Slide
previous arrow
next arrow
Podsumowanie trzynastki? - Teatr dla Wszystkich

Podsumowanie trzynastki?

Na afiszu

Podsumowanie trzynastki?

Podsumowanie 13. Chorzowskiego Teatru Ogrodowego Wydaje się, że pechowość trzynastego sezonu ChTO wyczerpała się na samym początku. Wszystko, co dalej, udało się bez zarzutu: zespół Raz Dwa Trzy faktycznie imponuje znakomitą formą koncertową. Poetycko-muzyczne wydarzenie zakończyło się w Sztygarce chóralnym odśpiewaniem refrenu jednego z największych przebojów, a sam koncert długo jeszcze był wspominany przez odbiorców....
Opublikowano: 2019-09-05

Podsumowanie 13. Chorzowskiego Teatru Ogrodowego

Wydaje się, że pechowość trzynastego sezonu ChTO wyczerpała się na samym początku. Wszystko, co dalej, udało się bez zarzutu: zespół Raz Dwa Trzy faktycznie imponuje znakomitą formą koncertową. Poetycko-muzyczne wydarzenie zakończyło się w Sztygarce chóralnym odśpiewaniem refrenu jednego z największych przebojów, a sam koncert długo jeszcze był wspominany przez odbiorców. Nie zawiódł Teatr Montownia: Quo vadis, czyli prześmiewcza wersja lektury szkolnej w wersji teatru ubogiego z elementami śpiewogry to spektakl, który mógł fascynować nie tylko satyrą. Montowniacy, jak zwykle, pokazali, w jaki sposób kreatywnie wykorzystywać ascetyczne środki sceniczne. Owacje na stojąco dostał (oczywiście) Belfer, czyli Wojciech Pszoniak opowiadający wielogłosową historię byłego nauczyciela literatury. Tutaj z kolei ograniczona do minimum scenografia pozwalała na uwypuklenie maestrii i całego wachlarza środków aktorskich: nie było widza, który wyszedłby z tego monodramu z obojętnością. Drugi monodram, Mianujom mie Hanka, w ChTO pojawił się po raz trzeci, tym razem na inaugurację nowej sceny w MDK Batory: i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Licznie zgromadzona publiczność nie chciała po spektaklu długo wypuścić wzruszonej aktorki. Niby było to do przewidzenia, ale też pokazało, że idea cyklu tyjater kery godo w dzielnicach powinna być kontynuowana, tak, żeby każdy mógł mieć dostęp do najważniejszych przedstawień regionu. W nowym cyklu ChTO po ciemku pojawił się jeszcze trzeci w tym roku monodram (chociaż z muzyką na żywo!): Siódemka Pawła Pabisiaka. I tutaj, chociaż na scenie był jeden aktor (i jeden gitarzysta), postaci nie dało się zliczyć. Historia Pawła, który jedzie krajową siódemką, popija eliksiry wiedźmińskie i przeżywa prawdziwy kataklizm, stała się dla odbiorców źródłem wielu wzruszeń.

Stali widzowie ChTO wiedzą doskonale, czego spodziewać się po Teatrze Badów im. Piotra Bikonta (przed laty występującego u nas jako Stowarzyszenie Teatralne Badów): Przygody Pędrka Wyrzutka reaktywowane po latach stały się popisem wyobraźni scenicznej i atrakcyjnych rozwiązań. Dzięki aktorom z Badowa zapomniany dzisiaj nieco tekst Stefana Themersona wybrzmiał z pełną mocą, a jego filozoficzne i prześmiewcze puenty zostały wyeksponowane z maestrią. Teatr Papahema, który od paru lat również jest stałym gościem na ChTO, bo w pełni na to zasługuje, zaprezentował tym razem dwie różne opowieści. W ChTO po ciemku zamienili się aktorzy z Białegostoku w animatorów lalek, z kolei w Macbetcie udowodnili, że mogą groteskę i absurd (a przy okazji ostrą satyrę na władzę) podbarwiać jeszcze cennymi pomysłami realizacyjnymi. Naprawdę Papahemę warto obserwować: to teatr, który jeszcze nieraz zaskoczy.

