Opera Wrocławska przygotowuje premierę jednego z najbardziej intensywnych i bezkompromisowych dzieł XX wieku. 28 listopada na scenie zabrzmi „Salome” Richarda Straussa w reżyserii Mariusza Trelińskiego – twórcy, który od lat konsekwentnie redefiniuje język opery w Polsce i na świecie. Jego powrót do tego tytułu staje się wydarzeniem sezonu: to rzadki moment, gdy reżyser o tak silnym stylu na nowo czyta utwór, którego dramat psychologiczny i skrajne emocje nadal wywołują reakcje publiczności.
Treliński widzi w bohaterce Straussa kobietę, która wykracza poza biblijny archetyp. Nie femme fatale, lecz osoba próbująca uchwycić własną tożsamość w świecie bezwzględnie zorganizowanym przez męski autorytet. „Strauss przez lata stał się dla mnie chyba najważniejszym kompozytorem. W jego muzyce spotykają się wyrafinowanie i mrok. Salome to dla mnie nie tylko opowieść o kobiecie uwięzionej w świecie autorytarnym i zepsutym, ale też o kimś, kto pragnie się z niego wyrwać” – zaznacza.
W tym ujęciu taniec Salome traci funkcję skandalu, stając się aktem desperackiego odzyskania głosu. To właśnie odzyskanie własnej narracji – a nie prowokacja – staje się osią tej realizacji. Dyrektor opery podkreśla, że „opera ma niezwykłą moc otwierania tematów i emocji, które zwykle pozostają w cieniu codzienności”. Salome konfrontuje nas z mrokiem władzy, pożądania, ale też z czułością i pragnieniem miłości. To dzieło, które nie daje ukojenia, lecz stawia nas wobec pytań, jak daleko jesteśmy gotowi posunąć się, by zostać zauważeni.
Partyturę poprowadzi Yaroslav Shemet – jeden z najciekawszych dyrygentów młodego pokolenia, dla którego Salome stanowi zarówno wyzwanie techniczne, jak i emocjonalne. „To dzieło absolutnie genialne, o ogromnej skali. Prowadzenie tej partytury to marzenie każdego dyrygenta” – mówi.
Przed premierą, 28 listopada o godzinie 18.00, w foyer Opery Wrocławskiej odbędzie się prelekcja dr. Agnieszki Drożdżewskiej z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Spektakl będzie prezentowany również 30 listopada oraz 2, 4 i 7 grudnia 2025 roku.
Kontekst instytucjonalny
Dla instytucji, jaką jest Operą Wrocławską, premiera ta odbywa się w szczególnym momencie. Agnieszka Franków‑Żelazny objęła stanowisko dyrektorki od 1 stycznia 2025 roku. Sezon 2025/2026 jest jej pierwszym pełnym sezonem artystycznym na tym stanowisku – co sama podkreśla, mówiąc o nowej sylwetce repertuarowej teatru. To właśnie pod jej kierunkiem realizowana jest premiera Salome i to w jej kadencji Opera Wrocławska stawia na odważne tytuły i silne interpretacje.
Mariusz Treliński – biogram
Nieoczywiste, niedosłowne, niedookreślone – takie są realizacje Mariusza Trelińskiego (ur. 1962). Jego spektakle wyróżniają się filmową precyzją, chłodną emocjonalnością i charakterystycznym, ciemnym światłem; muzyka klasyczna spotyka się w nich z nowoczesną estetyką i wyrazistą psychologią postaci. Treliński nie pracuje w obrębie oczywistych znaczeń – woli aluzję, niedopowiedzenie, obraz, który mówi więcej niż słowo. Jego inscenizacje prezentowano na scenach w Berlinie, Paryżu, Brukseli, Edynburgu, Los Angeles, Waszyngtonie, Tel Awiwie, Petersburgu i Maskacie.
Jest absolwentem Wydziału Reżyserii Filmowej PWSFTViT w Łodzi. Debiutował telewizyjnym Zadem Wielkiego Wieloryba, a jego pierwszy film fabularny, Pożegnanie jesieni według Witkacego, trafił w 1990 roku do konkursu głównego Festiwalu w Wenecji. Lata 90. przyniosły kolejne produkcje – m.in. Łagodną na podstawie Dostojewskiego oraz Egoistów (2000), film, który sam określał jako „najbardziej niebezpieczny” w dotychczasowym dorobku.
Do opery wszedł w 1996 roku realizacją Wyrywacza serc Elżbiety Sikory dla festiwalu „Warszawska Jesień”. Kluczowy w jego karierze okazał się rok 1999 i premiera Madame Butterfly Pucciniego w Operze Narodowej. Od tego momentu Treliński rozpoczął stałą współpracę ze scenografem Borisem Kudličką, a spektakl otworzył mu drogę na największe sceny świata. Placido Domingo nazwał tę produkcję „jednym z najpiękniejszych spektakli, jakie widział”.
W kolejnych latach Treliński zrealizował w Warszawie m.in. Króla Rogera, Otella, Oniegina, Don Giovanniego, Damę pikową, Andreę Chéniera, La Bohème, Latającego Holendra, Manon Lescaut, Turandot, Umarłe miasto, Cardillaca i nową inscenizację Króla Rogera. Równolegle pracował na scenach międzynarodowych: w Staatsoper Unter den Linden, w Teatrze Maryjskim, w Los Angeles Opera, w Washington National Opera, w Teatro La Monnaie, w Welsh National Opera i na Festiwalu w Baden-Baden. Współpracował z najwybitniejszymi dyrygentami, m.in. Danielem Barenboimem, Kentem Nagano, Lorinem Maazelem, Valerym Gergievem i Carlo Rizzim.
Ważnym etapem tej drogi była prezentacja dyptyku Jolanta / Zamek Sinobrodego w 2015 roku na scenie Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Produkcja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem, a „The New York Times” uznał ją za „wyjątkowo udaną i przekonującą”. Rok później powstał Tristan i Izolda, pokazywany kolejno w Baden-Baden, Warszawie, Nowym Jorku oraz Pekinie. Z kolei Halka w Theater an der Wien (2019) otworzyła przed reżyserem kolejny ważny etap współpracy międzynarodowej.
Treliński był dwukrotnie nominowany do International Opera Award jako „najlepszy reżyser operowy”, a w 2018 roku otrzymał tę nagrodę. W przeszłości pełnił funkcję dyrektora artystycznego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, kształtując linię programową instytucji i wprowadzając ją na szerokie tory współpracy międzynarodowej. Funkcji tej już nie sprawuje.
Jego teatr łączy klasyczną strukturę gatunku z językiem współczesnego kina. Zestawił tradycję z nowoczesnym obrazem, filmową narracją i psychologiczną klarownością. „Chcę, aby teatr operowy był prostą rozmową człowieka z człowiekiem” – podkreśla. I choć wielokrotnie mówił, że do opery trafił przypadkiem, dzisiejsza scena muzyczna nie istnieje bez jego języka i wrażliwości.
https://www.opera.wroclaw.pl/1/