Slide
previous arrow
next arrow
Nina Andrycz – ostatnia z królowych sceny - Teatr dla Wszystkich

Nina Andrycz – ostatnia z królowych sceny

Na afiszu

Nina Andrycz – ostatnia z królowych sceny

W rocznicę urodzin Niny Andrycz wspominamy kobietę, która przez dekady panowała na scenie niczym królowa. Jej styl odszedł w przeszłość, ale legenda – wciąż trwa.

Opublikowano: 2025-11-11
fot. Teatr Polski w Warszawie

Dziś, 11 listopada, wspominamy Ninę Andrycz – aktorkę, poetkę, kobietę-instytucję, która przez niemal cały XX wiek nosiła w sobie coś z dawnych czasów: majestat, dystans i teatralny blask, którego nie da się już dziś powtórzyć. Urodzona w 1912 roku w Brześciu Litewskim, zmarła w 2014 w Warszawie, przeżyła wiek i więcej – dokładnie tyle, by jej biografia stała się opowieścią o całym polskim teatrze XX stulecia.

Nie była aktorką łatwą do pokochania – raczej do podziwiania. Jej sceniczna obecność miała w sobie coś z rytuału: każdy gest, każde słowo, każda pauza były przemyślane, wycyzelowane, podporządkowane koncepcji wielkości. W epoce, gdy teatr coraz częściej zbliżał się do życia, Andrycz uciekała w stronę stylu – a raczej Stylu, pisanego wielką literą. Była uosobieniem tej tradycji aktorstwa, która zrodziła się jeszcze w XIX wieku: deklamacyjna, hieratyczna, „królewska”.

Takie aktorstwo niełatwo dziś przyjąć bez zastrzeżeń. W Teatrze Telewizji – gdzie wielu z nas poznało Ninę Andrycz – jej sposób bycia na scenie mógł wydawać się archaiczny. A jednak: ile w nim było spójności! Głos o niskim rejestrze, postawa zawsze wyprostowana, spojrzenie z góry – wszystko to tworzyło aurę, którą trudno pomylić z kimkolwiek innym. Nie grała kobiet, grała postacie. Nie szukała prawdy psychologicznej, lecz sensu – tego, co większe od człowieka.

Na scenie Teatru Polskiego, z którym była związana przez siedem dekad, wcielała się w królowe i arystokratki – nie z kaprysu obsadowego, ale z natury rzeczy. Jakby sama historia polskiego teatru potrzebowała w niej swojej władczyni. Maria Stuart, Elżbieta, Lady Milford – kobiety władzy i dumy, samotne w blasku swoich pałaców. Nie bez powodu mówiło się o niej „pierwsza dama polskiego teatru”.

W życiu, podobnie jak na scenie, dbała o formę. Słynna była z elegancji, dyscypliny, pewności siebie. Jej małżeństwo z premierem Józefem Cyrankiewiczem tylko wzmocniło legendę – aktorka wkraczająca na salony władzy, nie rezygnująca przy tym z artystycznej niezależności. W tym połączeniu polityki i teatru była jakaś symboliczna prawda o epoce: o potrzebie blasku w świecie, który próbował go zracjonalizować.

Ostatnie lata spędziła w otoczeniu swoich książek, poezji, wspomnień. W wywiadach mówiła: „Nie mogę przestać być damą” – i rzeczywiście, nawet starość potraktowała jak rolę. Może dlatego pamiętamy ją nie tylko jako aktorkę, lecz jako figurę – znak teatralności, która nie znosi bylejakości.

Nie wszyscy ulegali jej czarowi – nie każdy dziś odnajdzie emocję w deklamacji, w patosie, w stylu, który wydaje się z innego świata. Ale właśnie to jest sens historii teatru: nie wszystko, co minione, musi być nam bliskie, by było ważne. Nina Andrycz była zjawiskiem, którego nie da się zlekceważyć. Bez niej nie sposób opowiadać o polskim aktorstwie XX wieku.

Można ją lubić mniej lub bardziej, ale trzeba przyznać jedno – była ostatnią z królowych. I może właśnie dlatego, w ten listopadowy dzień, warto ją wspomnieć nie tylko z nostalgią, ale i z szacunkiem. Bo teatr, który reprezentowała, odszedł razem z nią – i nie wróci.

https://teatrpolski.waw.pl/

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL