Powieść jest zapisem kilku dni z życia Paszy – nauczyciela języka, który w środku zimy i wojny wyrusza po siostrzeńca do tytułowego internatu. Krótka podróż zamienia się w wędrówkę przez zrujnowany świat, w którym zacierają się granice między wojną a codziennością, obojętnością i winą, odpowiedzialnością i strachem. Żadan brutalnie – i czule – pokazuje wojnę nie od strony heroicznych narracji, ale poprzez doświadczenie zwykłych ludzi, zmuszonych podejmować decyzje w sytuacji moralnej próżni, gdzie każdy krok staje się próbą człowieczeństwa.
– „Internat” jest epicką panoramą społeczną. Zawsze wydaje mi się, że teatr nie jest dobry w opowiadaniu panoram, ale za to jest świetny w opowiadaniu o tym, co dzieje się w człowieku – mówi Paweł Sztarbowski, dramaturg.
– Dlatego chcemy przedstawić panoramę reakcji i strategii przetrwania, i pokazać, że w każdej sytuacji jest możliwość podjęcia walki o podstawowe ludzkie relacje. To jest właśnie recepta na czas chaosu: bliskość drugiego człowieka.
Dla odtwórcy roli Paszy, Sambora Czarnoty, spektakl obnaża to, co wojna robi z cywilizacją i z gatunkiem ludzkim – wszystkie kolory i odcienie: absurdu, nienawiści, rozpaczy, złości, samotności. Paradoksalnie jednak, dla jego bohatera ma wydźwięk pozytywnej zmiany. Jak mówi: otrzeźwia człowieka żyjącego w sztampie, zmusza go do działania, znalezienia w sobie pokładów człowieczeństwa. Leczy go z bierności wobec świata.
Odtwarzający rolę Saszy Kacper Męcka deklaruje, że dla niego to także spektakl o dojrzewaniu: – O odnalezieniu człowieka, z którym można iść w podróż przez chory świat – przewodnika duchowego, autorytetu, wzoru męskości, przy którym można pozwolić sobie na emocje i otwartość, dzięki któremu można dorosnąć.
W przeddzień kolejnej rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę „Internat” ma szczególną wymowę.
– W dzisiejszych czasach my, żyjący w kloszach: śpiący w ciepłych mieszkaniach, mający co zjeść i co wypić, zupełnie nie zwracamy uwagi na to, co dzieje się za szybą – mówi Sambor Czarnota. – Chcemy powiedzieć: halo, to jest dosłownie kawałek stąd, to się może stać również u nas. Zwrócić uwagę na to, jak ważna jest nieobojętność.
– Tak, mam poczucie misji, zobowiązania – przyznaje Paweł Łysak. – Wojna się już wszystkim znudziła, a tak naprawdę wcale się od niej nie oddalamy. Dla mnie cała ta sytuacja niesie pytanie: co można ocalić? To przedstawienie mówi o tym, że można ocalić kogoś, kto jest obok, kto jest słabszy, kto potrzebuje pomocy. Można ocalić człowieczeństwo.
Na Scenie kameralnej Jaracza oprócz Sambora Czarnoty i Kacpra Męcki (gościnnie) wystąpią: Ewa Audykowska-Wiśniewska, Agnieszka Skrzypczak, Mateusz Czwartosz, Krzysztof Wach i Andrzej Wichrowski. Adaptację i dramaturgię spektaklu przygotowali Paweł Sztarbowski i Łukasz Chotkowski. Autorem scenografii jest Robert Rumas, kostiumów – Mateusz Stępniak, video – Artur Sienicki, za muzykę odpowiada Dominik Strycharski, za światło – Jacqueline Sobiszewski.
Wybrane spektakle będą tłumaczone na ukraiński, Teatr przygotował także materiały informacyjne w tym języku – to pierwszy krok w stronę większego zaangażowania ukraińskiej publiczności w działalność Jaracza.
Przed spektaklem 22 lutego, w cyklu „Rozmów na czas chaosu”, prowadzonych przez Pawła Sztarbowskiego, odbędzie się spotkanie z Serhijem Żadanem, tłumaczone na polski i ukraiński; po spektaklu – spotkanie z zespołem twórczym i aktorskim.
„Internatowi” towarzyszy też program działań edukacyjnych.
Jeszcze przed premierą – 15 lutego – warsztat „Męski krąg”, prowadzony przez Miłosza Oksiaka i przeznaczony dla mężczyzn, którzy chcą budować lepsze relacje rodzinne, partnerskie i przyjacielskie, stawiać zdrowe granice bez poczucia winy, zyskać lepsze połączenie z własnymi emocjami i tworzyć dla siebie środowisko wsparcia.
24 lutego warsztat „Migracje, granice, lęk. Jak reagujemy na świat w kryzysie”, organizowany w teatrze przez klubokawiarnię Piekłostan by Niebostan, poprowadzi Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich. Uczestniczki i uczestnicy będą szukać odpowiedzi na pytania dotyczące wojny, migracji i globalnego poczucia zagrożenia.
26 lutego premiera belferska „Internatu”, połączona z rozmową z nauczycielkami i nauczycielami o edukacyjnym wymiarze sztuki.
Teatr zaprosi też widzki i widzów do wspólnego zastanowienia nad miastem jako schronieniem i bezpieczną przystanią. W foyer Sceny kameralnej stanie mapa Łodzi, na której widzki i widzowie będą mogli zaznaczać swoje miejsca bezpieczeństwa – przestrzenie spokoju albo ważne punkty, w których znaleźli schronienie w trudnym doświadczeniu życia. W kwietniu spacer tak wytyczonymi „Ścieżkami bezpieczeństwa” poprowadzi łódzka przewodniczka Justyna Tomaszewska.
Honorowy patronat nad premierą objął Wasyl Bodnar, Ambasador Ukrainy w Polsce. Spektakl i działania towarzyszące są realizowane we współpracy z Kultura Enter, Instytutem Spraw Obywatelskich i Męskim Kręgiem Łódzkie.
***
Serhij Żadan jest poetą, prozaikiem, muzykiem i tłumaczem. Po polsku ukazały się dotychczas jego tomiki wierszy: „Historia kultury początku stulecia”, „Drohobycz”, „Etiopia” i „Antena” oraz siedem powieści: poza „Internatem” m.in. „Big Mac”, „Anarchy in the UKR”, „W mieście wojna”, a ostatnio zbiór opowiadań „Arabeski”. Aktywnie zaangażowany społecznie, od początku pełnoskalowej inwazji Rosji działa jako wolontariusz i służy w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy, broniąc Charkowa. Podczas niedawnych Igrzysk Wolności odebrał w Łodzi Medal Wolności.
* *
Internat
Prapremiera: 21 lutego 2026, Scena kameralna
autor Serhij Żadan
przekład Michał Petryk
reżyseria Paweł Łysak
adaptacja, dramaturgia Paweł Sztarbowski, Łukasz Chotkowski
scenografia Robert Rumas
kostiumy i współpraca scenograficzna Mateusz Stępniak
video Artur Sienicki
światło Jacqueline Sobiszewski
muzyka Dominik Strycharski
asystent reżysera Mateusz Czwartosz
inspicjentka, suflerka Anna Królikowska
obsada:
Ewa Audykowska-Wiśniewska
Agnieszka Skrzypczak
Sambor Czarnota
Mateusz Czwartosz
Krzysztof Wach
Andrzej Wichrowski
Kacper Męcka (gościnnie)
Teatr Jaracza