Bohomolec w dresach? Czemu nie!

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Bohomolec w dresach? Czemu nie!

O spektaklu „Małżeństwo z kalendarza” Franciszka Bohomolca w reż. Jarosława Tumidajskiego w Teatrze Powszechnym w Radomiu pisze Wiesław Kowalski. Polski teatr co i rusz przypomina komedie Aleksandra Fredry (warto wspomnieć choćby ostatnie dwie bardzo udane inscenizacje „Ślubów Panieńskich” w Teatrze Polskim w Warszawie i „Zemsty” w warszawskim Teatrze Komedia; szkoda że tego samego nie da...
Opublikowano: 2025-02-12

O spektaklu „Małżeństwo z kalendarza” Franciszka Bohomolca w reż. Jarosława Tumidajskiego w Teatrze Powszechnym w Radomiu pisze Wiesław Kowalski.

Polski teatr co i rusz przypomina komedie Aleksandra Fredry (warto wspomnieć choćby ostatnie dwie bardzo udane inscenizacje „Ślubów Panieńskich” w Teatrze Polskim w Warszawie i „Zemsty” w warszawskim Teatrze Komedia; szkoda że tego samego nie da się powiedzieć o nieudanej „Zemście” w reż. Radosława Rychcika w Bydgoszczy), gorzej jednak ma się sprawa z krotochwilnym repertuarem, który powstawał jeszcze zanim Fredro obdarował nas całym arsenałem ulubionych do dzisiaj tytułów, podobnie jest zresztą z utworami tych, którzy tworzyli równolegle z nim lub zaraz po nim. Mniej niż sporadycznie pojawiają się dzisiaj na teatralnych afiszach komedie Bohomolca, Zabłockiego czy późniejszych: Perzyńskiego czy Ruszkowskiego. A przecież „Fircyk w zalotach”, jak i bardziej naiwne „Szczęście Frania” czy „Wesele Fonsia” mogą odpowiednio przysposobione, pomimo emfazy i niefrasobliwości graniczącej z powagą, bawić do łez. Przekonujemy się o tym oglądając ostatnią realizację Jarosława Tumidajskiego, który na scenie Teatru Powszechnego w Radomiu przypomina „Małżeństwo z kalendarza” Franciszka Bohomolca, zagrane po raz pierwszy na deskach Teatru Narodowego w 1776 roku.

Zamysł przeniesienia staroświeckiej, obyczajowej komedii Bohomolca do lat z końca XX wieku wydaje się być konceptem ze wszech miar w przypadku tej inscenizacji słusznym i jasnym, jako że pozwala zabawnie pointować nie pozbawione przecież infantylności sytuacje kochanków starających się o rękę młodej dziewczyny i jednocześnie każe spojrzeć na ludzkie zachowania przypisane każdej postaci jakby z nowej perspektywy. A te dzięki temu mogą być rysowane i określane jakby od początku. Tumidajski w związku z tym nie boi się snuć tej opowieści z zastosowaniem bardzo ostrych i bezpardonowych środków, zarówno jeśli chodzi o rozwiązania przestrzenne, mocne emblematy plastyczne, jak i sposób prowadzenia aktorów. Jednocześnie dba o to, by siłą dialogu była jego zwartość i dynamiczne brzmienie staropolskiego języka. Aktorzy w tak narzuconej konwencji zdają się czuć bardzo dobrze, trzymają dyscyplinę, która pozwala nie przekraczać granicy szarży, dbają o naturalną intonację i porozumienie z partnerem. Widać to najlepiej w porywającej roli Marka Brauna (Staruszkiewicz), ale też i w  nieco bardziej stonowanej  Małgorzaty Maślanki (Bywalska), nie mniejsze wrażenie robi sceniczna swoboda w postaci Agaty zagranej z nerwem i dużą dozą temperamentu  przez Katarzynę Dorosińską. Zresztą wszystkie przerysowania czy przesadność gestu, od których w takiej konwencji nie zawsze da się uciec, a także ilość zastosowanych „efektów”, znajdują tutaj swoje silne uzasadnienie, są konsekwentnie przeprowadzane w panowaniu nad sposobem podawania tekstu, jak i scenicznym ruchem aktorów tworzących cały wachlarz współczesnych zachowań, tyleż śmiesznych, co domagających się współczucia czy nie pozbawionego przymrużenia oka braku akceptacji.

fot. ze spektaklu “Małżeństwo z kalendarza”: Natalia Kabanow / Teatr Powszechny w Radomiu

Kategorie:


Cytat Dnia

„[...] tekst Shakespeare’a jest jak ludzkie kolano: dopóki nikt przy nim nie majstruje, człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, jak precyzyjnie został skonstruowany. Wystarczy jednak wyciąć kilka pozornie zbędnych elementów, żeby nadal dało się chodzić, ale już nie całkiem normalnie”

Tomasz Domagała o „Makbecie”, reż. Paweł Ziemilski; Festiwal Szekspirowski.pl, 27.07.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL