Lekcje kina
O IV Old Film Festivalu w Bydgoszczy pisze Krystian Kajewski.
W dniach od 3 do 9 listopada 2024 odbył się w Bydgoszczy IV OLD FILM FESTIVAL, jedna z najlepszych imprez filmowych nie tylko w mieście, ale i w całym kraju, powstała dzięki pomysłowi i ogromnemu zaangażowaniu jego twórcy, Józefa Herolda.
BYDGOSZCZ JAKO NOWE METROPOLIS
BYDGOSKI FESTIWAL FILMOWY miał w tym roku swoją czwartą edycję i z pewnością była to dla kinomanów, i nie tylko, gratka.
OBEJRZELIŚMY TYLKO KILKA Z wielu propozycji festiwalowych i każdej z nich poświęciliśmy osobną relację.
Według pomysłu autora projektu każdy z wieczorów stanowił wyprawę do świata starego kina, które ukazano w kliku zaskakujących odniesieniach. Od Symfonii Wielkiego Miasta z taperką Aleksandrą Kędrą po film dokumentalny o Andrzeju Sewerynie. Obraz miażdży emocjonalnie niedopowiedzeniami i stawia nas w roli świadków pozornie zwykłego życia aktora na scenie. Po filmie odbyło się spotkanie z aktorem, który otrzymał specjalną nagrodę festiwalu. A przed festiwalem spotkaliśmy się z Józefem Heroldem i przeprowadziliśmy z nim długą i wyczerpującą rozmowę o historii festiwalu, historii kina, ale przede wszystkim o potężnej skali działań kulturotwórczych, które od lat podejmuje właśnie Józef Herold.
Owszem, są to inicjatywy dość rozległe, od redagowania bydgoskiego dodatku Gazety wyborczej po tworzenie muzyki. Przestrzeń kreatywna wydaje się w przypadku tego człowieka nie mieć granic, swobodnie łącząc reżyserię filmową z pisaniem bajek chociażby. Kątem oka dostrzec można w tych wszystkich pozornie rozbieżnych inicjatywach wspólną wizję totalnego podejścia do sztuki, niezależenie od jej gatunkowych różnic.
Na fali rosnącego zainteresowania tak zwanym starym kinem, powstał więc festiwal, który w jakimś sensie pozostaje interdyscyplinarny, łącząc w sobie formułę spotkań z dziennikarzami, rozmowy o współczesnej polityce z przeglądem starego kina sensus stricto i w tej nieco poszerzonej odsłonie również. Poprzez obecność zaś takich sław jak tegoroczny gość specjalny, Andrzej Seweryn, festiwal zyskuje zdecydowanie rangę wydarzenia o zakresie ponadlokalnym. Zresztą spotkanie z Sewerynem miało charakter otwarty i mogliśmy zadać temu wybitnemu aktorowi kilka pytań, niekoniecznie dotyczących starego kina. Całość relacji z tego spotkania właśnie postaram się przytoczyć w kolejnym artykule.
Zdanie o drugim człowieku wyrabiamy sobie na podstawie plotek. Zatem Jestem postacią fikcyjną to dokument nie tylko o Sewerynie, ale i o tym, jak bardzo ulegamy pozorom w odbiorze dzieł sztuki, i jak bardzo istnienie aktora w świadomości odbiorcy różnić się może od codziennego życia Seweryna – człowieka. Seweryn – aktor i Seweryn – człowiek – te role nie zawsze bowiem ze sobą mają szansę współistnieć. Przypomina się Gombro i smutna świadomość, że opisując człowieka, zawsze musimy stosować rozwiązania skrótowe, a przez to kłamliwe.
Drugiego dnia festiwalu przyznano pośmiertnie nagrodę dla innego wielkiego aktora i poważanego człowieka, czyli dla Leonarda Pietraszaka. Filmowa Nagroda Marszałka Województwa Kujawsko–Pomorskiego przypadła zatem postaci nierozerwalnie związanej z Bydgoszczą. Z tej okazji obejrzeliśmy fragmenty Czarnych chmur.
Spotkanie z Janem Młynarskim było kolejnym gwoździem programu. Podczas tego wieczoru zaprezentowano Piosenki w filmach z I połowy XX wieku, a objaśniał ich rolę w wybranych dziełach specjalista w tym temacie, jakim jest właśnie twórca Warszawskiego Comba Tanecznego.
Nazajutrz pokazano Sąsiadów z prelekcją Piotra Zwierzchowskiego, a w przedostatni dzień, tym razem nie w Kinie Orzeł, a w Centrum Młodzieży, najnowszy film Łukasza Barczyka Próba łuku, po którym wzięliśmy udział w rozmowie z reżyserem i operatorem. Film Barczyka, pokazywany w roli współczesnego aneksu do głównej treści festiwalu, był bodajże najpiękniejszym dla nas przeżyciem, swoistym wydarzeniem tej edycji. Dziękujemy pięknie.
Józef Herold o Old Film Festival i o sobie samym. – YouTube
Podziękowania Pana Józefa Harolda za wywiad – YouTube