Śpiewajmy Panu, chwalmy go i wadźmy się z nim
O spektaklu „Pieśni nad pieśniami” wg Biblii w reż. Rafała Gąsowskiego w Teatrze Wierszalin pisze Anna Czajkowska.
„Pieśni nad pieśniami” Teatru Wierszalin to spektakl dla wszystkich – ludzi głębokiej wiary, agnostyków, dojrzałych i poszukujących. Wymaga skupienia i wyciszenia, nie zadowoli natomiast widzów szukających w teatrze jedynie lekkiej rozrywki czy wartkiej akcji. Zespół z Supraśla nadaje poematom biblijnym w przekładzie Czesława Miłosza niepowtarzalny koloryt – żywioł potoczności i codzienności łączy się tu z religijnością, a mieszanka sacrum i profanum pozwala dostrzec egzystencjalny dramat jednostki. Reżyser spektaklu i autor scenariusza, Rafał Gąsowski, docenia wnikliwość oraz surowy, a jednocześnie poetycki wymiar tego zbioru modlitw, hymnów i wyznań wiary.
Psalmy są niezwykle zróżnicowane pod względem gatunkowym, a Miłosz, tłumacząc teksty z hebrajskiego, oddał szczegółowy obraz starotestamentowej wiary Izraelitów – ich pewność i zaufanie Bogu, pytania i skargi, a nawet wyrzuty skierowane ku Panu. Charakterystyczna stylistyka i poetyka Wierszalina podkreślają ludzkie emocje w kontekście problemów współczesnego świata. Motywy muzyczne odgrywają w tym widowisku kluczową rolę, podkreślając liryczność oraz unikatowy, „cielesny język” czytań i śpiewów. Muzykę na żywo wykonuje sam kompozytor, Adrian Jakuć-Łukaszewicz.
Interpretowane przez artystów psalmy nie zawsze brzmią dostojnie – ich głosy oddają falujący paralelizm i rytm tekstu, podkreślając jego dziękczynny, chwalebny, pokutny, pełen nadziei i ufności charakter. Na pierwszy plan wysuwają się artystki: Monika Kwiatkowska, Katarzyna Wolak-Gąsowska, Urszula Raczkowska, Katarzyna Ogrodniczak i Magdalena Dąbrowska. Panowie dyskretnie, lecz zauważalnie im towarzyszą. Każda z aktorek stanowi dopełnienie pozostałych, tworzy nieodzowny element spójnej całości. Białe stroje podkreślają ich zmysłowość, niewinność oraz mistyczny nastrój spektaklu. Katarzyna Wolak-Gąsowska zachwyca – ileż smutku, poczucia osamotnienia i głębi zawiera się w jej grze oraz pięknym, czystym głosie. Bez trudu wydobywa jasny, ostry, przejmująco zwięzły przekaz. Kreacja Moniki Kwiatkowskiej jest równie mocna i niejednoznaczna – plastyczna, oparta na aksamitnym brzmieniu psalmu, krzyku, uśmiechu i grymasie bólu. Urszula Raczkowska, Katarzyna Ogrodniczak i Magdalena Dąbrowska zgłębiają problem zła w świecie i w ludziach, nie uciekając przy tym od emocji. Dariusz Matys i Rafał Gąsowski tworzy własną, zamkniętą formę i wspólnie z innymi artystami stawiają pytania o sens życia i cierpienia.
Wszystko w tym spektaklu jest uzasadnione – od ascetycznej scenografii Mateusza Kasprzaka po ekspresyjną choreografię Bartosza Zyśka i grę świateł Grzegorza Zaręby, które dodają przedstawieniu uroku i nastrojowości.
Wypracowana dykcja i kunszt aktorski artystów pozwalają docenić w „Pieśniach nad pieśniami” piękno poetyckiego przekładu, łączącego motywy religijne, filozoficzne, a nawet osobiste. Teksty wciąż poruszają i zachowują swoją uniwersalną, ponadczasową wymowę. Z zapartym tchem śledzi się niepowtarzalną, wyjątkową melodię przekazu.
fot. Teatr Wierszalin