„Kruk z Tower” w reżyserii Aldony Figury, z Katarzyną Herman i Konradem Szymańskim, doczekał się telewizyjnej rejestracji. To przedstawienie, które od lat cieszy się niezmiennym uznaniem publiczności.
Nie jest to zwykła historia o miłości. Tekst Andrieja Iwanowa – ukraińskiego pisarza tworzącego w języku rosyjskim – to poruszająca opowieść o samotności, tęsknocie i przekraczaniu granic w imię uczucia, które potrafi zbliżyć równie silnie, jak może zniszczyć.
Kameralny spektakl, grany na małej scenie Teatru Dramatycznego, zyskał reputację teatru emocji – opartego na słowie, geście i niezwykłej bliskości aktorów z publicznością.
Jak pisał Tomasz Flasiński na łamach portalu Teatr dla Wszystkich:
„Kiedy ostatnio byłem na szeregowym spektaklu nienowego przedstawienia, na którym cała widownia wstaje, gdy tylko aktorzy pierwszy raz wychodzą do ukłonów? Musiałbym dobrze poszperać w pamięci. Coś takiego jest w ‘Kruku z Tower’ Andrieja Iwanowa, że poczta pantoflowa pozwala nawet po dwóch latach od premiery zapełnić szczelnie salę Dramatycznego. Co prawda tę małą, ale są spektakle, na których nawet tyle się nie udawało.”
Jestem kruku, jestem – Teatr dla Wszystkich
Z kolei Anna Czajkowska podkreślała:
„‘Kruk z Tower’ to mocne, emocjonalne duo, koncert na dwoje aktorów. Katarzyna Herman i Konrad Szymański grają tak sugestywnie, że chwilami można poczuć dreszcze. Ich słowa, krzyk, pełne lęku i rozpaczy skulenie, maleńki gest – są doskonale wypracowane i potrzebne. Aktorów wspiera czujna pani reżyser, która potrafi w tekście ukraińskiego pisarza dostrzec wszelkie niuanse i uniwersalność opowiadanej historii. Wystarczy, by zaspokoić wybredne gusta i zaintrygować wszystkich widzów.”
Wirtualny świat nie pokona bólu samotności – Teatr dla Wszystkich
To właśnie ta czujność i precyzja, o których pisała recenzentka, sprawiają, że „Kruk z Tower” od lat utrzymuje się w repertuarze. Aldona Figura prowadzi aktorów z ogromną dyscypliną, pozwalając im jednocześnie na prawdziwe, cielesne przeżycie scen. Herman i Szymański nie grają emocji – oni je ucieleśniają.
Telewizyjna rejestracja to naturalny krok w historii tego spektaklu. Przeniesienie „Kruka z Tower” na ekran pozwoli szerokiej publiczności zobaczyć ten niezwykły duet – z zachowaniem jego intymności, skupienia i dramaturgicznej intensywności. To także przypomnienie, że teatr – nawet w swojej najmniejszej formie – potrafi wzruszyć bardziej niż jakikolwiek obraz.
https://teatrtv.vod.tvp.pl/