Slide
previous arrow
next arrow
Komercha, czyli co właściwie w teatrze wolno kochać - Teatr dla Wszystkich

Komercha, czyli co właściwie w teatrze wolno kochać

Na afiszu

Komercha, czyli co właściwie w teatrze wolno kochać

Czy teatr rozrywkowy naprawdę zasługuje na miano „gorszego”? O komedii, farsie i oskarżeniach o „komerchę”, które częściej mówią o uprzedzeniach krytyków niż o jakości sceny. Felieton redaktora naczelnego o granicach teatralnego snobizmu.

Opublikowano: 2026-01-21
fot. Teatr Capitol

„Komercha”.

Jedno słowo, rzucone mimochodem w komentarzu pod moją recenzją po wizycie na komediowym spektaklu w Scenie Relax w Warszawie. Innym razem – pytanie, również publiczne: „Gdzie ja chodzę?”, gdy zapowiedziałem wyjście do Teatru Kamienica. Oba komentarze pochodziły ze środowiska teatralnego. Oba miały podobny sens: to nie jest teatr, którym wypada się zajmować.

Zatrzymajmy się więc na chwilę i spróbujmy odpowiedzieć sobie uczciwie na pytanie: czym właściwie jest ta osławiona „komercha” w teatrze?

Bo przecież mówimy o spektaklach granych w teatrach zawodowych.
Na scenie stoją aktorzy po szkołach teatralnych, często z imponującym dorobkiem.
Teksty mają autorów – czasem klasycznych, czasem współczesnych.
Spektakle powstają w procesie prób, z reżyserem, scenografią, kostiumem i światłem.
Publiczność kupuje bilety i… wraca.

A jednak wciąż słyszymy, że to teatr „gorszy”, „łatwy”, „niegodny analizy”. Teatr, który nie zasługuje na recenzję, a już na pewno nie na miejsce w poważnych periodykach – omijających ten repertuar szerokim łukiem, jakby nie istniał. Jakby nie był częścią teatralnego ekosystemu.

Czy naprawdę komedia, farsa, teatr rozrywkowy są z definicji artystycznie podejrzane?

Owszem – istnieje segment spektakli produkowanych przez agencje artystyczne, nastawionych na objazdy po Polsce, reklamowanych „gwiazdorską obsadą”, często opartą na popularności serialowej. To produkcje kalkulujące frekwencję, grające na sprawdzonych schematach, czasem bliższe estradzie niż teatrowi repertuarowemu. Ale czy to automatycznie unieważnia cały teatr komediowy?

Scena Relax, Teatr Capitol czy Teatr Kamienica funkcjonują dziś dokładnie tam, gdzie funkcjonował teatr od zawsze – między sztuką a rynkiem. I nie jest to żadne odkrycie XXI wieku. Fredro pisał „komercyjnie”. Molier grał dla publiczności. Feydeau nie powstawał w laboratorium awangardy. A jednak nikt rozsądny nie usuwa ich z historii teatru.

Problemem nie jest komercja.
Problemem jest lenistwo myślowe, które każe wrzucać do jednego worka wszystko, co się „śmieje”, sprzedaje i przyciąga widzów.

Bo jeśli uznamy, że teatr rozrywkowy nie zasługuje na ocenę, to mówimy wprost: tysiące widzów wybierających ten repertuar nie mają znaczenia. Ich doświadczenie, emocje i potrzeby są niewarte refleksji. A to już nie jest elitaryzm. To jest pogarda.

Jako recenzent nie chodzę do teatru po to, by potwierdzać własne estetyczne sympatie. Chodzę po to, by oceniać zjawiska, które realnie istnieją. A teatr komediowy w Polsce istnieje – i to w najlepsze. Ma swoje sukcesy, swoje porażki, swoje banały i swoje perełki. Tak jak teatr „poważny”.

Można z nim polemizować.
Można go krytykować.
Można punktować jego uproszczenia i cynizm.

Ale ignorowanie go nie jest krytyką. Jest ucieczką.

Dlatego pytanie nie brzmi: czy to jest komercha?
Pytanie brzmi: czy potrafimy jeszcze rozmawiać o teatrze, który nie chce nas pouczać ani moralizować, tylko spotkać się z widzem tam, gdzie on jest?

A jeśli nie potrafimy – to może problem nie leży w tym teatrze.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL