Slide
previous arrow
next arrow
Performans jako strategia przetrwania - Teatr dla Wszystkich

Performans jako strategia przetrwania

Na afiszu

Performans jako strategia przetrwania

O spektaklu „Ekspedycja: Burza” wg scen. i w reż. Alexandra Dulaka w STUDIO teatrgalerii w Warszawie pisze Alicja Cembrowska. „Ekspedycja: Burza” w reżyserii Alexandra Dulaka to spektakl atmosfery – sugestywny wizualnie i dźwiękowo, potrafiący poruszyć. Dla chętnych uchylona zostaje furtka – można zajrzeć głębiej, wybrać się w podróż dalszą niż na biegun. Być może trudniejszą....
Opublikowano: 2025-06-01

O spektaklu „Ekspedycja: Burza” wg scen. i w reż. Alexandra Dulaka w STUDIO teatrgalerii w Warszawie pisze Alicja Cembrowska.

„Ekspedycja: Burza” w reżyserii Alexandra Dulaka to spektakl atmosfery – sugestywny wizualnie i dźwiękowo, potrafiący poruszyć. Dla chętnych uchylona zostaje furtka – można zajrzeć głębiej, wybrać się w podróż dalszą niż na biegun. Być może trudniejszą.

W spektaklu w Teatrze Studio nie fabuła jest najważniejsza – choć podstawowa wiedza o wyprawach polarnych pomaga szybciej zorientować się, że sytuacja, którą obserwujemy, jest wyobrażona. Taka załoga nigdy się nie spotkała, a statek „Miranda” nie istniał. Scenariusz oparty został jednak na rzeczywistych dziennikach i relacjach polarników – konkretne, udokumentowane źródła zostały przełożone na język teatru.

I przełożone bardzo sprawnie. Scenografia autorstwa Krystiana Szymczaka jest iście polarna – minimalistyczna, pusta, opresyjna. Foliowe, białe zasłony wyznaczają niewielką przestrzeń, w której uwięzieni zostali bohaterowie. Arktyka jawi się tu jako bezbrzeżna samotnia, ale i klaustrofobiczna pułapka. Ten dysonans potęgują muzyka Wojtka Kiwera i warstwa dźwiękowa: jęki statku, naprężone liny, wiatr, trzask lodu, który powoli zamienia się w grobowiec dla kolejnych śmiałków. W końcu – szczekanie i skomlenie psów.

Choć niewidoczne, psy są pełnoprawnymi bohaterami tej opowieści. Podobnie jak sztuka Szekspira – kapitan Nansen (Daniel Dobosz) poleca załodze przygotowanie ich wersji Burzy. To jedna ze strategii przetrwania. Ekspedycja: Burza to przede wszystkim opowieść o przekraczaniu granic, konfrontacji z samym sobą w obliczu ekstremalnych wyzwań, o człowieczeństwie, którego istotą jest ruch („gdy człowiek staje w miejscu, przestaje być człowiekiem”). Wyprawa staje się tu doświadczeniem egzystencjalnym, obejmującym nie tylko samych polarników, lecz całe społeczeństwa. Pomysł wystawienia Burzy na statku uwięzionym w lodzie nawiązuje do tego, co Tomasz Kubikowski opisał w książce Zjadanie psów.

Człowiek jest istotą performującą, a „performans zachodzi wtedy, gdy uzbrojeni w nasze kategorie, zamiary i nawyki zderzamy się w działaniu z surową, nieobjętą rzeczywistością świata – tą, która zaczyna się tuż za progiem naszej świadomości”. Performans może być więc strategią przetrwania („Szekspir działa przeciwszkorbutowo”). Ba, samo bycie na Arktyce miało w sobie potencjał performatywny – w XIX wieku niemal cały świat był już „odkryty”. Człowiekowi pozostały tylko bieguny – pole eksperymentu, doświadczenia, zderzenia z mitem miejsca niezdobywalnego.

Dlatego w spektaklu tak istotna jest „nowa codzienność”: gra w karty, „iteracja nudy”, rytuały, sięganie po teksty kultury łączące uczestników wyprawy z dawnym światem. Alexander Dulak nie boi się ciszy – bohaterowie patrzą w dal, wzdychają w rytm wiatru, popadają w szaleństwo, mieszają im się zmysły. Piją alkohol, awanturują się – bezruch statku potęguje zagubienie, budzi destrukcyjne instynkty, rozmywa człowieczeństwo. Proces ten podkreślają stroboskopowe światła, ciemność (noc polarna), czy absurdalne gesty – jak nakładanie na głowy plastikowych koszy na śmieci.

W tych niepokojących warunkach dochodzi także do zderzenia kultur. Inuit (Hiroaki Murakami), nazywany Michelem, bo europejskie języki nie są w stanie wymówić jego imienia, staje się figurą obcości. „Inny” jest tu dziki, niezrozumiały, niemożliwy do oswojenia przy pomocy znanych kodów kulturowych.

Ekspedycja: Burza, poprzez subtelne zabiegi inscenizacyjne – kolorowe światła, różnorodne dźwięki, emblematyczną bryłę lodu na środku sceny – oraz gęstą sieć alegorii i symboli, próbuje uchwycić zew, który pcha ludzi w nieznane. Zbliżyć się do istoty człowieczeństwa. Uruchomić wyobraźnię. Zdekodować „ambicję” i „odwagę” – bo czy potrafimy dziś ocenić, ile w XIX-wiecznych polarnikach było realnej ciekawości świata, a ile potrzeby udowodnienia własnej wartości? Czy chodziło o badania, czy o zdobycie bieguna? Pojawia się pytanie: wrócić w chwale, czy zginąć w hańbie? To wyścig – można być bohaterem albo przegranym. Przetrwać albo zginąć.

Zagrać Szekspira. Postradać zmysły. Ale też zjeść psa.
A ponoć wszyscy jesteśmy tacy sami.

fot. Sisi Cecylia/Teatr Studio galeria w Warszawie

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL