„Tylko naród się zgubił” otwiera nowy sezon Teatru im. Juliusza Słowackiego, który w 2025/26 roku powraca do pytań o wspólnotę, tożsamość i odpowiedzialność. Wybór nieprzypadkowy: teatr otwiera się w momencie, w którym samo słowo „naród” coraz częściej budzi spór.
W programie sezonu, jak rzadko kiedy, widać próbę postawienia pytań nie o sam teatr, lecz o Polskę – o to, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.
Esej o „zagubionym narodzie”
Filozof Piotr Augustyniak, od lat współpracujący z krakowską sceną, stawia ostrą i gorzką diagnozę. W tekście towarzyszącym inauguracji sezonu pisze:
„Gdzie się nam zgubił naród? Gdzie się podziała wspólnota? A jeśli już dawno ich nie ma?
O wiele dawniej niż się nam wydaje? A w kupie trzyma nas tylko nienawiść wzajemna? Frustracja i złość? Wyzwolić się nam trzeba.”
To właśnie perspektywa indywidualnego przebudzenia staje się dla Augustyniaka kluczem. „Wyzwolenie” nie dokonuje się w wielkich manifestach i politycznych wspólnotach, lecz w jednostkowym doświadczeniu, które otwiera na życie i pozwala uniknąć złudzeń zbiorowej fikcji.
„Patriotyzm staje się nacjonalizmem, polska gościnność okazuje się zjadliwą ksenofobią, miłość do ojczyzny – regularnym faszyzmem, religia miłości – religią nienawiści, walka z wykluczeniem – opresyjną obsesją. (…) Coś się w nas okropnie wykoleiło.”
Piotr Augustyniak (1977) – wykładowca i pisarz, profesor krakowskiej uczelni. Autor książki „Jezus Niechrystus” oraz podcastu Kawa z filozofem. Kurator Festiwalu Schopenhauera, a w Teatrze Słowackiego twórca cyklu performatywnych debat „Myślnik. Jazz, filozofia, stand up”. Przez pięć lat był członkiem zakonu dominikanów.
Premiery: od horroru po klasykę
Sezon otworzy „Polish Horror Story” Jarosława Murawskiego w reżyserii Marcina Libera (12 września, MOS). Twórcy zadają pytanie: czy Polska nie gra od dawna głównej roli w horrorze, którego akcja toczy się na narodowym cmentarzysku?
Miesiąc później, 10 października, na Dużej Scenie pojawi się „Pan Tadeusz” w inscenizacji Wojtka Klemma. Twórcy pytają, na ile epopeja narodowa wciąż mówi coś o naszej współczesności i czy historia szlacheckich zajazdów ma jeszcze sens w XXI wieku.
Kolejne premiery to m.in. „Ciało i krew” Iwony Kempy (14 listopada), spektakl o doświadczeniu kobiecego ciała i jego społeczno-religijnych tabu, a także „Wegetarianka” noblistki Han Kang w adaptacji Pawła Miśkiewicza (4 grudnia). W styczniu 2026 na scenie MOS zobaczymy rapową „Antygonę” Jakuba Roszkowskiego i Bisza, a miesiąc później – w 123. rocznicę prapremiery – Maję Kleczewską z monumentalnym „Wyzwoleniem” Wyspiańskiego.
Sezon domknie m.in. „Wyspa” Eugenii Balakirevej, „Koriolan” w reżyserii Jadwigi Klaty oraz political fiction Marii Wojtyszko „Niespodziewane zwycięstwo Unii Polsko-Czeskiej w Trzeciej Wojnie Światowej”.
O premierach pisaliśmy w naszym artykule https://teatrdlawszystkich.pl/inauguracja-sezonu-artystycznego-2025-2026-w-teatrze-slowackiego/
Ważnym elementem nadchodzącego roku będzie otwarcie MOS Underground – sceny podziemnej przy Rajskiej, gdzie teatr łączyć się ma ze stand-upem, improwizacją i koncertem. Teatr deklaruje, że chce poszerzać formułę i wychodzić poza klasyczne ramy sceny dramatycznej.
Kontynuowane będą również projekty edukacyjne, jak Klub Wyspiańskiego czy filozoficzno-muzyczny cykl „Myślnik”, a także spotkania filmowe „Przywrócone Arcydzieła” Łukasza Maciejewskiego.
Nowi aktorzy, nowe głosy
Do zespołu dołącza w tym roku m.in. Dominika Kozłowska – pierwsza w Polsce niesłysząca aktorka etatowa, zatrudniona przez teatr publiczny. To decyzja symboliczna: teatr nie tylko pyta o wspólnotę, ale i realnie poszerza jej granice.
Sezon 2025/26 w Teatrze im. Juliusza Słowackiego jest więc czymś więcej niż szeregiem premier. To próba odpowiedzi na pytanie, które Wyspiański postawił ponad sto lat temu i które Augustyniak przywołuje na nowo: „Tylko naród się zgubił”. Teatr proponuje podróż przez spór, przez pytania bez prostych odpowiedzi. A także – jak w eseju Augustyniaka – przez konieczność indywidualnego przebudzenia.
https://teatrwkrakowie.pl/