Slide
previous arrow
next arrow
Teatr jako narzędzie rehabilitacji czy niebezpieczna manipulacja? - Teatr dla Wszystkich

Teatr jako narzędzie rehabilitacji czy niebezpieczna manipulacja?

Na afiszu

Teatr jako narzędzie rehabilitacji czy niebezpieczna manipulacja?

O spektaklu “Malexander” Przemysława Wasilkowskiego i Rafała Sabary w reż. Rafała Sabary Stowarzyszenia Wątki Sztuki w Teatrze Powszechnym w Warszawie pisze Wiesław Kowalski. Malexander to spektakl, który stawia pytania o granice sztuki i odpowiedzialność artystów. Oparty na projekcie Larsa Norena, który zrealizował więzienny projekt teatralny z udziałem osadzonych, w tym dwóch wyznawców narodowego socjalizmu, spektakl...
Opublikowano: 2025-04-03

O spektaklu “Malexander” Przemysława Wasilkowskiego i Rafała Sabary w reż. Rafała Sabary Stowarzyszenia Wątki Sztuki w Teatrze Powszechnym w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

Malexander to spektakl, który stawia pytania o granice sztuki i odpowiedzialność artystów. Oparty na projekcie Larsa Norena, który zrealizował więzienny projekt teatralny z udziałem osadzonych, w tym dwóch wyznawców narodowego socjalizmu, spektakl zmusza do refleksji nad rolą teatru w społeczeństwie. Wykorzystując historie trzech więźniów, którzy mieli okazję wyrazić swoje skrajne poglądy na scenie, spektakl stawia pytania o to, czy sztuka może być narzędziem rehabilitacji, czy raczej narusza granice, kiedy daje głos nienawiści.

Po tragedii w Malexander, gdzie więźniowie związani z projektem byli odpowiedzialni za zabójstwo dwóch policjantów, wybuchła ogólnokrajowa debata. Część opinii publicznej uważała, że zapraszanie ludzi z tak ekstremalnymi poglądami na scenę jest nieakceptowalne, zwłaszcza w kontekście ich nienawiści wobec mniejszości. Inni twierdzili, że skoro osoby o takich poglądach są częścią społeczeństwa, warto umożliwić im wyrażenie siebie i otworzyć przestrzeń do publicznej debaty.

Artystyczne wyzwania i odpowiedzialność twórców

Reżyser Rafał Sabara i współautor scenariusza Przemysław Wasilkowski w spektaklu Malexander podejmują tę trudną tematykę. Opowiadają o ludziach uwikłanych w ideologie, które prowadzą do tragicznych konsekwencji, ale również o artystycznej odpowiedzialności za to, co dzieje się na scenie. Spektakl balansuje na granicy dokumentu i dramatu, ukazując również psychologiczne zmagania postaci, które pragną zrozumieć siebie, ale nie potrafią uwolnić się od swojej przeszłości.

Bogactwo środków wyrazu

Forma spektaklu odgrywa kluczową rolę, wykorzystując bogactwo różnorodnych środków wyrazu, które tworzą niepowtarzalną atmosferę. Realizatorzy sięgnęli po kamerę, która rejestruje wydarzenia na żywo i staje się integralną częścią przedstawienia, wprowadzając widza w świat równoczesnych obrazów i emocji. Żywa muzyka, wykonywana przez aktorów na flecie i gitarze, dopełnia całość, wprowadzając subtelne zmiany nastroju i podkreślając emocjonalne kulminacje. Mnóstwo rekwizytów pełni funkcję nie tylko dekoracyjną, ale przede wszystkim symboliczną, wzbogacając opowiadaną historię i nadając jej dodatkową warstwę interpretacyjną. Takie bogactwo środków wyrazu sprawia, że Malexander jest spektaklem niezwykle złożonym, pełnym zaskakujących połączeń, które angażują widza na wielu poziomach.

Klaustrofobiczne przestrzenie i aktorskie zmagania

Scenografia Agnieszki Gaździńskiej-Łapińskiej doskonale oddaje klaustrofobiczny charakter więzienia, tworząc przestrzeń, w której bohaterowie czują się zamknięci zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Muzyka Jacka Lachowicza buduje napięcie, nadając spektaklowi niepowtarzalną atmosferę. W warstwie aktorskiej spektakl wypada równie interesująco. Karolina Adamczyk, Zofia Wysocka, Artur Krajewski, Rafał Sabara, Mateusz Łasowski – każdy z aktorów nadaje swoim postaciom indywidualny rys, ukazując różnorodne reakcje na komentowane wydarzenia. Szczególnie wyróżnia się Artur Krajewski, który doskonale oddaje konflikt wewnętrzny swojego bohatera. W jego wykonaniu widzimy, jak łatwo można utknąć w ideologicznych schematach, które wciągają w spiralę przemocy.

Spektakl jako narzędzie manipulacji?

Przedstawienie stawia pytanie o granice odpowiedzialności artysty: czy teatr może i powinien wyrażać nawet najcięższe poglądy, czy może w tym przypadku jest to przekroczenie granicy, za którą zaczyna się niebezpieczeństwo? Malexander to nie tylko opowieść o przestępstwie i karze, ale także o tym, jak łatwo zjechać na ścieżkę ekstremizmu. Teatr, choć może mieć moc przemiany, nie zawsze jest w stanie naprawić to, co zostało zniszczone.

To spektakl, który zmusza do refleksji nad odpowiedzialnością twórców i pytaniem, gdzie kończy się sztuka, a zaczyna niebezpieczna manipulacja. Malexander zostaje w pamięci, albowiem otwiera dyskusję o roli artysty w społeczeństwie i granicach, które nie powinny zostać przekroczone.

fot. Stowarzyszenie Wątki Sztuki

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL