Tańcz, tańcz, tańcz…
O trzech choreografiach zaprezentowanych na „Juvenaliach 4”, grupy Polskiego Baletu Narodowego Junior w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, pisze Anna Czajkowska.
Na zakończenie sezonu artystycznego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej widzowie mogli podziwiać kolejną, już czwartą odsłonę „Juvenaliów”. Cykl programów artystycznych Polskiego Baletu Narodowego Junior prezentowany jest na Scenie Kameralnej Teatru Wielkiego, a okazjonalnie także w innych teatrach w Polsce. Projekt, zainicjowany przez Krzysztofa Pastora, angażuje grupę jedenastu uzdolnionych, bardzo młodych tancerzy, którzy przez rok lub dwa intensywnie pracują nad swoim warsztatem technicznym i artystycznym. Efekty tych zmagań można zobaczyć podczas wieczoru baletowego.
W ramach „Juvenaliów 4” zaprezentowano trzy choreografie – tematycznie i muzycznie bardzo zróżnicowane: divertissement z klasycznego baletu „Napoli” Augusta Bournonville’a, ekspresyjny balet „Shine” Kristófa Szabó oraz premierową pracę Katarzyny Kozielskiej pt. Fluxus. Spektakl wyróżnia się zaangażowaniem, odwagą i sercem, jakie młodzi artyści wkładają w każdy występ. Zindywidualizowane podejście choreografów do muzyki i ruchu dodaje przedstawieniu siły emocjonalnej i artystycznej głębi.
Tradycyjne divertissement z baletu romantycznego Napoli Augusta Bournonville’a to bardzo wymagający fragment klasycznego repertuaru. Opracowanie Dawida Trzensimiecha i Iriny Wasilewskiej pozostaje wierne stylowi duńskiej szkoły tańca klasycznego, jednocześnie odświeżając narrację. To duże wyzwanie, z którym zespół poradził sobie znakomicie. Tancerze łączą naturalny wdzięk z dyskretną pantomimą, a solowe popisy, czystość pozycji i techniczna precyzja pozwalają każdemu z nich zaprezentować swój indywidualny styl.
Dziewczęta – Aleksandra Pastuszka, Łucja Ulbrych, Jagoda Świderska, Klaudia Sarna – świetnie radzą sobie z aktorską stroną tańca. Raz są dziewczęco niewinne, innym razem – zmysłowe i namiętne. Ich ruchy cechuje muzykalność i lekkość – jakby częściej tańczyły w powietrzu niż na scenie. Partie męskie są dynamiczniejsze, bardziej rozbudowane i pełne skoków. Antonio Casti, Mikołaj Spiżewski, Antonino Modica, Aleksander Nawrot wnoszą do nich odrobinę drapieżności, nie tracąc przy tym klasycznej precyzji i swobody. Z ich tańca emanuje autentyczna radość życia.
„Shine” w choreografii Kristófa Szabó, do muzyki Philipa Glassa oraz Henryka Mikołaja Góreckiego, to opowieść o świetle, ruchu i relacjach – niezwykle precyzyjna i plastyczna w formie. Taniec rozpada się tu na mniejsze epizody, zachowując spójność z motywem przewodnim. Miniaturowe obrazy sceniczne zyskują nowoczesny wymiar, kontrastując z klasyczną estetyką, ale zachowując liryzm.
Tancerze – Maja Augustyniak, Łucja Ulbrych, Jagoda Świderska, Mikołaj Spiżewski, Aleksander Nawrot, Antonio Modica – oddają emocje zawarte w muzyce z dużą uważnością. Soliści Antonio Casti i Aleksandra Pastuszka tworzą sugestywną opowieść poprzez zabawę rekwizytem, rytmem, kostiumem. Aby osiągnąć perfekcyjną synchronizację rytmu i ruchu, zespół musiał nauczyć się skupienia i wzajemnego partnerowania. Choreograf stawia przed nimi trudne zadania – dba o czystość formy, estetykę i szerokość ruchu, mimo ograniczeń narzucanych przez piękne, lecz wymagające kostiumy.
„Fluxus. Strumień świadomości” w choreografii Katarzyny Kozielskiej to rodzaj ruchowej medytacji, refleksja nad zbiorowym odczuwaniem i siłą wyobraźni. Skoncentrowane, niemal bezgłośne gesty prowadzą tancerzy w stronę świata duszonego przez hałas i napięcie – w stronę przestrzeni, w której ruch i muzyka przynoszą ukojenie.
Muzyka zespołu Slow Meadow i multiinstrumentalisty Matta Kidda odznacza się miękkimi, płynącymi motywami, które artyści przekładają na ruch sceniczny. Choć choreografia nawiązuje do minimalizmu, nie oznacza to łatwości wykonania – przeciwnie, wymaga doskonałego wyczucia przestrzeni i precyzji. Katarzyna Kozielska wykorzystuje charakterystyczną dla Philipa Glassa przestronność brzmienia, by ożywić scenę dynamicznymi zmianami kierunku i tempa. Dzięki temu taniec „płynie” przez całą przestrzeń sceny, gęsto nasycając widza emocjami – zarówno w partiach solowych, duetach, jak i scenach zbiorowych.
Całości dopełnia przemyślana warstwa wizualna. Kostiumograf Emil Wysocki umiejętnie wykorzystuje materiał, krój i kolorystykę, by podkreślić charakter każdej choreografii i pomóc tancerzom wcielić się w określone role. Równie istotne okazuje się światło – zaprojektowane przez Tomasza Fabiańskiego i Pawła Piotra Jasińskiego – które wydobywa niuanse ruchu i buduje nastrojowe obrazy sceniczne.
Nie zawsze trzeba szukać głębokich znaczeń czy wyraźnych przesłań – czasem to właśnie muzyka i obrazy, budowane wymownym ruchem i mimiką, potrafią przynieść najwięcej emocji. Choreografie pełne wielowymiarowości i oryginalnego języka ruchu, wzbogacone zaangażowaniem młodych tancerzy, zostały nagrodzone przez publiczność długimi, gorącymi brawami.
fot. z próby: Ewa Krasucka/TW-ON