Slide
previous arrow
next arrow
Tamto miasteczko, tamci ludzie, tamten świat - Teatr dla Wszystkich

Tamto miasteczko, tamci ludzie, tamten świat

Na afiszu

Tamto miasteczko, tamci ludzie, tamten świat

O spektaklu “Sztetl” w reż. Katarzyny Łapaj-Strzykowskiej, Koniński Teatr Tańca, na Festiwalu Teatrów Ulicznych ULICA w Krakowie pisze Mateusz Leon Rychlak. ,,Tych miasteczek nie ma już,okrył niepamięci kurz,te uliczki, lisie czapy, kupców rój[…]’’ -Wojciech Młynarski ,,Sztetl’’ dosłownie oznacza miasteczko. ,,Miasteczko’’ jest zjawiskiem w polskim języku już zanikającym w związku z postępującą urbanizacją niektórych terenów wraz...
Opublikowano: 2023-07-13

O spektaklu “Sztetl” w reż. Katarzyny Łapaj-Strzykowskiej, Koniński Teatr Tańca, na Festiwalu Teatrów Ulicznych ULICA w Krakowie pisze Mateusz Leon Rychlak.

,,Tych miasteczek nie ma już,
okrył niepamięci kurz,
te uliczki, lisie czapy, kupców rój[…]’’

-Wojciech Młynarski

,,Sztetl’’ dosłownie oznacza miasteczko. ,,Miasteczko’’ jest zjawiskiem w polskim języku już zanikającym w związku z postępującą urbanizacją niektórych terenów wraz z wyludnianiem się innych. Zatem czy w ogóle można pamiętać, że istniał kiedykolwiek jakiś tam ,,sztetl’’? Pamięć o tamtych miejscach, a konkretnie o miasteczku Konin, wraz z jego liczną żydowską ludnością ocalona została w książce ,,Uporczywe echo’’ Theo Richmonda i przekazana dalej w spektaklu Konińskiego Teatru Tańca pt. ,,Sztetl’’ w reżyserii Katarzyny Łapaj-Strzykowskiej, prezentowanym podczas tegorocznej edycji festiwalu ULICA w Krakowie.

,,Sztetl’’ jest echem przeszłości, choreografia nie stanowi odwzorowania społeczności przedwojennego Konina. Dramaturgia – z jednym czy dwoma wyjątkami – buduje się raczej na sekwencjach skupionych wokół zbiorowości, poszukiwania, podróży, przeplatana jest odczytywaniem fragmentów wyżej wspomnianej książki, przybliżającej historię przedwojennego Konina, jego architektury, wszystkiego, co było charakterystyczne i co do dziś może zostać odnalezione. Na potrzeby festiwalu spektakl został skrócony, jednak nie odczuwało się, by jakieś istotne fragmenty zostały pominięte – wręcz przeciwnie, spektakl jest gęsty od treści zarówno budowanej ruchem oraz tańcem, jak i elementami słownymi.

Umiejscowienie spektaklu na krakowskim Kazimierzu wydaje się być jedynym słusznym wyborem z uwagi na to, że żadne inne miejsce tak silnie nie kojarzy się z kulturą i historią społeczności żydowskiej w Krakowie. Bardzo dobrze dostosowano możliwości techniczne, decydując się na wybór otwartej sceny, rezygnując z występowania wprost na ulicznym bruku. Dzięki temu efekty dźwiękowe, kreowane przez ciała artystek, miały okazję wybrzmieć pomimo występowania na otwartej przestrzeni przed Starą Synagogą na Szerokiej. W kontekście dźwiękowym za wielką zaletę należy uznać wybór muzyki, pozbawionej warstwy instrumentalnej, opartej na jednogłosowym śpiewie pozbawionym słów. Taki sposób śpiewania odnosi się wprost do korzeni śpiewu żydowskiego o charakterze uroczystym i podniosłym.

Występowanie w ciągu dnia na otwartej przestrzeni pozbawiło niestety możliwości zastosowania dodatkowych efektów świetlnych, które mogłyby ubogacić przekaz, nadać mu dodatkowego tajemniczego lub groźnego wyrazu. Przeniesienie go do wnętrza, niekoniecznie teatralnego, i prezentacja o czasie, kiedy gra świateł byłaby zauważalna, mogłoby zadziałać na korzyść spektaklu (szczególnie w ostatniej scenie ten brak był dotkliwy). Mam też zarzut pod kątem dynamiki związanej z odczytywaniem fragmentów książki ,,Uporczywe echo’’. Element ten jest niezwykle statyczny, w większości przypadków stanowi przerywnik, pozbawiony dopełnienia w ruchu czy napięcia budowanego do momentu otworzenia książki. Wprowadzenie dodatkowej dynamiki, ogrania aktorskiego, uzupełnienie tanecznym tłem mogłoby być bardzo ciekawe, a jednak tego zabrakło.

Z chęcią spojrzałbym na ten spektakl wystawiony w bardziej sprzyjających dla teatru warunkach, uzupełniony o dodatkowe efekty i możliwości w jego pełniej krasie. Mam nadzieję, że propozycja ta będzie miała okazję zaistnieć podczas innych festiwali w Polsce, a może nie tylko.

fot. serwis ulica teatru

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] czasami w moim odczuciu za bardzo przegina pałkę w stronę żarcików, przez to część scen traci ciężar, który chciałbym, aby miały i usiadły nim dusząco mi na twarzy”

Kamil Pycia o „Zamknij oczy Nel. W pustyni i w puszczy – epilog”, reż. Piotr Domalewski; Teatralna Kicia, 3.02.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL