Premiera nowej inscenizacji książki, która poprzez historię jednej rodziny prowadzi do pogromu kieleckiego, Zagłady, stalinizmu i pytania o dziedziczenie pamięci, odbędzie się 11 grudnia 2026 roku.
To będzie drugie sceniczne życie „Skóry po dziadku”, ale zarazem pierwsza realizacja tego tekstu przygotowana przez inną osobę niż sam autor. Mateusz Pakuła poinformował właśnie, że niebawem rozpoczną się próby do przedstawienia reżyserowanego przez Magdalenę Łazarkiewicz w Teatrze Żydowskim im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie. Na opublikowanej przez autora zapowiedzi widnieje data premiery – 11 grudnia 2026 roku. Teatr wcześniej informował również o secie premierowym zaplanowanym na 11, 12 i 13 grudnia.
To jeden z najciekawiej zapowiadających się punktów początku sezonu Teatru Żydowskiego, nie tylko ze względu na nazwiska autora i reżyserki. „Skóra po dziadku” jest bowiem tekstem szczególnie mocno korespondującym z miejscem, w którym zostanie teraz wystawiona. Rodzinna historia Pakuły stopniowo otwiera się na historię polskich Żydów, Zagładę, pogrom kielecki, powojenny antysemityzm i mechanizmy pamięci przekazywanej kolejnym pokoleniom.
Od rodzinnej opowieści do historii Kielc
„Skóra po dziadku”, wydana w 2024 roku przez Wydawnictwo Agora, była drugą powieścią Pakuły po głośnym „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”. Autor ponownie rozpoczął od historii własnej rodziny, tym razem cofając się do pokolenia dziadka – Henryka Parkity.
Zaczyna się od zdarzenia z początku lat 50. Nastoletni dziadek autora po młodzieńczym wybryku trafia do kieleckiego więzienia Urzędu Bezpieczeństwa. Pakuła próbuje ustalić, kto doprowadził do jego uwolnienia i dlaczego właściwie było ono możliwe. Z pozornie rodzinnej zagadki wyrasta znacznie szersza opowieść: o wojnie, Zagładzie, przemocy pierwszych lat powojennych i pogromie kieleckim z 4 lipca 1946 roku.
Sam Pakuła już wcześniej wskazywał, że interesuje go nie tylko rekonstrukcja wydarzeń, ale również pytanie o prawo do ich opowiadania. Podkreślał też, że kolejne pokolenia nadal mierzą się z doświadczeniami i traumami swoich przodków.
To właśnie mechanizm dziedziczenia pamięci staje się jednym z podstawowych tematów książki. Pakuła nie tworzy przy tym uporządkowanej rodzinnej kroniki. Rekonstruuje, sprawdza, podważa własne ustalenia, wraca do rodzinnych przekazów i konfrontuje je z historią. Sama konstrukcja książki pokazuje więc, jak chwiejna może być pamięć i jak łatwo opowieść o przeszłości staje się mieszaniną faktów, przemilczeń, legend rodzinnych i tego, co następne pokolenia chciałyby uznać za prawdę.
Dlaczego właśnie Teatr Żydowski?
Warszawska inscenizacja może uruchomić w „Skórze po dziadku” jeszcze inny poziom znaczeń. Dla Teatru Żydowskiego pytania o żydowską historię Polski, Zagładę, pamięć i powojenne losy ocalałych nie są jednym z możliwych tematów repertuarowych, lecz częścią tożsamości tej sceny.
Jeszcze podczas tegorocznego Festiwalu Warszawa Singera właśnie powstające przedstawienie było jednym z tematów Żydowskiego Salonu Literackiego. Remigiusz Grzela, kierownik literacki Teatru Żydowskiego, zapowiadając spotkanie Mateusza Pakuły i Magdaleny Łazarkiewicz, zwracał uwagę na szczególne doświadczenie autora – człowieka wychowanego w Kielcach, który jako przedstawiciel kolejnego pokolenia mierzy się z historią pogromu i z pamięcią miasta.
Grzela przypominał również, że tytułowa „skóra po dziadku” ma bardzo konkretny wymiar – chodzi o skórzany płaszcz odziedziczony po dziadku. Przedmiot staje się jednak nośnikiem znacznie większej historii, obejmującej okres wojenny, pierwsze lata powojenne i PRL, a następnie doświadczenia należące już bezpośrednio do pokolenia autora.
