Slide
previous arrow
next arrow
Szpiegiem bądź! - Teatr dla Wszystkich

Szpiegiem bądź!

Na afiszu

Szpiegiem bądź!

O „Spy Girls” Magdy Szpecht z teatru Vaba Lava, na 18. Festiwalu Boska Komedia w Krakowie, pisze Piotr Gaszczyński.

Opublikowano: 2025-12-10
fot. Ilja Smirnov

Ocena Recenzenta:

„Spy Girls” to projekt inny niż wszystkie, balansujący na pograniczu teatru, dokumentu i akcji performatywnej. Przedstawienie skomponowane przez Magdę Szpecht i jej współpracowników pokazuje, że sztuka wciąż może mieć realny głos w sprawach ważnych, ważniejszych i najważniejszych.

Pomysł na stworzenie przedstawienia przyniosło samo życie. Wybuch wojny, najazd Ruskich na Ukrainę dał asumpt do działań na rzecz „białego wywiadu”, oddolnych akcji – w tym wypadku cyberaktywistycznych – mających pomóc w walce na froncie. Ukraińsko-estońscy artyści z teatru Vaba Lava kilka miesięcy przed premierą stworzyli fałszywe konta na portalach społecznościowych, by za ich pomocą nawiązywać kontakt z rosyjskimi żołnierzami. Wykreowane profile to oczywiście piękne kobiety, zakochane w mundurowych i Wielkiej Rosji. Żmudna praca zaczęła przynosić oczekiwane efekty. I właśnie o nich opowiada „Spy Girls”.

Przestrzeń gry wygląda jak siedziba Anonymous lub kryjówka z planu serialu „Mr. Robot”: laptopy, ekrany, wykresy, skomplikowane ciągi informatycznych kodów, trzy biurka i trzech bohaterów – Mad Matrixx, Cyber Shadow i Void Vigilante. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut widzowie zostają wciągnięci w świat, który dzieje się tak naprawdę tu i teraz, kilkaset kilometrów od nas. Obserwujemy historię rozmów na czatach, filmiki nadsyłane przez żołnierzy i całą masę dickpicków (co potwierdza jedynie tezę, że dickpick opiera się czasowi i przestrzeni – jest nieodłącznym elementem randkowych portali nawet w warunkach wojennych).

Jest zabawnie; publiczność śmieje się z głupich Ruskich dających się nabrać na „fake laski”, którym na dodatek przez nieuwagę pomagają zlokalizować stacjonowanie swoich oddziałów. Ale po chwili heheszków dociera do nas myśl, że być może ten uśmiechnięty Wasyl czy inny Wołodia kilka godzin wcześniej zabił ukraińskie dziecko, zgwałcił jeńca lub zamordował staruszkę. Kontrast zawsze uderza najmocniej. W tym wypadku zderzenie teatralnej akcji, która – będąc projektem artystycznym – jednocześnie jest zakorzeniona w tu i teraz, powoduje takie otrzeźwienie, wyostrzenie zmysłów, jakiego nie da żaden wykład czy reportaż.

„Spy Girls” jest przede wszystkim świetnie zagrane. Humorystyczne momenty – jak przegląd rosyjskiej paczki żywnościowej (połączonej z wątpliwej urody degustacją) czy licytacja NFC z dickpickami – nie są przegięte. Bohaterowie wiedzą, gdzie kończy się komedia, a zaczyna dezawuowanie wojny i jej ofiar. Co bardzo istotne, publiczność jest postawiona w stan ciągłego czuwania: zadaje jej się pytania, wciąga w działania, czego kulminacją jest próba połączenia się na żywo z jednym z żołnierzy. Fakt, że do teraz nie mam pojęcia, czy nieudane połączenie było fragmentem scenariusza, czy rzeczywiście zainicjowano próbę kontaktu z linią frontu, świadczy najlepiej o umiejętnościach aktorskich i produkcyjnych całej ekipy.

Drugim – obok próby nawiązania połączenia z wrogiem – momentem spektaklu, na który warto zwrócić szczególną uwagę, są moralne rozterki aktywistów. W pewnym momencie jeden z nich zaczyna mieć wątpliwości, czy postępują słusznie. Co jeśli żołnierze po drugiej stronie to zwykłe, dobre chłopaki wciągnięte wbrew swojej woli w machinę wojenną? Czy skazywanie ich na potencjalną śmierć poprzez ujawnienie lokalizacji jest w porządku? Koniec końców działania dywersyjne trwają dalej. Podczas realnej wojny nie ma czasu na tego typu dylematy – te są zarezerwowane dla teatru, filmu czy literatury.

Intensywny, kipiący emocjami spektakl nie pozostawia żadnego widza obojętnym. Mało tego – porusza w człowieku struny, których nie spodziewał się w sobie znaleźć, na przykład czujność. Dlaczego kilka osób wyszło z przedstawienia przed końcem? Spieszyli się gdzieś? A może to Rosjanie na sali, mający za zadanie infiltrować grupę samozwańczych cyberaktywistów? Tego zapewne się nie dowiemy. Możemy za to życzyć spokojnego powrotu do domu po festiwalu – i wielu kolejnych udanych randek z okupującymi Ukrainę żołnierzami.

https://boskakomedia.pl/spektakle/spy-girls

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL