Straszny dwór Stanisława Moniuszki – operowe Wesele, selfie nas – Polaków. W zamierzeniu Moniuszki dzieło, które miało podtrzymać na duchu, pielęgnować zagrożoną narodową tożsamość, głośnym forte wyśpiewać „jeszcze nie zginęliśmy”. Jak Mickiewicz w Panu Tadeuszu, kompozytor tworzy operowy poemat dygresyjny, w którym akcja – łamanie kawalerskich ślubów, jest tylko pretekstem do zbudowania pokrzepiających obrazów z wyidealizowanej przeszłości. A wszystko to nieco w duchu komedii Fredry.
W dniu prapremiery, gdy Rosjanie po Powstaniu Styczniowym próbowali zniszczyć nasz naród i stworzyć z nas obywateli podrzędnej kategorii, gloryfikacja dawnej Polski była czynem niezwykłej odwagi ze strony autorów i Teatru. Pomimo ingerencji cenzury Straszny dwór wywołał entuzjazm. Przerażony cenzor po trzech spektaklach zakazał grać dzieło – ta paniczna reakcja świadczyła o tym, jak było ono ważne, że jak lawa pod skorupką komedii ukrywało żar.
Kusi mnie więc, by iść z duchem dzieła – pod pozorem kolorowego obrazka pokazać, to co boli. A co boli mnie? Pogarda. Poczucie wyższości tych, którym my sami a czasem po prostu los dał coś więcej, a co niekoniecznie służy nam wszystkim – stanowiska, bogactwa, władzę. Pogarda wobec tego, co sam cenię – nauki, kultury, pracowitości. Pogarda tych, którzy z gębą pełną frazesów, manipulują innymi, wykorzystując swoją dominującą rolę, sprowadzając rolę przywódczą to budowania swojego ego i fortuny. Obrzydliwe! Zapewne wielu chętnie odczyta to przez pryzmat polityki i wojny polsko-polskiej. I słusznie. Choć zdaję sobie sprawę, że pogarda to przywara ogólnoludzka, a nie tylko polska.
Ale świat nie jest taki zły, niech no tylko zagrają mazura – tańca z pańskich dworów i wiejskich karczm – i dlatego zaczynam i kończę moją inscenizację idealistycznymi obrazami pokojowej wspólnoty. Pozwalam sobie w finale przywołać naszego geniusza – Adama Mickiewicza, który jak mało kto rozgryzł nas, Polaków i w finałowym mazurze przywołać jego apel z zakończenia Pana Tadeusza – „kochajmy się!”
W postać Miecznika wcielą się Stanislav Kuflyuk i Jan Żądło, zaś jego żonę, Miecznikową, zagrają Katarzyna Hołysz oraz Joanna Rudnicka. Córki Miecznika — Hannę i Jadwigę — zagrają Joanna Kędzior, Aleksandra Kubas-Kruk, Anna Bernacka i Iwona Wall.
JERZY SNAKOWSKI – reżyseria
Popularyzator teatru muzycznego. Autor scenariuszy teatralnych, spektakli dla dzieci, programów edukacyjnych dla dorosłych (Opera? Si!, Opera chat – Opera Bałtycka, Snack Opera – Warszawska Opera Kameralna, Musicalomania – Teatr Muzyczny w Gdyni, Operetkowy zawrót głowy – Mazowiecki Teatr Muzyczny), monodramu operowego Diva for rent (Teatr Polonia, 2011), programów TVP Co z tą operą. Członek jury Konkursu Operowego Mezzo TV. Współpracuje m.in. z Operą Wrocławską, Festiwalem
im. Kiepury, Filharmonią Pomorską, Operą Bałtycką.
Konferansjer koncertów Juana Diego Flóreza, Erwina Schrotta, Simone Kermes, Wasseliny Kasarowej, Vivici Genaux i in.
Wykładowca (Uniwersytet Gdański, Akademia Muzyczna w Gdańsku). Komentator życia kulturalnego, publicysta (trójmiasto.pl, wp.pl, Radio Gdańsk, „Ruch Muzyczny”). Laureat trzech edycji Wielkiej Gry z dziedziny opery. Organizator turystyki kulturalnej. W przeszłości za-ca dyrektora Opery Bałtyckiej, sekretarz literacki Teatru Muzycznego w Gdyni.
Autorką scenografii jest Joanna Borkowska.
Absolwentka ASP w Gdańsku (Wydział Architektury Wnętrz i Wzornictwa). Od 2016 prowadzi pracownię komunikacji wizualnej oraz projektowania. Równocześnie współpracuje w roli dyrektorki artystycznej, scenografki i kostiumografki, m.in.: z Operą Bałtycką, Filharmonią Kaszubską, Centrum
Kultury w Gdyni, Reserved, Reserved Home oraz magazynami K-MAG, SCHON!, CONTRIBUTOR.
W 2017 zaprojektowała kolekcję płaszczy inspirowanych ruchem i cielesnością (premiera podczas spektaklu teatru ruchu mo-sHe Panoptikum w reż. Moniki Leśko-Mikołajczyk). Kolekcja zaprezentowana została na
wielu wystawach oraz w magazynach modowych na świecie m.in.: Feroce Mag, Dreamingless, Inelegance, Bring Me Mag, Period Mag, Elegant, Prestiż, Icons.
Jej twórczość charakteryzuje duża różnorodność. Inspirację czerpie z natury, poszukując abstrakcyjnych form wyrazu w sztuce i designie. Ekspresje odnajduje w eksperymentach z malarstwem, a spokój daje jej
relacja z ruchem i ciałem.
Yaroslav Shemet – kierownictwo muzyczne
Yaroslav Shemet to jeden z najbardziej uznanych dyrygentów młodego pokolenia. Mając jedynie 26 lat pełni funkcję dyrektora artystycznego Filharmonii Śląskiej, jest również pierwszym gościnnym dyrygentem Neue Philharmonie Hamburg. Jest wykładowcą w Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu w Instytucie Dyrygentury. Koncertował z zespołami na całym świecie, m.in.: Prague Symphony, Philharmonie der Nationen, Staatstheater Braunschweig, Sinfonia Varsovia, NFM Filharmonia Wrocławska. Występował w Elbphilharmonie w Hamburgu, Shanghai Grand Theatre czy Harbin Opera House, a także na festiwalach w Bayreuth, Monachium i Hong Kongu. Jako kierownik muzyczny zadebiutował w Operze Bałtyckiej w Gdańsku w 2018 w produkcji Poławiacze pereł Georges’a Bizeta. Od 2021 pełni funkcję dyrektora artystycznego Filharmonii Śląskiej. Od stycznia 2023 dzieli swoje obowiązki pomiędzy Katowice a Gdańsk.
Premiera „Strasznego dworu” odbędzie się w sobotę. Kolejne spektakle zaplanowano na 9, 11, 14, 15, 16 i 18 listopada.
https://operabaltycka.pl/wydarzenie/straszny-dwor-1