Slide
previous arrow
next arrow
Zagadka ze skarbem - Teatr dla Wszystkich

Zagadka ze skarbem

Na afiszu

Zagadka ze skarbem

Renata Kosin: Złodziejka dusz. Filia, Poznań 2018 – pisze Izabela Mikrut Złodziejka dusz mieszkała w specyficznym miejscu, w osadzie składającej się wyłącznie z ludzi obdarzonych niewyjaśnionymi mocami, ludzi odrzucanych przez społeczeństwo. Teraz Anastazja Niebieska trafia do owego domu. Nikt już wprawdzie nie wierzy w zjawiska paranormalne, a okultyzm funkcjonuje jedynie jako ciekawostka kulturowa, ale po...
Opublikowano: 2018-11-20

Renata Kosin: Złodziejka dusz. Filia, Poznań 2018 – pisze Izabela Mikrut

Złodziejka dusz mieszkała w specyficznym miejscu, w osadzie składającej się wyłącznie z ludzi obdarzonych niewyjaśnionymi mocami, ludzi odrzucanych przez społeczeństwo. Teraz Anastazja Niebieska trafia do owego domu. Nikt już wprawdzie nie wierzy w zjawiska paranormalne, a okultyzm funkcjonuje jedynie jako ciekawostka kulturowa, ale po te motywy ostrożnie autorka sięga. W willi Niebieskich dzieje się coś dziwnego, ale Anastazja, sama na życiowym zakręcie, nie zamierza się nadmiernie przejmować ani przemieszczającymi się przedmiotami, ani hałasami. Liczy na to, że tajemnice będą się powoli wyjaśniać. Kobietę wspiera Teddy, uczynny i przystojny sąsiad, jednak Renata Kosin nie romans eksponuje najchętniej a tajemnice. Na czele z tą, że nieznany jest powód zaproszenia Anastazji do willi. Ta kobieta nawet nie zna swoich dalekich krewnych, właścicieli domu. Tymczasem na miejscu otrzymuje nawet list od swojej przodkini i imienniczki. Z czasem pojawia się coraz więcej zagadek, w których pisma Heleny Bławatskiej odgrywają sporą rolę jako szyfr w drodze do skarbu. I nawet jeśli pobrzmiewa to naiwnie: skarb z przeszłości, wskazówki z zaświatów – Renata Kosin wbija się w konwencję optymistycznych obyczajówek o posmaku historycznym. Realizuje to, co czytelniczki chciałyby odkrywać – a nawet o wiele więcej.

Dom na odludziu, ucieczka od codziennych standardowych problemów, możliwość radzenia sobie z nietypowymi wyzwaniami – to wszystko elementy znane, które autorka włącza do narracji. Dodatkowo próbuje jeszcze scharakteryzować bohaterkę przez pryzmat jej ulubionych lektur. Znanych wszystkim i stwarzających azyl czy też poczucie bezpieczeństwa – Anastazja uwielbia między innymi „Kubusia Puchatka” czy „Alicję w Krainie Czarów”. Cytaty z tych książek przywołuje w myślach bardzo chętnie, zwłaszcza wtedy, gdy czuje strach lub smutek. Owe cytaty przywracają jej równowagę psychiczną, ułatwiają egzystencję. Anastazja przez to wypada nieco infantylnie, ale może być sobą, a to ważny sygnał dla odbiorczyń, które przecież także tego pragną. Tę bohaterkę akceptuje się bez względu na jej drobne dziwactwa. Anastazja zresztą potrzebuje kibiców w pozaliterackiej rzeczywistości – czeka ją w końcu wielkie śledztwo, pełne niespodzianek. Bo nie wiadomo, co kierowało Niebieskimi, kiedy oddawali dom pod opiekę nieznanej osobie. Jakby tego było mało, Anastazję na nowym miejscu odwiedza wścibska sąsiadka, dziecko jak z horroru i… pan Barnaba. To trochę kłóci się z zaleceniem nieprzyjmowania gości, ale przecież nie da się ich wyprosić, jeśli chce się rozwiązać trudną zagadkę.

„Złodziejka dusz” rozwija się w kierunku powieści detektywistycznej z całkiem misternie tkaną intrygą. Wprawdzie dziwić może włączenie Bławatskiej do obyczajówki dla pań (mała jest szansa, że fanki krzepiących czytadeł są jednocześnie fankami okultyzmu), ale zawsze to urozmaicenie konwencji i sposób na zaproponowanie odbiorczyniom oryginalnej opowieści. Renata Kosin największy nacisk kładzie na aspekty śledztwa: wprowadza liczne wskazówki – po kolei, rozwiązanie jednej zagadki doprowadzi do następnej. Trochę to jak z młodzieżowych przygodówek, ale Renata Kosin radzi sobie z narracją. Prowadzi opowieść pewnie i bez błędów, szuka rozwiązań mniej oczywistych dla czytelniczek, wie doskonale, że po „Złodziejkę dusz” sięgną panie, które są już dobrze zorientowane w ofercie czytadeł i bestsellerów w gatunku.

„Złodziejkę dusz” czyta się bardzo dobrze, nie ma tu elementów, które budziłyby sprzeciw czytelniczek. Jest to powieść kierowana do kobiet szukających wytchnienia, literackich zabaw i obyczajówek starannie dopracowanych. W przygodach Anastazji kryje się tęsknota za prostymi rozwiązaniami życiowych trosk. Renata Kosin wie, jak przyciągać czytelniczki.

księgarnia Gandalf (gandalf.com.pl)

Kategorie:


Cytat Dnia

„To spektakl nadmiaru i braku – za dużo tutaj ozdobników i za mało treści. Całość jest nierówna, przeestetyzowana i bełkotliwa, wątki się rwą, a publicystyka odziana w historyczny kostium irytuje. Dla mnie to niestety ciężkostrawne widowisko, choć może po prostu nie dorosłem do tej sztuki”

Jarosław Ciszek o spektaklu „Między nogami Leny, czyli »Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny« według Caravaggia”, reż. Agata Duda-Gracz; Kulturalny Konferansjer.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL