Leczenie
O książce Ałbeny Grabowskiej “Doktor Bogumił” – Wydawnictwo Marginesy – pisze Izabela Mikrut.
fot. Wydawnictwo Marginesy
O książce Ałbeny Grabowskiej “Doktor Bogumił” – Wydawnictwo Marginesy – pisze Izabela Mikrut.
fot. Wydawnictwo Marginesy
Bogumił Korzyński bardzo kocha swoją żonę. Nie chce jej stracić. Tymczasem jest boleśnie świadomy tego, że każdy kolejny poród to zagrożenie życia nie tylko dziecka, ale i ukochanej kobiety. Do tej pory żona wydała na świat dwie córki – z wielkim trudem – jest obecnie trzeci raz w ciąży i Bogumił chciałby jakoś jej ulżyć.
Wbrew biblijnej zapowiedzi o rodzeniu w bólach – która dalej wydaje się obowiązywać wśród eskulapów w dziewiętnastym wieku – Bogumił wyobraża sobie, że można zapobiec kłopotom. Chciałby zostać ginekologiem i powody osobiste są świetnym motorem działania. Jednak medycy wzbraniają się przed nowinkami: ktoś proponował zachowanie higieny i mycie rąk po przechodzeniu od sekcji zwłok do ciężarnych kobiet – i nie spotkał się z uznaniem – ktoś inny protestuje przeciwko wykonywaniu cesarskiego cięcia, nie jest to “boski” sposób wydawania na świat dzieci. W niedalekiej przeszłości pewien dentysta znalazł też metodę uśmierzania bólu: przekonał się, że ludzie pod wpływem eteru nie zwracają uwagi nawet na poważne rany. Tyle tylko, że nikt nie podjął tematu i eter nie przyjął się jako środek znieczulający. Bogumił myśli o wykorzystaniu tego zagadnienia. Zresztą – przez cały czas się uczy i dokształca. Wybiera się na pokazowe operacje, szuka kontaktu z najlepszymi medykami, próbuje podejmować dialog albo – zostać asystentem, żeby móc pogłębiać swoją wiedzę i jednocześnie przybliżać się do własnego celu.
“Doktor Bogumił” to powieść Ałbeny Grabowskiej w cyklu “Uczniowie Hippokratesa” – istnieje szansa, że to początek wielkiej serii. Spotka się ta autorka z uznaniem na rynku wydawniczym, bo trafia w odpowiedni temat, a do tego radzi sobie bezbłędnie z wielką formą. Inspiracją mogła być moda na reportaże medyczne i historyczne reportaże medyczne. Kolejni autorzy sięgali do przeszłości i do horrorów oraz ciekawostek związanych z postępem medycyny (i zacofaniem niektórych), żeby pokazać czytelnikom, jak wielkie mają szczęście, że żyją w czasach, w których aseptyka i dostęp do szczepionek są powszechne, a lekarze nie kierują się “nakazami boskimi”, a nauką. Grabowska szuka w temacie zagadnień wstrząsających i ekstremalnych. Pozwala czytelnikom poznawać historię przemian w medycynie, naświetla niektóre wydarzenia i pokazuje momenty przełomowe. Prezentuje poszczególnych bohaterów – lekarzy i szarlatanów – żeby wyeksponować temat. Nie jest to przecież typowa obyczajówka, a książka wypełniona ciekawostkami. To lektura w sam raz dla odbiorców, którzy znudzili się standardowymi obyczajówkami i potrzebują więcej wiadomości. Wprawdzie sceny z medycznych operacji bywają mocno turpistyczne, jednak to książka, która kusi. Cieszy sposób wykonania: monumentalna powieść doskonale się sprawdzi, wykorzystuje mody na rynku, ale też i rzetelną wiedzę. Pokazuje odbiorcom przemiany w leczeniu. Autorka uwodzi swoim pomysłem na narrację, umiejętnością przekazywania silnych emocji i odejściem od schematów fabularnych. To powieść wyjątkowa – cenna i atrakcyjna dla różnych grup czytelników.