Twórcy odsłaniają kulisy pracy nad spektaklem, w którym ogromną rolę odgrywają kostiumy – pełne teatralnego rozmachu, historycznych odniesień i błyskawicznych scenicznych przemian.
Premiera „Księżyca nad Buffalo” odbędzie się 13 czerwca na Dużej Scenie Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Spektakl w reżyserii Tadeusza Kabicza będzie ostatnią premierą teatru w tym sezonie artystycznym.
Tym razem kielecka scena sięga po jedną z najbardziej znanych fars Kena Ludwiga – opowieść o teatrze, aktorach i katastrofach, które wydarzyć mogą się właściwie tylko na scenie. Charlotte i George Hay są aktorskim małżeństwem objeżdżającym prowincjonalne miasta z repertuarem złożonym z dwóch zupełnie różnych przedstawień: lekkiej komedii „Życie prywatne” i „Cyrana de Bergerac”. Kiedy dowiadują się, że na widowni ma pojawić się legendarny reżyser filmowy, wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli.
W spektaklu mieszają się epoki, konwencje i teatralne porządki. Bohaterowie funkcjonują jednocześnie w estetyce lat 20. i 50. XX wieku, a dodatkowo – jako postaci grające w innych przedstawieniach – pojawiają się również w kostiumach inspirowanych XVII wiekiem.
Za kostiumy odpowiada Mateusz Karolczuk, który podkreśla, że nie chodzi o historyczną rekonstrukcję, ale o artystyczne przetworzenie epok i teatralnej wyobraźni.
– Pasjonuję się kostiumem historycznym, więc to dla mnie tym większa przyjemność i wyzwanie. Chciałbym jednak mocno podkreślić, że nie robimy rekonstrukcji. Poddajemy zastaną rzeczywistość obróbce artystycznej, niemniej wspomniane okresy są dla nas kluczowym punktem wyjścia – mówi kostiumograf.
Twórcy nie ukrywają, że przygotowanie kostiumów do tej produkcji jest sporym przedsięwzięciem. Nad spektaklem pracują nie tylko teatralne pracownie, ale również osoby współpracujące z zespołem od lat. W farsie, gdzie przebiórki następują błyskawicznie, kostium staje się częścią samej akcji i teatralnego żartu.
To również przypomnienie, jak ważną rolę w teatrze odgrywają kostiumografowie, krawcowe i całe pracownie krawieckie. Teatr często skupia uwagę na aktorach i reżyserach, tymczasem właśnie tam – przy maszynach, tkaninach, poprawkach i przymiarkach – powstaje osobny świat spektaklu. Kostium bywa osobnym dziełem sztuki i równie ważnym narzędziem opowiadania historii jak światło, scenografia czy muzyka.
Twórcy zapowiadają również, że część zmian kostiumów będzie odbywać się bezpośrednio na scenie, na oczach widzów. Jak podkreśla Mateusz Karolczuk, mają to być „bardzo teatralne gesty”, które staną się częścią opowieści o bohaterach i ich scenicznym chaosie.
Za adaptację i reżyserię odpowiada Tadeusz Kabicz. Scenografię przygotowuje Kornelia Dzikowska-Demirska, muzykę komponuje Szymon Sutor, a reżyserię świateł opracowuje Artur Wytrykus. Za efekty kaskaderskie i pirotechniczne odpowiada Wojciech Rotowski.
W obsadzie znaleźli się: Anna Antoniewicz, Dagna Dywicka, Wiktoria Grabowska, Ewelina Gronowska, Beata Pszeniczna, Beata Wojciechowska, Mateusz Bernacik, Kuba Golla, Edward Janaszek i Andrzej Plata. Inspicjentką i suflerką spektaklu jest Kamila Długosz.
„Księżyc nad Buffalo” od lat pozostaje jedną z najpopularniejszych teatralnych fars. Kielecka realizacja zapowiada się jako widowisko z rozmachem, ale jednocześnie świadome teatralnej umowności — spektakl o ludziach sceny, którzy próbują ratować swoje kariery, role i marzenia, nawet gdy wszystko wokół zaczyna się rozpadać.
Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach