Anna Sroka-Hryń w swoim premierowym koncercie „Aleja gwiazd” czaruje publiczność znanymi — mniej lub bardziej — przebojami lat 80. i 90., zaprezentowanymi w nowych aranżacjach i zaskakującej, autorskiej formie. Wraz ze swoim zespołem, w przemyślnie skomponowanym repertuarze, wydobywa wdzięk swobodnych, humorystycznych muzycznych opowieści o życiowych szarościach i przypadkach, niespełnionych marzeniach, pechowych zdarzeniach, szczęśliwych spotkaniach oraz pragnieniach. Całość — mimo lekkiego muzycznego miszmaszu i różnorodności — pozostaje poukładana dzięki przemyślanej chronologii, o którą wcześniej zadbała Anna Sroka-Hryń.
Choć podążamy tytułową „Aleją gwiazd” (wyśpiewaną przed laty przez Zdzisławę Sośnicką), nie zawsze jest wesoło — teksty wybranych piosenek dotykają bowiem także spraw poważnych, a nawet bolesnych. Aktorski wokal Anny Sroki-Hryń brzmi raz elegancko, stylowo i klasycznie, innym razem żartobliwie, nowocześnie, wręcz seksownie, z nutą pikanterii. A co najważniejsze — tchnie ulotną, ciepłą nostalgią: piękną i tajemniczą, przetykaną niezapomnianym humorem lub lekką frywolnością.
Przechodząc od przeszywających powietrze wokaliz do delikatnego, łagodnego brzmienia, zmysłowa, uwodzicielska, czasem ironizująca wokalistka przywołuje przeboje niejednego lata (i innych pór roku). „Szklana pogoda” zespołu Lombard niesie szczyptę refleksji i ostrego humoru, podobnie jak „Zawsze tam, gdzie Ty” Lady Pank. Z kolei „Po prostu bądź” Maanamu zyskuje nowe znaczenia, a „Calling You” Boba Telsona, z towarzyszeniem trąbki Roberta Murakowskiego, pokazuje nieprzemijający czar i aktualność filmowego utworu.
Warto podkreślić, że aranżacje piosenek Anny Sroki-Hryń nie tracą ulotnego klimatu, który unosi się nad popularnymi niegdyś i dziś muzycznymi evergreenami. Słychać to wyraźnie w „The Winner Takes It All” z polskiej wersji musicalu Mamma Mia (w Teatrze Roma artystka występowała w roli Donny Sheridan) oraz w „Woman in Love” Barbry Streisand. „Dream a Little Dream of Me” również tchnie ciepłą, tajemniczą nostalgią, co dodatkowo podkreśla grana na żywo muzyka.
Piotr Wrombel (fortepian, aranżacje), Robert Murakowski (trąbka), Mateusz Dobosz (kontrabas) oraz Karol Domański (perkusja) wtórują artystce z energią i sercem, z wyczuciem stylu i rytmu, a także z drapieżnym pazurem, tworząc doskonałe tło dla wszelkich niuansów, humorystycznych fraz i poważniejszych strof. Szczególną uwagę zwraca Murakowski i jego trąbka, która w zgrabny sposób partneruje artystce, a jednocześnie mknie jak sceniczna burza.
Kameralny koncert okazuje się wyjątkową, słodko-gorzką, odkrywczą i sentymentalną podróżą muzyczną. Całość prowadzi słuchaczy przez wspomnienia i wzruszenia, a wysmakowane wykonanie pozwala po raz kolejny zanurzyć się w kontrastach i barwach dawnych przebojów oraz zasłuchać w balladowy, rockowy czy jazzowy rytm muzyki.
https://annasrokahryn.pl/