Krystyna Janda z Orłem za Osiągnięcia Życia

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Krystyna Janda z Orłem za Osiągnięcia Życia

Jedno z najbardziej poruszających przemówień tegorocznej gali.

Opublikowano: 2026-03-10
fot. mat. prasowy

Podczas gali Polskie Nagrody Filmowe Orły po raz 28. wręczono jedną z najważniejszych nagród w polskim kinie – Orła za Osiągnięcia Życia. W tym roku wyróżnienie to odebrała Krystyna Janda – aktorka, reżyserka i twórczyni teatralna, której dorobek od ponad pięciu dekad w wyjątkowy sposób kształtuje polską kulturę filmową i teatralną.

Choć nagroda Orłów dotyczy przede wszystkim dokonań filmowych, dla wielu widzów Krystyna Janda pozostaje przede wszystkim człowiekiem teatru – artystką, która od lat współtworzy jedną z najważniejszych niezależnych przestrzeni teatralnych w Polsce. Jest założycielką i dyrektorką artystyczną dwóch warszawskich scen prowadzonych przez Fundację Krystyny Jandy na Rzecz Kultury: Teatru Polonia oraz Och-Teatru.

Teatr Polonia, otwarty w 2005 roku w dawnym kinie przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, był pierwszym prywatnym teatrem powstałym w stolicy po 1989 roku. Kilka lat później, w 2010 roku, powstała druga scena fundacji – Och-Teatr, mieszczący się w budynku dawnego kina Ochota przy ulicy Grójeckiej. Obie sceny stały się miejscem pracy setek artystów i jednym z najważniejszych centrów życia teatralnego w Warszawie.

Krystyna Janda przez lata stworzyła ponad sześćdziesiąt ról scenicznych – od klasyki dramatu po współczesne monodramy. Jej styl aktorski kojarzony jest z kreowaniem postaci kobiet silnych, niezależnych, o skomplikowanym życiu wewnętrznym. W repertuarze prowadzonych przez nią teatrów można oglądać ją zarówno jako aktorkę, jak i reżyserkę. Do najbardziej znanych spektakli należą m.in. „Shirley Valentine”, grane nieprzerwanie od ponad trzech dekad, jubileuszowy spektakl „My Way”, a także „Zapiski z wygnania” czy komediowa „Lily”.

Artystka od początku swojej kariery związana była z najważniejszymi scenami Warszawy. W latach 1976–1987 grała w Teatrze Ateneum, gdzie pracowała m.in. z Andrzejem Łapickim i Januszem Warmińskim. Następnie przez szesnaście lat była aktorką zespołu Teatru Powszechnego, kierowanego przez Zygmunta Hübnera. To właśnie tam powstały jej legendarne role, m.in. w „Shirley Valentine” czy „Medei” Eurypidesa.

Równolegle Janda budowała swoją pozycję w polskim kinie. Zadebiutowała w filmie „Człowiek z marmuru” w reżyserii Andrzeja Wajdy, tworząc jedną z najbardziej pamiętnych ról w historii polskiej kinematografii. W kolejnych latach współpracowała z najwybitniejszymi twórcami polskiego filmu, a jej filmografia obejmuje dziesiątki ról, które na trwałe zapisały się w historii kultury.

Jej wystąpienie podczas tegorocznej gali Orłów było jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru. Aktorka podziękowała środowisku filmowemu, swojej rodzinie oraz wszystkim twórcom, z którymi pracowała przez ponad 50 lat.

Publikujemy pełną treść przemówienia Krystyny Jandy wygłoszonego podczas Gali 28. Polskich Nagród Filmowych Orły.

Szanowni, Moi Kochani – mówię kochani, bez wahania, bo jesteśmy wszyscy wielką wspaniałą rodziną zgromadzoną dookoła pojęcia Sztuka. Jestem w zawodzie 50 lat. I 50 lat nie opuszcza mnie uczucie szczęścia, że uprawiam ten zawód, jeden z najpiękniejszych zawodów świata. Przez całe życie zdarzało mi się płakać, na filmach, w teatrach, słuchając muzyki, stojąc przed obrazem czy wreszcie czytając książki. Moja wdzięczność za to nie ma granic, za tę naukę człowieczeństwa, empatii i piękna. Zawsze uważałam, bo jestem przede wszystkim aktorką, że miarą aktorstwa jest człowieczeństwo a pewnego szczęśliwego dnia, spotkałam na mojej drodze Andrzeja Wajdę, który zaczął uczyć mnie, że sztuka, film, rola może zmienić świat, ustrój, kraj, człowieka, że to co robimy może stać się rzeczą najwyższej wagi. Że przywilej publicznej rozmowy z ludźmi na płaszczyźnie sztuki jest szczęściem, Trzeba tylko jasno wiedzieć co się chce opowiadać, co jest dla mnie prawdziwą wartością, z czym się nie zgadzam, przeciwko czemu występuję, w jaką podróż zabieram ze sobą ludzi. To spotkanie, ta nauka i obserwowanie Andrzeja, sprawiło, że zaczęłam traktować to co robię, śmiertelnie poważnie i z miłością. Nieobecność Andrzeja to brak bardzo bolesny.

