Slide
previous arrow
next arrow
Między sagą a teatrem pamięci - Teatr dla Wszystkich

Między sagą a teatrem pamięci

Na afiszu

Między sagą a teatrem pamięci

O spektaklu „Dziedzictwo” wg prozy Singera w reż. Roberta Talarczyka w Teatrze Żydowskim w Warszawie pisze Wiesław Kowalski.

Opublikowano: 2026-02-01
fot. Przemysław Jendroska/Teatr Żydowski
Ocena recenzenta: (6/10) – niezły

Spektakl „Dziedzictwo” w reżyserii Roberta Talarczyka, przygotowany na podstawie powieści „Dwór” i „Spuścizna” Icchoka Baszewisa Singera w adaptacji Remigiusza Grzeli i samego reżysera, stanowi przykład teatru literackiego, w którym wielowarstwowa narracja prozatorska zostaje przełożona na język sceny z wyraźnym naciskiem na rytm, gest i symbol. Inscenizacja, powstała z okazji 75-lecia Teatru Żydowskiego, ukazuje zarówno konsekwencję reżyserską, jak i formalną odwagę zespołu w próbie uchwycenia skali wielopokoleniowej sagi w nieco ponad dwóch godzinach spektaklu.

Adaptacja powieści opiera się na selekcji wątków, przy jednoczesnym zachowaniu ich emocjonalnej i historycznej gęstości. Nie wszystkie motywy zostają w pełni rozwinięte — szczególnie zauważalny jest brak jednoznacznej sceny śmierci Kalmana — co może wymagać od widza aktywnego łączenia epizodów i samodzielnego dopowiadania niedopowiedzeń. Strategia ta pozostaje jednak podporządkowana koncepcji „teatru pamięci”: postaci pojawiają się i znikają, czas traci linearność, a widz obserwuje nie tylko losy bohaterów, lecz także sposób, w jaki teatr rekonstruuje przeszłość, nadając jej wymiar uniwersalny. Kolejne pokolenia rodu Jakobich funkcjonują na scenie jak echo — ich obecność staje się metaforą trwania narodu i ciągłości jego pamięci kulturowej.

Scenografia Dagmary Walkowicz-Goleśny operuje masywnymi, geometrycznymi bryłami kamiennych elementów, które budują przestrzeń jednocześnie intymną i monumentalną. Symbolika architektury scenicznej podkreśla trwałość tradycji oraz historyczne korzenie narodu żydowskiego. W tym kontekście każda scena staje się mikrokosmosem większej opowieści — miejscem, w którym przeszłość i teraźniejszość nakładają się na siebie.

Rytm spektaklu wyznacza choreografia Jakuba Lewandowskiego, w której znaczącą rolę odgrywa powtarzający się motyw postaci poruszających się ze zgiętymi plecami i opuszczoną głową. Gest ten nie jest wyłącznie estetycznym wyborem — stanowi symboliczną reprezentację kondycji narodu żydowskiego, naznaczonego doświadczeniem prześladowań, wygnania, przymusowej asymilacji i nieustannej walki o przetrwanie w obcych światach. Zgięte plecy i opuszczona głowa można odczytać jako znak pokory wobec losu, fizyczne ucieleśnienie ciężaru historii i pamięci zbiorowej, a zarazem rytualne powiązanie z przodkami i tradycją. Motyw ten nadaje spektaklowi wymiar egzystencjalny — widz obserwuje nie tylko jednostkowe losy bohaterów, lecz także symboliczną trajektorię narodu, którego przeszłość nieustannie wywiera presję na teraźniejszość.

Adaptacja Grzeli i Talarczyka przekształca wielowątkową prozę Singera w strukturę sceniczną, w której tempo narracji podporządkowane jest rytmowi obrazów, gestów i światła. Oświetlenie Katarzyny Łuszczyk podkreśla kierunki ruchu, wyodrębnia segmenty przestrzeni i nadaje scenom niemal malarski charakter. Powtarzalność gestów oraz rytmiczne pojawianie się bohaterów tworzą efekt kontinuum, w którym każdy epizod funkcjonuje jednocześnie jako wydarzenie indywidualne i fragment historii zbiorowej. Widz doświadcza w ten sposób zarówno spójności narracyjnej, jak i poczucia trwania narodu w czasie — co odpowiada literackiej wizji Singera, przełożonej jednak na język sceny.

Sceniczne przeskoki czasowe, selektywność narracji i brak pełnych rozwinięć wątków sprawiają, że spektakl wymaga od widza aktywnego uczestnictwa. Nie jest to opowieść o charakterze linearnej sagi rodzinnej, lecz raczej rytuał pamięci i interpretacji: każdy gest, każda postawa ciała i każda kompozycja przestrzenna stają się elementami „opowieści w ruchu”. W tym kontekście monumentalna obecność Kalmana (w wykonaniu Talarczyka) stanowi oś, wokół której koncentruje się pamięć narodu, podczas gdy zgięte sylwetki pozostałych bohaterów ugruntowują poczucie historycznej ciągłości i odpowiedzialności wobec przeszłości.

„Dziedzictwo” jest widowiskiem wymagającym od widza skupienia, a zarazem estetycznie bogatym. Łączy epicką narrację literacką z teatrem gestu i symbolu, oferując doświadczenie historii i pamięci zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i zbiorowym. Pomimo pewnych niedoskonałości aktorskich w roli Kalmana, spektakl pozostaje świadomym i konsekwentnym eksperymentem teatralnym — nie tylko interpretującym sagę Singera, lecz także przetwarzającym ją w refleksję nad kondycją narodu żydowskiego, jego tożsamością i historią.

Finałowy monolog Gołdy Tencer, w którym powraca słowo „dybuk”, zamyka spektakl w porządku symbolicznym i metafizycznym, przesuwając akcent z historii jednostkowej ku pamięci zbiorowej. Dybuk — rozumiany w tradycji żydowskiej jako duch zmarłego, który nie zaznał spokoju i pozostaje związany z żywymi — staje się figurą historii nieprzepracowanej, wciąż domagającej się obecności. Monolog ten nie domyka akcji w sensie dramaturgicznym, lecz działa jak rytuał pamięci: przywołuje to, co wyparte, przemilczane lub niedostatecznie zrozumiane. W tym sensie finał „Dziedzictwa” nie oferuje rozwiązania, lecz wskazuje na trwałe współistnienie przeszłości i teraźniejszości, sugerując, że doświadczenie narodu żydowskiego funkcjonuje jako nieustannie powracający głos — obecny w języku, gestach i świadomości kolejnych pokoleń.

Teatr Żydowski

Kategorie:


Cytat Dnia

„Jest ciepło, refleksyjnie, koncyliacyjnie. Zabawnie i radośnie. Akcja toczy się wartko na wielu planach, narracja ma doskonale ożywcze tempo (dynamiczna choreografia Bartosza Dopytalskiego). Bohaterowie nie są pozbawiani godności, człowieczeństwa. Obraz świata przedstawianego nie wstrząsa, nie przeraża. Sztuka porusza poważne, trudne tematy, ale w sposób powściągliwy i metaforyczny, bo publiczność często się śmieje. Nie budzi grozy ruina gigantycznego uzębienia z kolorowym patchworkowym językiem […]”

Ewa Bąk o „Niewyczerpanym żarcie”, reż. Kamil Białaszek; Okiem Widza, 30.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL