W spektaklu muzyka zabrzmi w nieoczekiwanych aranżacjach i w wykonaniu pięciu aktorek Teatru Żydowskiego. Każda z nich będzie Amy.
Amy była Żydówką. Amy Winehouse była gwiazdą. Amy umarła. Wszystkim nam się wydaje, że ją znaliśmy. Media śledziły każdy jej sukces i każdy upadek. Wszyscy mieliśmy jakieś zdanie na temat jej działań i tego co powinna lub nie powinna była robić, gdzie chodzić, z kim spać i z kim rozmawiać. Gdy tragicznie zmarła, rozpoczął się wielki festiwal szukania winowajców.
Poprzez Amy i jej tragiczne losy opowiadamy o ogromnym pragnieniu miłości i badamy mechanizmy uzależnień: zarówno od używek jak i od ludzi, od których lepiej trzymać się z daleka. Spektakl mówi też o niemożności wyzwolenia się z patriarchalnych wzorców i szukania potwierdzenia swojej wartości w oczach mężczyzn. To opowieść o tym, jak próbują ją oni skroić wedle swoich wyobrażeń i jak jej bunt zamienia się w groteskową jazdę.
„Mam dla Państwa w miarę dobrą wiadomość. »Była sobie Polska« w Teatrze Rampa nie powoduje odruchu ucieczkowego. Odnotowuję to z radością, bo wieczne flekowanie sympatycznego teatru, słynącego z wygodnego parkingu i domowego wypieku wuzetek wcale nie jest dla mnie największą frajdą życia”
Jacek Mroczek o spektaklu „Była sobie Polska”, reż. Michał Walczak; TeatrVaria.pl, 1.01.2026