Slide
previous arrow
next arrow
Czy uśmiech może być entuzjastyczny? - Teatr dla Wszystkich

Czy uśmiech może być entuzjastyczny?

Na afiszu

Czy uśmiech może być entuzjastyczny?

O spektaklu “Sinatra 100 +” w reż. Jakuba Gąsowskiego i Grzegorza Kwietnia w Teatrze 6.piętro w Warszawie pisze Wiesław Kowalski. Już samo pojawienie się na scenie Jakuba Gąsowskiego, jeszcze przed kurtyną, wywołuje uśmiech na ustach widzów, którzy aktywnie towarzyszą antreprenerowi w zapowiedzi muzycznego widowiska z Frankiem Sinatrą w roli głównej. Do tego, gdy za chwilę...
Opublikowano: 2022-01-13

O spektaklu “Sinatra 100 +” w reż. Jakuba Gąsowskiego i Grzegorza Kwietnia w Teatrze 6.piętro w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

Już samo pojawienie się na scenie Jakuba Gąsowskiego, jeszcze przed kurtyną, wywołuje uśmiech na ustach widzów, którzy aktywnie towarzyszą antreprenerowi w zapowiedzi muzycznego widowiska z Frankiem Sinatrą w roli głównej. Do tego, gdy za chwilę zabrzmią dźwięki big bandu Piotra Kostrzewy, uśmiech będzie towarzyszył publiczności już do końca przedstawienia. Powiedzmy od razu, że przedstawienia przygotowanego z zaskakującym i wciągającym pomysłem, roztańczonego i rozśpiewanego, do tego bawiącego do łez i nie mniej wzruszającego.

W „Sinatrze 100 +” duet reżyserów próbuje zmierzyć się z fenomenem osobowościowym Franka Sinatry, który – pomimo pojawiających się w muzyce nowych mód i trendów – wciąż pozostaje idolem kolejnych pokoleń chętnie sięgających po jego piosenkarską twórczość. Siedmiu młodych aktorów, wcielając się w samego Sinatrę lub osoby towarzyszące mu podczas kariery na scenie i w życiu prywatnym (pierwsza żona – Nancy Barbato, Ava Gardner, Dean Martin, Lauren Bacall, Mia Farow i wielu innych), odtwarza epizody z biografii amerykańskiego wokalisty i aktora, inkrustując je utworami nie tylko tymi najbardziej znanymi. Niektóre z tych najpopularniejszych będą tylko wspomnieniem, inne krótkim cytatem. Zdobywca Oscarów, nagród Grammy i Złotych Globów pojawia się na estradzie najpierw jako debiutant jeszcze przed mutacją, potem członek wielu zespołów, wreszcie jako artysta solowy. W scenariusz wplecione zostały również wydarzenia i incydenty towarzyszące artystycznej drodze Sinatry, jego związki z polityką, mafią, ówczesną obyczajowością, czy konflikty z mediami. Poznajemy też przyczyny upadku jego kariery, szczególnie pod koniec lat 40. i na początku lat 50. Wreszcie oglądamy powrót na piedestał po zagraniu w filmie „Stąd do wieczności”. Zabawnie zakomponowane zostały sekwencje dotyczące jego występów w Las Vegas w latach 50. i 60., podczas których towarzyszyli mu nie zawsze trzeźwi Dean Martin i Sammy Davis Jr.

Na szczególne uznanie zasługuje forma i kompozycja tego spektaklu, montaż poszczególnych sekwencji taneczno-wokalnych i sposób ich narracji oraz aktorskiej ekspozycji. Funkcję gospodarza wieczoru z ogromnym wdziękiem pełni  Jakub Gąsowski. Robi to ze swadą, niekiedy przymrużeniem oka, jednocześnie bawiąc się swoją postacią konferansjera i zapowiadacza kolejnych etapów z życia Sinatry. Najważniejsze, że tytułowego bohatera nie traktuje się tutaj pomnikowo i na klęczkach, ale z dużym naddatkiem komediowym, co czyni spektakl lekkim i w odbiorze szalenie przyjemnym i relaksacyjnym. Pozostali aktorzy (Anna Grochowska, Kamila Najduk, Paulina Pytlak, Krzysztof Godlewski, Juliusz Godzina, Maciej Tomaszewski) imponują doskonałym przygotowaniem wokalnym, tanecznym i aktorskim. Znakomicie odnajdują się zarówno w rytmach swingowo-jazzowych, w Easy Listening,  jak i tych typowo popowych. Wszyscy śpiewają nienagannie pod względem intonacyjnym i nie przeszkadza im w tym nawet stepowanie. Spektakl pokazuje, jak ważny jest entuzjazm, wspólna radość tworzenia oraz emanacja młodości, która za nic ma rutynę i potrafi na scenie czynić cuda, porywając publiczność do ciągłych oklasków, również podczas trwania przedstawienia. Bo o tym, co się działo podczas finałowej piosenki New York New York, i wykonanym po niej zimowym bonusie, jednym słowem opowiedzieć się nie da.

Fot. mat. teatru

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL