Zanim „Peer Gynt” trafił na polską scenę, zdążył już się stać jednym z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych baletów narracyjnych w Europie.
Choreografia Edwarda Cluga, przygotowana w 2015 r. dla Słoweńskiego Teatru Narodowego w Mariborze, od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie i szybko rozpoczęła międzynarodowe tournée. Spektakl był prezentowany m.in. w Zurychu, Wiedniu, Dortmuncie, Hanowerze i Lipsku, zdobywając uznanie zarówno krytyków, jak i publiczności. To właśnie ta europejska droga sukcesu sprawiła, że balet Cluga zaczął funkcjonować jako jedno z najciekawszych współczesnych odczytań „Peera Gynta”.
Dopiero później – 25 października 2024 r. – spektakl miał swoją polską premierę w wykonaniu Polskiego Baletu Narodowego na scenie Teatru Wielkiego–Opery Narodowej. Przyjęcie było entuzjastyczne: owacje, zainteresowanie widzów i szybkie wyprzedanie biletów potwierdziły, że „Peer Gynt” Cluga trafia także w polską wrażliwość. Teraz spektakl wraca na afisz — ale tylko na kilka, ściśle określonych terminów.
Twórcy teatralni od lat mają nie lada kłopot z Henrykiem Ibsenem i jego „Peerem Gyntem”. Poemat dramatyczny o epizodycznej, rwanej strukturze, wykorzystujący elementy fantastyczne, wielokrotnie okazywał się problematyczny dla inscenizatorów. Tymczasem właśnie te cechy czynią go materiałem niemal idealnym dla baletu. Clug nie próbuje porządkować narracji ani dopowiadać sensów — przeciwnie, świadomie zostawia znaczenia w zawieszeniu, nie boi się fragmentaryczności i korzysta z niezwykle współczesnego języka wizualnego. Nie traktuje dramatu Ibsena jak zakurzonej baśni inspirowanej folklorem, lecz jak tekst otwarty, rezonujący z teraźniejszością.
Peer Gynt jest tu postacią zaskakująco aktualną — jednocześnie everymanem i antybohaterem. Pochodzi z niezamożnej rodziny, nie posiada szczególnych przymiotów, obdarzony jest za to egoistyczną naturą i ogromną zdolnością konfabulacji. Kłamie „jak z nut”, opowiadając zmyślone lub podkręcone historie, które pozwalają mu uciec od rzeczywistości. Dzięki wyobraźni liche domostwo rodziców zamienia się w lśniący pałac, a moralnie wątpliwe przygody przeobrażają się w bohaterskie czyny.
Cel życia Peera pozostaje nieokreślony — chciałby być kimś, a właściwie kimś innym. Pragnie miłości, ale by zrozumieć wierność i cierpliwość Solwejgi, musi przejść długą drogę: skonfrontować się z trollami, wyruszyć na podbój Orientu, trafić do zakładu dla obłąkanych, by ostatecznie wrócić do miejsca, z którego wyruszył. To opowieść o ucieczce przed odpowiedzialnością, o spóźnionym dojrzewaniu i o rozpoznaniu własnych strat.
Istotną rolę w spektaklu odgrywa muzyka Edvarda Griega. Obok dwóch suit z „Peera Gynta” wykorzystano inne jego utwory: Koncert fortepianowy a-moll, Kwartet smyczkowy g-moll oraz fragmenty Utworów lirycznych. Całość wykonuje Orkiestra Teatru Wielkiego–Opery Narodowej, a partię fortepianu wykonuje Marek Bracha.
Balet Cluga jest jednocześnie mroczny i ironiczny, surrealistyczny, ale formalnie precyzyjny. „Peer Gynt” funkcjonuje jako wizualna feeria i jako opowieść o wewnętrznej drodze do dojrzałości — bolesnej, nieoczywistej, niepozbawionej strat. To właśnie ta podwójność sprawia, że spektakl działa tak silnie na współczesnego widza.
Terminy spektakli i miejsce:
Teatr Wielki–Opera Narodowa
Plac Teatralny 1, Warszawa
luty: 20 · 22 · 24 · 26 · 27
marzec: 1 · 14 · 18 · 20
Teatr Wielki–Opera Narodowa