Powrót „Starej kobiety wysiaduje” Tadeusza Różewicza w Teatrze Telewizji nie jest kolejną adaptacją klasycznego tekstu ani jubileuszowym gestem wobec wybitnej aktorki. To projekt, który wydarza się w odpowiednim momencie i z właściwych powodów. Spotkanie Ireny Jun z Natalią Korczakowską, zrealizowane w formule Teatru Telewizji, ma w sobie coś z domknięcia długiego procesu artystycznego, ale bez nostalgii i bez potrzeby podsumowań.
Zdjęcia do monodramu zostały już zakończone, a premiera planowana jest na koniec lutego 2026 roku. Reżyseria Korczakowskiej, muzyka Tadeusza Wieleckiego, scenografia i kostiumy Marka Adamskiego, montaż Milenii Fiedler – wszystko to składa się na realizację świadomą medium, w którym powstaje. Nie jest to teatr „przeniesiony” do telewizji, lecz teatr pomyślany od początku w relacji z kamerą, obrazem i rytmem transmisji.
Kluczowe jest jednak to, kto znajduje się w centrum tego projektu. Irena Jun, urodzona 17 października 1935 roku w Hrubieszowie, w 2026 roku kończy 91 lat. W październiku 2025 roku świętowała jubileusz 90. urodzin w warszawskim Teatrze Studio – miejscu, z którym związana jest od 1972 roku i które współtworzyła od czasów Jerzego Szajny. O tym niezwykłej rocznicy pisaliśmy tutaj: https://teatrdlawszystkich.pl/irena-jun-swietowala-90-urodziny-w-studio/.
Jej obecność w Teatrze Telewizji nie wynika z potrzeby przypomnienia nazwiska ani z gestu honorowego. Wynika z ciągłości pracy.
Jun od dekad funkcjonuje w polskim teatrze jako artystka osobna. Jest uznawana za jedną z najwybitniejszych na świecie interpretatorek dramatów Samuela Becketta, mistrzynię pracy ze słowem i aktorkę, która konsekwentnie odrzuca efekciarstwo na rzecz skupienia i sensu. Jej Jednoosobowy Teatr Poezji, w ramach którego realizowała monodramy oparte na tekstach Mickiewicza, Gombrowicza, Szymborskiej czy Różewicza, nie był projektem pobocznym, lecz fundamentem jej myślenia o teatrze.
„Stara kobieta wysiaduje” zajmuje w tej drodze miejsce szczególne. Tekst Różewicza – ascetyczny, zawieszony poza czasem, oparty na trwaniu i egzystencjalnym zdziwieniu – od lat pozostaje bliski aktorce. W tej realizacji nie chodzi o interpretacyjną nowość ani o aktualizację za wszelką cenę. Chodzi o doświadczenie bycia poza porządkiem, o figurę kobiety, która „wypadła z czasu i przestrzeni”, a jednocześnie widzi więcej niż ci, którzy w tym czasie i przestrzeni funkcjonują bezrefleksyjnie.
Nasze recenzje na temat tego monodramu:
https://teatrdlawszystkich.pl/pragnienie-zycia/
https://teatrdlawszystkich.pl/antycypacja-wielkiej-katastrofy/
Natalia Korczakowska mówi wprost, że nie interesowała jej rejestracja spektaklu. Teatr Telewizji stał się dla niej narzędziem pogłębienia sensu, a nie jego dokumentowania. Praca kamery, montaż, dźwięk i efekty specjalne nie służą tu ilustracji, lecz współtworzą opowieść. To istotne, bo przywraca Teatrowi Telewizji jego pierwotną ambicję: bycia autonomicznym polem artystycznym, a nie jedynie archiwum scenicznych realizacji.
Istotny jest także kontekst ich współpracy. Irena Jun była jedną z pierwszych osób, które wsparły Korczakowską w momencie obejmowania przez nią dyrekcji artystycznej Teatru Studio. Wspólna praca przy „Biesach”, a teraz przy tekście Różewicza, potwierdza, że to porozumienie nie ma charakteru okazjonalnego. Łączy je podobna intuicja, podobne rozumienie odpowiedzialności za tekst i formę, podobny dystans wobec teatralnej pretensjonalności.
Ważny jest też wymiar widza. Korczakowska podkreśla, że praca w Teatrze Telewizji zmieniła jej myślenie o relacji z odbiorcą. Brak fizycznej obecności „tu i teraz” nie oznacza oddalenia. Wręcz przeciwnie – w przypadku metafizycznego tekstu Różewicza widz staje się kimś niezwykle bliskim, niemal współobecnym. Spotkanie wydarza się w momencie transmisji, w ciszy domowego odbioru, bez teatralnego szumu.
Ten projekt nie jest więc ani hołdem, ani pożegnaniem. Jest konsekwencją drogi artystycznej, która od lat opiera się na skupieniu, odpowiedzialności i zaufaniu do słowa. Irena Jun, laureatka m.in. Złotego Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Nagrody Specjalnej Teatru Polskiego Radia, nie potrzebuje już potwierdzeń swojej pozycji. Jej obecność w Teatrze Telewizji w 2026 roku przypomina jednak, że teatr – także ten telewizyjny – wciąż może być miejscem ważnych, cichych i wymagających spotkań.
https://teatrtv.vod.tvp.pl/