Performatywna rewizja etosu patriotycznego
O spektaklu „Cezary idzie na wojnę” w reż. Cezarego Tomaszewskiego w TVP Kultura pisze Wiesław Kowalski
Spektakl „Cezary idzie na wojnę”, zrealizowany w ramach cyklu Komuny//Warszawa „przed wojną / wojna / po wojnie”, stanowi jeden z najciekawszych głosów polskiego teatru krytycznego ostatnich lat – zarówno pod względem formalnym, jak i ideowym. Reżyser i performer Cezary Tomaszewski, od lat znany z artystycznej konsekwencji w demaskowaniu mitów narodowych i obyczajowych, tym razem proponuje widzowi estetyczny projekt o formie rozpiętej pomiędzy koncertem, rewią, performansem i muzyczną groteską.
Inspiracją stały się osobiste doświadczenia artysty związane z wojskową komisją poborową. To właśnie moment medykalizacji i uprzedmiotowienia męskiego ciała – ciało jako dokument, jako przedmiot selekcji i społecznej inżynierii – stanowi punkt wyjścia dla inscenizacji. Tomaszewski konstruuje narrację przy pomocy zestawu wyrafinowanych narzędzi: muzyki (Szostakowicz i Moniuszko), choreografii (cytaty z Niżyńskiego), rytmizacji tekstu, i precyzyjnie prowadzonych działań aktorskich. Kluczowy pozostaje jednak aspekt autoironicznego dystansu wobec narracji wojennej i związanych z nią dyskursów narodowo-patriotycznych.
Spektakl w wersji zarejestrowanej przez Telewizję Polską – już dostępnej w serwisie TVP VOD – zachowuje pierwotną energię scenicznego wydarzenia, nie tracąc przy tym ostrości jego krytycznego przekazu. Formalna wielogłosowość – partytura rozpisana na czworo aktorów-performerów oraz pianistkę – układa się w spójną strukturę dramaturgiczną. Poszczególne sekwencje przypominają muzyczne etiudy, w których rozbrzmiewają społeczne niepokoje, militarne absurdy, a także intymne dramaty wpisane w męskość poddaną przymusowi narodowego obowiązku.
Tomaszewski umiejętnie balansuje na granicy kiczu i krytyki, wykorzystując konwencję campu jako narzędzie demaskacji. Radosne „hip hip hura” sąsiaduje tu z egzystencjalnym niepokojem, a wojskowa ławka staje się scenografią i metaforą zarazem – przestrzenią testowania dyscypliny, posłuszeństwa i (nie)gotowości na przemoc. Całość prowadzona jest z chirurgiczną precyzją inscenizacyjną: nie ma tu przypadkowości, każdy gest – nawet ten najbardziej groteskowy – zostaje wpisany w logiczną strukturę spektaklu.
W kontekście teatralnych realizacji tematu wojny, „Cezary idzie na wojnę” jawi się jako projekt intelektualnie śmiały i formalnie innowacyjny. Odrzucając realistyczny dramat i klasyczny moralitet, twórcy tworzą wielopoziomową, krytyczną przestrzeń oporu wobec mitów heroizmu i militaryzmu. To spektakl, który nie tyle rekonstruuje rzeczywistość wojny, ile obnaża mechanizmy jej konstruowania w świadomości społecznej.
Należy wyróżnić aktorów – Michał Dembiński, Oskar Malinowski, BAXI Ostrowski, Łukasz Stawarczyk – którzy z ogromną swobodą poruszają się pomiędzy rejestrem performansu a ekspresją psychofizyczną, stając się medium zarówno ironii, jak i traumy. Dzięki ich pracy, spektakl Tomaszewskiego staje się nie tylko politycznym komentarzem, ale również opowieścią o ciele – jego opresji, pamięci i sprzeciwie.
„Cezary idzie na wojnę” to dowód na to, że teatr może i powinien pełnić funkcję krytyczną – nie poprzez narzucanie idei, ale przez konstruowanie przestrzeni, w której myślenie staje się performatywne.
Fot. Pat Mic / Teatr Komuna Warszawa