Slide
previous arrow
next arrow
Opowieść o lęku, wspólnocie i sile inności - Teatr dla Wszystkich

Opowieść o lęku, wspólnocie i sile inności

Na afiszu

Opowieść o lęku, wspólnocie i sile inności

O spektaklu „Siedem łóżek malutkiej Popielicy” w reż. Pawła Paszty z Teatru Andersena w Lubinie na FMP w Wałbrzychu pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2025-09-16
fot. Łukasz Staniewski

Już od pierwszych minut „Siedmiu łóżek malutkiej Popielicy” widoczna jest dyskretna, a zarazem konsekwentna strategia dramaturgiczna, która poprzez oszczędność środków wyrazu otwiera przestrzeń do refleksji nad fundamentalnymi mechanizmami społecznymi: lękiem, potrzebą bliskości i inkluzji. Spektakl, operując prostotą formy, unika dydaktyzmu, stawiając na uniwersalność przekazu i umożliwiając różnorodne odczytania, które dotyczą nie tylko dziecięcej percepcji, lecz angażują także dorosłego widza skonfrontowanego z doświadczeniem wyobcowania i niezrozumienia.

Mała Popielica jest postacią obdarzoną kruchością – jej nieśmiałość i niepokój przejawiają się w tym, że każdego ranka mieszkańcy Zielonego Lasu odnajdują ją śpiącą u siebie. Nie jest to jednak kaprys czy celowe naruszenie porządku – to wyraz jej lęku przed samotnością, który zmusza ją do szukania bezpieczeństwa w cudzych domach. W ten sposób spektakl wnika głęboko w problematykę strachu i wykluczenia, pokazując je nie jako defekt, lecz autentyczne doświadczenie wymagające zrozumienia i akceptacji.

Scenograficzne rozwiązania autorstwa Eweliny Brudnickiej doskonale podkreślają tę delikatność. Miniaturowe domki i stolikowa przestrzeń przypominają dziecięce zabawy lalkami, tworząc świat, który jest zarówno intymny, jak i symboliczny. Zielony Las staje się nie tylko domem bohaterów, lecz także metaforą społecznych oczekiwań i schematów, w których często trudno znaleźć miejsce na „inność”.

Forma lalek stolikowych, w której lalki są obserwowane z bliska, pozwala na wyeksponowanie drobnych gestów i detali – drżenie łapki Popielicy, subtelne zmiany światła i cienia nabierają znaczenia i współtworzą atmosferę. To bliskość, która w teatrze staje się językiem emocji, prowadząc widza w głąb przeżyć bohaterów.

Muzyka Tomasza Jakuba Opałki pełni tu rolę nie tylko ilustracyjną, ale i emocjonalną. Wplecione w narrację piosenki rozwijają tematy lęku i społecznych napięć, a pauzy między dźwiękami pozwalają na refleksję i zanurzenie się w tym, co niewypowiedziane. Dźwięk staje się przestrzenią, w której niepokój miesza się z nadzieją.

Reżyseria Pawła Paszty wykazuje się dużą wrażliwością i umiarem. Dramatyzm sytuacji wypływa naturalnie z charakteru Popielicy i jej relacji z mieszkańcami Lasu, a nie z przesadnego dydaktyzmu. Konflikt między potrzebą porządku a indywidualną wrażliwością ukazany jest z pełnym szacunkiem dla bohaterów, a zarazem zaprasza do dyskusji o tym, jak wspólnota może reagować na różnorodność.

Szczególnie pamiętny pozostaje moment, w którym społeczność Zielonego Lasu zbiera się, by porozmawiać z Popielicą. To scena, w której ujawnia się napięcie między oczekiwaniami grupy a osobistymi ograniczeniami jednostki. Pokazuje, że nie tyle sam porządek, ile sposób traktowania „innych” decyduje o tym, czy miejsce staje się naprawdę domem.

„Siedem łóżek malutkiej Popielicy” to spektakl, który w subtelny sposób pokazuje, że bycie „innym” nie musi oznaczać konfliktu czy wykluczenia. Czasem jest to milczący lęk i potrzeba obecności drugiego człowieka. To opowieść o mocy wspólnoty, która potrafi dostrzec i objąć swoim wsparciem, nawet gdy świat wydaje się nieprzyjazny.

Teatr lalek, dzięki swojej intymnej formie i delikatnej estetyce, staje się tu narzędziem do leczenia niewidzialności. Popielica, choć nieśmiała i bojaźliwa, odnajduje swoje miejsce na scenie i wśród innych – dzięki obecności, dźwiękowi i ciepłu, które spektakl tworzy z każdym kolejnym obrazem i melodią.

https://teatrandersena.pl/spektakle/siedem-lozek-malutkiej-popielicy-2/

Kategorie:


Cytat Dnia

„To spektakl nadmiaru i braku – za dużo tutaj ozdobników i za mało treści. Całość jest nierówna, przeestetyzowana i bełkotliwa, wątki się rwą, a publicystyka odziana w historyczny kostium irytuje. Dla mnie to niestety ciężkostrawne widowisko, choć może po prostu nie dorosłem do tej sztuki”

Jarosław Ciszek o spektaklu „Między nogami Leny, czyli »Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny« według Caravaggia”, reż. Agata Duda-Gracz; Kulturalny Konferansjer.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL