Slide
previous arrow
next arrow
„Życia w żart nie obrócisz, czasu nie cofniesz” - Teatr dla Wszystkich

„Życia w żart nie obrócisz, czasu nie cofniesz”

Na afiszu

„Życia w żart nie obrócisz, czasu nie cofniesz”

O „Jak zawsze” Zygmunta Miłoszewskiego w reż. Magdaleny Małeckiej-Wippich i Marty Miłoszewskiej w Teatrze Komedia w Warszawie pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-01-09
fot. Marek Zimakiewicz / Teatr Komedia

Ocena Recenzenta:

Scenariusz spektaklu Jak zawsze, w opracowaniu scenicznym Marty Miłoszewskiej, nie jest wiernym przeniesieniem powieści Zygmunta Miłoszewskiego, chociaż jako myśl przewodnią mógłby przyjąć cytat z książki: „przeszłość decyduje o tym, kim jesteśmy i kim będziemy, czy to ci się podoba, czy nie”. Reżyserkami spektaklu są Magdalena Małecka-Wippich i Marta Miłoszewska, które zadbały o odpowiednią oprawę dla pełnej nostalgii opowieści o uczuciach i niezłomnej miłości, niesłusznie odsuniętej na drugi plan przez polityczno-ideologiczne tło oraz alternatywną historię Polski lat 60. Przedstawienie Teatru Komedia nie ma charakteru czystej farsy, choć od niej nie ucieka; zawarty w nim dramatyzm i napięcie przywodzą chwilami na myśl klimat poważniejszych sztuk teatralnych.

Grażyna i Ludwik są parą starszych ludzi, którzy obchodzą pięćdziesięcioletnią rocznicę swojego miłosnego zbliżenia i chcą ten fakt uczcić… miłosnym zbliżeniem. Oczywiście w wieku osiemdziesięciu lat nie jest to już takie proste i trzeba zadbać o odpowiednie przygotowanie, aby finał był podobny do tego z przeszłości. Po udanej nocy bohaterowie budzą się odmłodzeni o pięćdziesiąt lat – w Warszawie innej niż ta, którą pamiętają. To nie sen, po prostu dostali drugą szansę i być może warto z niej skorzystać, by pokierować życiem inaczej. Czy podejmą te same decyzje co wcześniej, zwłaszcza że zachowali doświadczenie zdobyte podczas dojrzałego, późniejszego (albo wcześniejszego…) życia?

Niestety, odmalowana na scenie alternatywna rzeczywistość polskich lat sześćdziesiątych nie jest do końca wiarygodna. Magdalena Małecka-Wippich i Marta Miłoszewska zbyt szybko wprowadzają swoich bohaterów w ten dziwny świat, dodając do występujących w powieści postaci Warsa i Sawę rodem z kabaretu. Próbują budować uniwersalizm oparty na symbolach, jednak udaje się to tylko częściowo. I nie chodzi tu o nadmierną lekkość czy nadmiar dowcipu. Komedia jest bardzo dobrym, mądrym narzędziem dramaturgicznym, ale jeśli autorkom zależy na uwypukleniu przykrych cech naszego społeczeństwa poprzez analizę i refleksję, należałoby wprowadzić więcej obiektywizmu i świeżości myślenia, połączonych z pomysłową parodią. Dużo ciekawsza wydaje się opowieść o zwykłych uczuciach szarych ludzi, z ich śmiesznostkami i przywarami; mieszanie do wszystkiego polityki staje się ostatecznie nużące i irytujące.

Udane kreacje aktorskie próbują wynagrodzić widzowi te mankamenty. Katarzyna Żak w roli Grażyny i Tomasz Dedek jako Ludwik są pełni uroku, odpowiednio wyczuleni na niuanse i szczegóły ról. Ich duet ociepla całość, zgrabnie balansując między farsą a powagą, bez cienia taniego sentymentalizmu. Helena Rząsa i Filip Kosior, wcielając się w odmłodzonych bohaterów, bardzo dobrze podkreślają cechy brawurowej, wręcz jurnej młodości, komentowanej przez starszych (co stanowi udany, humorystyczny zabieg). Eliza Borowska i Aleksander Sajewski – rozśpiewany, sceniczny Wars oraz namiętna Sawa – ubarwiają spektakl, nadając mu rytm. Dodatkowo, z szybkością błyskawicy przejmują pozostałe role, mniej lub bardziej śmieszne, zawsze jednak z wyraźnie zarysowanym charakterem postaci.

Scenografia i kostiumy projektu Julii Skrzynecki przyciągają oko, ale nie ratują spektaklu. Autorki badają kwestie ludzkich, zawiłych uczuć, ubierając je w niebanalny humor i zbyt dużą ilość ideologii. Tym razem czegoś zabrakło, a oczywiste, kategoryczne założenia i konkluzje tracą autentyczność, przez co adaptacja traci moc i przestaje być intrygująca.

https://teatrkomedia.pl/spektakle/jak-zawsze/

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL