To jedna z najbardziej wyczekiwanych premier sezonu – zapowiadana jako rozrachunek z narodowym kanonem i próba odzyskania Mickiewicza z rąk szkolnego mitu.
Dyrektor teatru, Krzysztof Głuchowski, mówił podczas konferencji prasowej zapowiadającej nowy sezon, że ten Pan Tadeusz ma być wyzwoleniem – nie tylko w sensie artystycznym, ale także symbolicznym.
Krzysztof Głuchowski o spektaklu
Wszyscy znamy ten tekst ze szkoły. Każdy potrafi powiedzieć przynajmniej pierwszy wers: „Litwo, ojczyzno moja…”. I tu pojawia się pytanie: po co?
Pan Tadeusz, największa polska epopeja narodowa, zaczyna się od słów „Litwo, ojczyzno moja…”, czyli od wyznania, które jest już w pewnym sensie intrygujące. Mickiewicz pisał ten utwór jako emigrant – opuszczony, nieudany w swoich eksperymentach z religią, zmagający się z alkoholizmem, niezrozumiany przez środowisko. Nie stworzył wcale pochwały polskości, lecz straszliwy paszkwil na Polaków, tylko zapisany pięknym językiem i z poetyckimi opisami przyrody.
A my przez lata czytaliśmy go jak hymn na cześć narodu. Tymczasem – kto jest tam pozytywną postacią? Zosia? To przecież ofiara – trzynastoletnia dziewczynka wychowana w kurniku, która nie umie czytać ani pisać, i którą starsi mężczyźni „wystawiają na sprzedaż”. Ilość wódki, jaka się leje przez cały poemat, jest niewiarygodna. Gdyby dziś obowiązywała ustawa o trzeźwości, „Pana Tadeusza” należałoby zakazać!
Warto też pamiętać o podtytule: „Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie”. Co to był zajazd? To napad – sąsiad brał swoich ludzi, szedł do drugiego, gwałcił, rabował, zabijał. O tym jest „Pan Tadeusz” – o zubożałej szlachcie, żyjącej w ruinach, o bandytach, którzy bronią pozorów wielkości. Gerwazy wstawia drzwi do ruin, żeby móc nosić klucz. To cała metafora tej opowieści.
Zaprosiłem do współpracy Wojtka Klemma, reżysera niemiecko-szwajcarskiego pochodzenia, który przeczytał „Pana Tadeusza” po raz pierwszy… dopiero dwa lata temu. Zadzwonił do mnie oburzony: „Dlaczego każesz mi robić coś tak obrzydliwego?”. I właśnie dlatego – odpowiedziałem. Bo on nie jest skażony polską katechezą narodową, nie ma tego szkolnego obciążenia, z którym my czytamy Mickiewicza.
Ten spektakl nie będzie paszkwilem. Chcemy raczej wyzwolić się z jedynego, słusznego sposobu rozumienia tego tekstu – z przekonania, że to opowieść o naszej wielkości. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wciąż musimy czytać „Pana Tadeusza” i czego w nim naprawdę szukamy.
Warto zauważyć, że w tej epopei nie ma ani jednego chłopa. Mickiewicz wymazał ich całkowicie. To także opowieść o polskim micie, zbudowanym na wykluczeniu i przemilczeniu.
Premiera Pana Tadeusza. Wyzwolenie z mitu odbędzie się 10 października na Dużej Scenie Teatru Słowackiego. Jak to u nas – z rozmachem i bez taryfy ulgowej.
Wyzwolenie z kanonu
Pan Tadeusz. Wyzwolenie z mitu to nie tylko nowa interpretacja Mickiewicza, ale też komentarz do współczesnego sposobu opowiadania o Polsce. Głuchowski i Klem mierzą się z pytaniem, czy narodowy poemat, który przez dekady pełnił funkcję szkolnej świętości, można dziś jeszcze czytać na serio – bez patosu, bez obowiązkowej czci, z pełną świadomością przemocy i wykluczeń, jakie ten tekst skrywa.
Spektakl ma być próbą odzyskania Pana Tadeusza dla współczesnego teatru – nie jako lektury, lecz jako lustra polskiej mentalności.
Twórcy spektaklu
- Autor: Adam Mickiewicz
- Reżyseria: Wojtek Klemm
- Opracowanie tekstu, dopisane sceny: Sandra Szwarc
- Dramaturgia: Tomasz Cymerman
- Scenografia: Magdalena Gut
- Kostiumy: Mirek Kaczmarek
- Reżyseria świateł: Michał Grabowski
- Multimedia / video: Natan Berkowicz
- Muzyka: Ola Rzepka
- Choreografia: Anna Maria Krysiak
- Asystent reżysera: Szymon Król
- Asystentka kostiumografa: Natalia Zabdyr-Jamróz
- Asystentka producenta: Maria Janik
- Inspicjent: Anna Wójcicka
- Producent: Bartosz Jelonek
Obsada aktorska (wybrane role)
- Agnieszka Judycka – Cappuccino / Rejent
- Karolina Kamińska – Zosia
- Marta Konarska – Telimena
- Natalia Strzelecka – Asesor, Płut (dwie role)
- Tomasz Augustynowicz – Klucznik Gerwazy
- Mateusz Bieryt – Ksiądz Robak
- Vitalik Havryla (gościnnie) – Tadeusz
- Marcin Kalisz – Chłop
- Tomasz Międzik – Kapitan Ryków (oraz Generał Dąbrowski)
- Marcin Sianko – Hrabia
- Wojciech Skibiński – Sędzia
- Tomasz Wysocki – Tadeusz Wojski
Teatr dla Wszystkich jest patronem medialnym Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie.
https://teatrwkrakowie.pl/