Artystą się bywa małymi chwilami, ale warto się o te chwile starać. Andrzej mówił mi, masz wielkie narzędzie w ręku, ten zawód, i forum, przestrzeń sztuki.

Nigdy nie interesowała mnie sztuka awangardowa, sztuka dla sztuki, odbierana przez nielicznych, zawsze walczyłam o zrozumienie i partnerstwo jak najszerszej publiczności. Ale kiedy robiliśmy „Wieczernik” w kościele na Żytniej, w 1985 roku, w okresie czarnej nocy w Polsce, rzecz była jak zwykle u Andrzeja Wajdy o prawie do wolności, Andrzej wierzył w znaczenie tego przedstawienia, mimo małej ilości ludzi mogących się tam w tym kościele w święto wielkanocne pomieścić. Ernest Bryll powiedział nam wtedy żartem – nie martwcie się, Jezus nauczał w narzeczu aramejskim a jego nauki przetrwały do dzisiaj.

Mówię to do tych wszystkich twórców, którzy za dwa złote próbują robić filmy, w piwnicach teatry, do samotnie piszących pisarzy, poetów, fotografów przemierzających ulice z małym aparatem. Warto. Kocham Was wszystkich, którzy macie potrzebę tworzenia i dzielenia się z ludźmi.

Dziękuję też wszystkim, a było ich setki na mojej drodze, reżyserom, scenografom, muzykom, aktorom, pisarzom, za to że byłam z Wami. Bez Was nie byłoby nic. Ani mnie, bo to czym się zajmujemy to sztuki zespołowe.

Dziękuję też mojej rodzinie, dzieciom a przede wszystkim mojej matce, to dzięki niej mogłam być zawsze w pracy a ona dźwigała ciężar codzienności. Dziękuję mamo.

Dziękuję też wszystkim ludziom mojej fundacji, 400 aktorom grającym w naszych teatrach, gramy 950 razy w roku. Ludzie! Kochani! Przyjaciele! Dźwigacie ze mną od 20 lat to nasze piekło i niebo. Dziękuję.

Mówi się że wielkość narodu rozpoznaje się po stosunku do dzieci, starców, niepełnosprawnych, zwierząt, wreszcie do nauki i sztuki. Kultura Polska to niezmierzone ilości wielkich dzieł i wspaniałych artystów. Moi mentorzy i nauczyciele już odeszli, ale niech mi wolno będzie powtórzyć za wielką Callas, którą grałam długo w teatrze – życie bez sztuki nie ma sensu. Sztuka to piękno, emocje, czasem krzyk protestu, często opowieść o ludzkiej bliskości i zrozumieniu. To wzruszenie, czułość, oskarżenie, śmiech i zamyślenie, to uświadomienie. To nauka człowieczeństwa.

Zawsze miałam ideały i od 50 lat się staram… tyle mogę powiedzieć.

Dziękuję za to wielkie wyróżnienie, jestem szczęśliwa i idę pracować dalej, codziennie, każdego dnia. Idę do publiczności, do widzów, do ludzi, to dla mnie najważniejsze. Idę kochać, protestować, opowiadać, uczyć godności i uświadamiać jak ważna jest wolność także osobista. Dziękuję.

Wszystkim nominowanym, nagrodzonym w latach poprzednich i w tym roku, serdecznie gratuluję i życzę dalszej owocnej pracy.

W imieniu redakcji portalu Teatr dla Wszystkich serdecznie gratulujemy nagrody!

Kategorie:

Cytat Dnia




„Wziął to w swoje ręce Paweł Aigner, biegły w igraszkach z klasyką”

Piotr Zaremba o „Kubusiu Fataliście i jego panu”, reż. Paweł Aigner; „Polska Times”, 8.06.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL