Był ostatnim żyjącym współzałożycielem Studenckiego Teatru Satyryków, z którym związał znaczną część swojej artystycznej biografii. Abramowa-Newerlego pożegnał ks. Andrzej Luter, a także środowisko Teatru STS.
„Odszedł ostatni z współzałożycieli Studenckiego Teatru Satyryków STS – JAROSŁAW ABRAMOW-NEWERLY” – napisano na stronie Teatru STS.
Jarosław Abramow-Newerly urodził się 17 maja 1933 roku w Warszawie. Był synem pisarza Igora Newerlego i aktorki Barbary z Jareckich. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Jeszcze podczas studiów związał się ze Studenckim Teatrem Satyryków, powstałym w Warszawie w 1954 roku, którego był jednym ze współzałożycieli.
STS szybko przestał być wyłącznie studencką sceną satyryczną. Stał się jednym z najważniejszych zjawisk polskiej kultury powojennej, miejscem, w którym młodzi autorzy, aktorzy i kompozytorzy komentowali rzeczywistość społeczną, obyczajową i polityczną PRL-u. Abramow-Newerly należał do ludzi, którzy od początku kształtowali literacki i muzyczny charakter teatru. Był członkiem jego Rady Artystycznej, autorem i kompozytorem.
Skalę jego pracy dla STS-u przypomniano w pożegnaniu opublikowanym po śmierci artysty. W swoim dorobku miał 72 teksty napisane dla Teatru oraz muzykę skomponowaną do 68 piosenek. Na stronie STS-u nazwano go „potęgą literacką i muzyczną” oraz „intelektualną opoką Teatru”, wymieniając obok niego Andrzeja Jareckiego, Witolda Dąbrowskiego, Jerzego Markuszewskiego i Ziemowita Fedeckiego.
Szczególne miejsce w tej historii zajmowała jego współpraca z Agnieszką Osiecką. Abramow-Newerly komponował muzykę do jej tekstów. Wśród utworów powstałych z tej współpracy znalazły się „Widzisz mała”, „Mówiłam żartem” i „Zrewiduj mnie”. Wspólnie stworzyli także „Piosenkę o okularnikach”, nazywaną przez środowisko STS-u „hymnem STS-u”. Piosenka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów związanych z legendą tej sceny.
Abramow-Newerly był jednak nie tylko autorem i kompozytorem STS-u. Pisał dramaty, słuchowiska radiowe i scenariusze, zajmował się prozą i dziennikarstwem. W latach 1960–1966 kierował Redakcją Teatru Młodego Słuchacza Polskiego Radia. Jego utwory trafiały na sceny teatralne, do radia i Teatru Telewizji.
Ważną częścią jego dorobku pozostawała dramaturgia. Napisał m.in. „Esmeraldę”, „Anioła na dworcu”, „Klik-klak”, „Darz Bór”, „Gęsi za wodą” czy „Maestra”. Za „Anioła na dworcu” otrzymał Nagrodę im. Stanisława Piętaka oraz Nagrodę Fundacji Kościelskich. „Maestro” przyniosło mu z kolei nagrodę podczas Kaliskich Spotkań Teatralnych.
Do historii własnego pokolenia i STS-u powracał po latach w prozie wspomnieniowej. Jest autorem trylogii „Lwy z mojego podwórka”, „Lwy wyzwolone” i „Lwy STS-u”. Zapisał w niej nie tylko własne doświadczenia, ale również historię środowiska, które współtworzyło powojenną kulturę Warszawy.
Od początku lat 80. Abramow-Newerly dzielił swoje życie między Polskę i Kanadę, a w 1985 roku wyjechał do Toronto. W tym okresie coraz więcej miejsca w jego twórczości zajmowała proza. Pisał o polskiej emigracji, jej codzienności, pamięci i doświadczeniu życia pomiędzy Polską a Kanadą. Powstały m.in. „Alianci”, „Pan Zdzich w Kanadzie”, „Kładka przez Atlantyk”, „Nawiało nam burzę” i „Młyn w piekarni”.
Mimo upływu lat STS pozostał jednym z najważniejszych punktów jego artystycznej biografii. Jeszcze kilka miesiący przed śmiercią, dziękując za życzenia z okazji swoich 93. urodzin, Abramow-Newerly zwrócił się do dawnych przyjaciół słowami, które przypomniano teraz na stronie Teatru:
„Pamiętajcie o mnie, mam was głęboko w sercu, przyjaciół mojej młodości”.
Po jego śmierci środowisko STS-u odpowiedziało:
„Pamiętamy, dziękujemy za wzruszenia, przyjaźń, twórczość. Dziękujemy za STS, Wujku!”.
Pożegnanie kończy krótkie zaproszenie: „Posłuchajmy «Okularników»”.
Jarosław Abramow-Newerly miał 93 lata. Wraz z jego śmiercią odszedł ostatni ze współzałożycieli Studenckiego Teatru Satyryków – człowiek, który pozostawił w historii tej sceny 72 teksty i muzykę do 68 piosenek, a później ocalił pamięć o jej ludziach także na kartach swoich książek.