Nieprzypadkowo na plakacie nowej realizacji pojawia się zdanie: „Opowieść o pamięci, rodzinie i historii, która nie kończy się wraz z poprzednim pokoleniem”.
Druga inscenizacja tej samej książki
Warszawska „Skóra po dziadku” nie będzie teatralnym debiutem tego materiału. Pierwszą adaptację przygotował sam Mateusz Pakuła. Spektakl, będący koprodukcją Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie oraz Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, miał premiery w kwietniu 2025 roku – 11 kwietnia w Krakowie i 26 kwietnia w Kielcach.
Wystąpili w nim Ewelina Gronowska, Jan Jurkowski, Wojciech Niemczyk, Andrzej Plata, Zuzanna Skolias-Pakuła i Marcin Pakuła, a głosów z offu użyczyli Jan Peszek oraz Mateusz Pakuła. Scenografię i kostiumy przygotowała Justyna Elminowska, światło Paulina Góral, muzykę Marcin Pakuła, Antonis Skolias i Zuzanna Skolias-Pakuła, a materiały wideo Paweł Edelman, Maciej Edelman i Olga Balowska. Spektakl trwa trzy godziny z jedną przerwą.
Pakuła mówił jeszcze przed powstaniem tej inscenizacji, że w przypadku „Skóry po dziadku” – inaczej niż podczas pisania „Jak nie zabiłem swojego ojca…” – od początku wiedział, że książka stanie się materiałem teatralnym.
Teraz wydarzy się jednak coś innego. Autor oddaje własny, głęboko osobisty tekst innej reżyserce.
I właśnie to może być najciekawszym aspektem warszawskiej realizacji. Magdalena Łazarkiewicz nie będzie odtwarzała spektaklu Pakuły, lecz przygotuje własną adaptację i własne odczytanie tej historii. To także zmiana perspektywy – osobista narracja autora zostanie przepuszczona przez doświadczenie twórczyni od lat zajmującej się w kinie i teatrze pamięcią, historią oraz konsekwencjami XX-wiecznych doświadczeń.
Pierwsza „Skóra po dziadku” była przedstawieniem autora opowiadającego – również poprzez teatr – historię swojej rodziny i swojego miasta. W Teatrze Żydowskim ta sama opowieść zostanie umieszczona w miejscu, którego pamięć historyczna prowadzi bezpośrednio do jednej z najważniejszych części książki.
Historia, która nie kończy się wraz z poprzednim pokoleniem
„Skóra po dziadku” opowiada o konkretnych ludziach i konkretnym mieście, ale nie zamyka się w rekonstrukcji historycznej. Pytanie, które powraca zarówno w książce, jak i w pierwszej inscenizacji, brzmi: co właściwie dziedziczymy po swoich przodkach?
Nazwisko, przedmioty, rodzinne anegdoty? A może także cudze przemilczenia, uprzedzenia, poczucie winy i lęki, których źródła znajdują się wiele dziesięcioleci wcześniej?
Pakuła otwiera swoją opowieść zdaniem:
„Zanim się dowiedziałem, kim właściwie są Żydzi, już byłem antysemitą”.
To brutalny punkt wyjścia do próby zrozumienia nie tylko własnego dzieciństwa w Kielcach, ale również sposobu, w jaki społeczne uprzedzenia potrafią zostać przyswojone, zanim człowiek jest w stanie je nazwać i zrozumieć.
Właśnie dlatego grudniowa premiera może okazać się czymś więcej niż kolejną sceniczną adaptacją głośnej książki. „Skóra po dziadku” spotka się bowiem z Teatrem Żydowskim – sceną, dla której pytanie o to, jak opowiadać przeszłość i w jaki sposób jej konsekwencje pozostają obecne w teraźniejszości, jest jednym z podstawowych tematów.
„Skóra po dziadku”
na podstawie powieści Mateusza Pakuły
reżyseria: Magdalena Łazarkiewicz
Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie
premiera: 11 grudnia 2026 roku
set premierowy: 11–13 grudnia 2026
Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie