje utworów Ewy Bem, Kayah, Hanny Banaszak, Maryli Rodowicz, Natalii Przybysz, Kaliny Jędrusik i Marii Peszek. I to jak! – emocjonalnie i zmysłowo, z klasą, ze smakiem i przymrużeniem oka. Mimo młodego wieku, aktorki swobodnie radzą sobie z każdą sceniczną sytuacją i bez śladu tremy kreują postaci nieco zagubionych bohaterek. Ich głosy – o aksamitnej barwie – uwodzą, nadając nowe życie znanym utworom.
Malwina Laska-Eichmann emanuje dojrzałą kobiecością i zmysłowością. Jednak w głębi – choć nie chce tego pokazać – skrywa lęk i niespełnione pragnienia. Agata Łabno pozostaje naturalna, ale nie brakuje jej emocjonalności zmieszanej z ironiczną drapieżnością. Aleksandra Tokarczyk używa swego seksapilu jakby od niechcenia, nie bojąc się też pokazywać śmieszności. W kostiumach Magdaleny Dąbrowskiej stają się jeszcze bardziej zmysłowe. Towarzyszy im zespół muzyków w kolejarskich mundurach: Piotr Iwański (fortepian), Michał Aftyka (kontrabas) i Kacper Majewski (perkusja). Radosno-melancholijny spektakl muzyczno-teatralny nie wymaga skomplikowanej scenografii – wystarczy odpowiednia kanapa, resztą zajmą się aktorki i muzycy.
„Przerwa w podróży” to idealne zakończenie sezonu teatralnego oraz popis reżyserski Igora Gorzkowskiego. Będzie go brakowało w Teatrze Ochoty.