Do Chorzowskiego Teatru Ogrodowego wstęp mają dobre i kameralne komedie. Kobieta na zamówienie Ave Teatru zachwyciła widzów przede wszystkim scenicznymi metamorfozami Beaty Zarembianki: ta aktorka w mgnieniu oka przeobrażała się w kolejne postacie, akcentując kobiece stereotypy i przekonania ku radości widzów. Kolacja dla głupca jako tekst kojarzona jest i przerabiana najczęściej na farsy, to narzucające się samo rozwiązanie. Jednak Tadeusz Łomnicki zrezygnował z prostych gagów i przedstawił publiczności spójną opowieść, inkrustowaną francuskimi piosenkami, z Głupcem jako człowiekiem szczerym i wrażliwym nad miarę. Udowodnił tym samym, że lepiej jest postawić na rozrywkę połączoną z refleksją niż na bezmyślny rechot. I wreszcie na finał znów opowieść myśląca, historia aktora szekspirowskiego u schyłku kariery, pełna anegdot i refleksji. Nie ulega wątpliwości: warto spotykać się na ChTO. [red.]

Uśmiechy najmłodszych

Ideą małego ChTO, czyli spektakli dla najmłodszych w sierpniowe soboty, jest pokazanie dzieciom różnych rodzajów teatru, różnych form scenicznej ekspresji. I w trzynastym sezonie udało się ten zamiar zrealizować (a przy okazji również przeprowadzić maluchy przez kilka scen ChTO: do Skansenu dołączyła scena w ogrodzie Starochorzowskiego Domu Kultury, dokąd uciekaliśmy przed dużym zamkniętym wydarzeniem oraz Nowy Rynek w Chorzowie).

Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata, bajka na podstawie powieści Zofii Kossak w wykonaniu Teatru Gry i Ludzie oznaczała spotkanie z aktorami oraz lalkami, zwłaszcza dwa psy rozbawiły dziecięcą publiczność, gdy węszyły wśród najmłodszych i zadawały niezbyt mądre pytania. Aktorzy umiejętnie operowali zmianami atmosfery, co okazało się ekscytujące zwłaszcza w przypadku Chlacza Chlustacza, czarodzieja znad Rzybrzyczki. Koziołek Matołek i jego przygody w wykonaniu Agencji Artystycznej Prym Art to z kolei bajka ze wszech miar rozśpiewana, dzieci długo jeszcze nuciły piosenkę głównego bohatera. Brały też udział w rozwiązywaniu zagadek padających ze sceny: Prym Art to zawsze przedstawienia kolorowe i wesołe, nie inaczej było i w przypadku bohatera stworzonego przez Kornela Makuszyńskiego: Koziołek zachęcił do wspólnej zabawy. Zwracała tu uwagę bardzo oszczędna (ale bajecznie barwna) scenografia z kilku drabin, które w zależności od potrzeb mogły zamienić się w huśtawkę lub okręt. Jesienna przygoda TeatRyli, kolejne wyzwanie, jakie postawił przed sobą miś Tymoteusz, oznaczało sporo śmiechu dla kilkulatków. Krótka historyjka o trujących grzybach i Lisie polującym na ptaszki ze strzelbą prowadziła do swoistej lekcji grzybobrania. I tu nie zabrakło wpadających w ucho piosenek, a aktorzy podejmowali chętnie dialog z publicznością. Wydawać by się mogło, że Hubert Bronicki z Niekończącą się historią będzie miał najwięcej pracy, żeby zaangażować dzieci w monodram, jednak najmłodsi słuchali jak urzeczeni bajki rozpisanej na wiele lalek (i postaci) oraz wiele głosów. Z kolei na Nowym Rynku w Chorzowie odbyła się ósma już Dziecinada: najpierw divadlo PIKI ze Słowacji zaprezentowało Paskudarium, czyli muzeum niegrzecznych dzieci (nie mogło się tu obejść bez pomocy publiczności!), później maluchy na stanowiskach Fundacji Edukacyjnej Kombinatory przygotowały sobie scenografię i kostiumy do bajki i same weszły na scenę, prezentując, pod wodzą Ewy Reymann i Iwony Sapy historię o słoniu w oborze. Dzięki podpowiedziom animatorów i wykorzystaniu surowców wtórnych najmłodsi odbiorcy mogą w domu samodzielnie bawić się w teatr i rozwijać kreatywność: nie trzeba drogich kostiumów ani wielkiego nakładu pracy, żeby móc przedstawić własną historyjkę w domowym teatrze. To jeden z celów Dziecinady, który staramy się co roku realizować. Małe ChTO co roku pokazuje, że warto zainteresować dzieci teatrem.


Tekst pochodzi z gazety festiwalowej Chorzowskiego Teatru Ogrodowego „Sztajgerowy Cajtung”.

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL