Slide
previous arrow
next arrow
Matematyka emocji. Christopher mówi sam za siebie - Teatr dla Wszystkich

Matematyka emocji. Christopher mówi sam za siebie

Na afiszu

Matematyka emocji. Christopher mówi sam za siebie

O spektaklu „Dziwny przypadek psa nocną porą” Simona Stephensa w reż. Agaty Biziuk-Brajczewskiej z Teatru Groteska w Krakowie na 6. Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek Dla Dorosłych „Metamorfozy lalek” pisze Wiesław Kowalski. „ “Dziwny przypadek psa nocną porą”, pokazany na festiwalu Metamorfozy Lalek przez krakowski Teatr Groteska, to niezwykle poruszające studium inności. Choć formalnie oszczędny i...
Opublikowano: 2025-06-22

O spektaklu „Dziwny przypadek psa nocną porą” Simona Stephensa w reż. Agaty Biziuk-Brajczewskiej z Teatru Groteska w Krakowie na 6. Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek Dla Dorosłych „Metamorfozy lalek” pisze Wiesław Kowalski.

“Dziwny przypadek psa nocną porą”, pokazany na festiwalu Metamorfozy Lalek przez krakowski Teatr Groteska, to niezwykle poruszające studium inności. Choć formalnie oszczędny i precyzyjny, spektakl niesie silny ładunek emocjonalny. Tekst Simona Stephensa należy dziś do najważniejszych współczesnych dramatów podejmujących temat neuroróżnorodności. Inscenizacja Agaty Biziuk pokazuje, że teatr może mówić o rzeczach trudnych z dużą empatią, ale bez popadania w ckliwość – właśnie dzięki konsekwentnej, przemyślanej formie.

Zestawienie tej realizacji z wcześniejszym przedstawieniem Jakuba Krofty z Teatru Dramatycznego w Warszawie pozwala dostrzec znaczące różnice nie tylko w stylu, ale i w podejściu do głównego bohatera. U Krofty Christopher staje się przede wszystkim punktem skupiającym szersze problemy społeczne – niezrozumienie, brak akceptacji, funkcjonowanie stereotypów. Rzeczywistość sceniczna zorganizowana jest wokół jego percepcji, ale często pokazana zostaje z zewnętrznego punktu widzenia, poprzez metaforyczny język teatru i wyrazisty znak sceniczny. Krofta posługuje się ruchem, rytmem, teatralnym dystansem i ironią, co pozwala przełamać ciężar tematu. Czasem jednak to podejście zbliża się do estetyzowania odmienności – jakby inność dało się oswoić, ujarzmić przez styl, zamiast spróbować ją po prostu przeżyć.

Agata Biziuk idzie w zupełnie innym kierunku. Jej spektakl jest bardziej intymny, surowy, niemal laboratoryjny – a zarazem właśnie przez ten chłodny, zdyscyplinowany ton zyskuje autentyczną siłę oddziaływania. Forma, którą proponuje reżyserka – wyraźnie uporządkowana scenografia, ograniczona paleta kolorystyczna, znakomicie przemyślane światło oraz cyfrowe projekcje oparte na motywach liczbowych – nie tłumi emocji. Przeciwnie, pozwala im wybrzmieć w sposób czysty, niesentymentalny, wręcz przezroczysty. Subtelne środki inscenizacyjne – spiralna żarówka symbolizująca napięcie wewnętrzne Christophera czy cyfrowe obrazy ukazujące sensoryczny chaos – nie epatują, ale skutecznie pogłębiają dramatyzm wewnętrzny postaci.

Największym atutem tej realizacji jest znakomita rola Bartłomieja Olszewskiego. Aktor z niezwykłym wyczuciem i precyzją wprowadza widzów w świat osoby, która postrzega rzeczywistość według własnych zasad – gdzie logika, choć inna, pozostaje spójna, a emocje nie są demonstrowane, lecz subtelnie zasugerowane. Olszewski nie gra objawów ani nie próbuje ich imitować. Buduje postać od środka – przez drobne gesty, napięcie ciała, powtarzalność zachowań, nieśmiałość spojrzeń – tworzy przekonujący i poruszający obraz chłopca starającego się uporządkować chaos wokół siebie. Nawet w scenach najbardziej dynamicznych – jak samodzielna wyprawa do Londynu – aktor zachowuje pełną kontrolę i nie popada w efektowność. To rola głęboko przemyślana i zagrana z wielką empatią.

Reżyserka pokazuje, że można mówić o odmienności bez moralizowania i bez manipulowania emocjami. W jej przedstawieniu inność nie zostaje wystylizowana ani uproszczona, ale też nie zostaje uczyniona źródłem tragedii. Jest po prostu obecna – jako coś prawdziwego, wymagającego zrozumienia, a nie litości. Dzięki temu widz nie czuje się zmuszony do współczucia – ale do empatii.

Tam, gdzie Krofta korzysta z teatralnych metafor i znaków, Biziuk pozwala, by to sam Christopher – jego widzenie i odczuwanie – były głównym środkiem wyrazu. To podejście może być mniej widowiskowe, ale z pewnością bliższe prawdy. A to właśnie ta prawda – spokojna, powściągliwa, ale wyraźna – zostaje z widzem na długo po zakończeniu spektaklu.

fot. HaWa/Teatr Groteska Kraków

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL