Marek Mokrowiecki reżyseruje „Ubu Króla” w Płocku

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Marek Mokrowiecki reżyseruje „Ubu Króla” w Płocku

W Teatrze im. Jerzego Szaniawskiego trwają przygotowania do premiery spektaklu w reż. Marka Mokrowieckiego.

Opublikowano: 2026-03-16
fot. Waldemar Lawendowski

Jedna z najsłynniejszych sztuk z Polską w tle, i Polakami w tytule.

Głównymi postaciami dramatu są Ubu i Ubica – upiorna para, którą cechuje zachłanność, niepohamowana żądza władzy i pieniądza – żądza wszechobejmująca każdy aspekt ich złowrogich planów. Można odnieść wrażenie, że jest to sztuka o samowładztwie, do którego prowadzi despotyzm, totalitaryzm i zamordyzm. Z drugiej zaś strony to ponadczasowa opowieść o czystej brutalnej ludzkiej zachłanności, nasycona gorzką i zjadliwą ironią.

Sztuka osadzona jest w Polsce, „czyli nigdzie” – jak mówił Alfred Jarry w swoim wstępnym przemówieniu na prapremierze w roku 1896. Utwór piętnastoletniego wówczas autora okazał się proroczy. Mimo upływu lat wciąż fascynuje i inspiruje kolejne pokolenia twórców…

Płocka inscenizacja sztuki „Ubu król, czyli Polacy” w reżyserii Marka Mokrowieckiego to opis współczesnego archetypu władzy totalitarnej. Uniwersalny – pierwotny wzorzec postaci, który cechuje każdą nieświadomą zbiorowość, ukazany jest w sposób groteskowy, gdzie splatają się komizm z tragizmem, piękno z brzydotą charakterów. Bo tacy są główni bohaterowie, Tata Ubu i jego żona Mama Ubica, dążąca do władzy i bogactwa para. Reżyser szuka w nich analogii do współczesnego totalitaryzmu jako potwornej, płodnej idei, która degraduje porządek świata

Alfred Jarry

Ubu Król, czyli Polacy

(Ubu Roi ou les Polonais)

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński

Reżyseria: Marek Mokrowiecki

Scenografia i kostiumy: Krzysztof Małachowski

Muzyka: Krzysztof Misiak

Choreografia: Małgorzata Fijałkowska

Asystent reżysera: Magdalena Tomaszewska

Premiera (Międzynarodowy Dzień Teatru): 28 marca 2026 r.
5 (394) premiera sezonu 2025/2026

Duża Scena

Teatr Szaniawskiego

Kategorie:

Cytat Dnia

„Istnieją niewielkie szanse na zmianę ludzkich charakterów. Pozostaje nam więc jedynie rozsądnie wybierać do nomen omen ciał przedstawicielskich ludzi, którzy potrafią utrzymać na wodzy chcicę i chciwość. Sejm niech pozostanie parlamentem, a tragedie i słabości człowieka oraz jego zachowania nieparlamentarne zostawmy teatrom”

Jerzy Szczudlik o „Erotycznych immunitetach, sexie i transformacji”, reż. Wiktor Rubin; Olsztyn24.com, 23.05.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL