Slide
previous arrow
next arrow
Gdzie jest to moje prawdziwe drzewo? - Teatr dla Wszystkich

Gdzie jest to moje prawdziwe drzewo?

Na afiszu

Gdzie jest to moje prawdziwe drzewo?

O spektaklu „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi” w reż. Iwana Wyrypajewa (Teal House) w Garnizonie Sztuki w Warszawie pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-03-03
fot. Teal House
Ocena recenzenta/tki: (8/10) – bardzo dobry

Iwan Wyrypajew, rosyjski dramaturg, scenarzysta i reżyser od ponad dziesięciu lat związany z Warszawą, tak mówi o swoich sztukach: „Mój teatr jest teatrem dla ludzi i o ludziach… cały czas dążę do dialogu z widzem”. 

Twórca, przez część krytyków okrzyknięty liderem całego pokolenia i następcą Czechowa, nie pisze łatwych tekstów. Woli frazy zagmatwane, acz melodyjne, oraz oczyszczającą psychodramę, która uważnemu widzowi ukazuje wewnętrzne demony przysłaniające drugiego człowieka i niepozwalające na jego zrozumienie. Jego najnowsza sztuka, „Jedyne najwyższe drzewa na ziemi”, została napisana jakiś czas temu, lecz Wyrypajew poprawił ją po wybuchu wojny, dzięki czemu wzmocnił przekaz i nadał mu nowy kontekst.

Cierpka refleksja na temat gier, jakie ludzie prowadzą między sobą, by usankcjonować niesprawiedliwość i podziały społeczne, a także poważna debata dotycząca roli polityków i podejrzanych ideologii ubranych w obiecujące slogany oraz hipokryzji mediów, ukryte są pod intrygującą, groteskową formą – swobodną rozmową trójki przyjaciół. Ich dialogi mogą irytować zbyt obfitym strumieniem wulgaryzmów, drażniących wiele osób w codziennym języku przypadkowych ludzi czy znanych postaci ze świata kultury. Esencją spektaklu jest zabawa słowem i językiem, przypominająca natarczywość katarynki. Z pozoru banalna, wymaga od aktorów wielkiej dyscypliny, aby nie popadali w śmieszność ani nie ulegali pokusie sztucznego psychologizowania.

Akcję dramatu autor umieścił w Waszyngtonie, lecz zabieg ten należy traktować metaforycznie. Rozczarowane życiem i światem kobiety, Sandy (Karolina Gruszka) i Dorothy (Magdalena Górska), spotykają się codziennie, by – z butelką piwa i kolejnym papierosem w dłoni – dyskutować na poważne tematy. Zakres ich zainteresowań jest niezwykle szeroki: omawiają wojny, terroryzm, głód i biedę, za które możemy czuć się odpowiedzialni niezależnie od miejsca zamieszkania, kwestie ekologiczne i religijne, a nawet loty na Marsa. Za każdym razem uparcie powracają jednak do wydarzeń z sąsiedztwa i do Boncha, którego syn utonął w rzece.

Aktorzy tworzą w tym spektaklu ciekawe trio. Każdy gra inaczej, obdarzając swoją postać czymś osobistym w sposób kontrolowany i przemyślany. Powoli, z wyczuciem, kreślą interesujące portrety psychologiczne bohaterów. Bartłomiej Topa w roli Boncha to człowiek pozbawiony złudzeń, który, próbując poukładać przeszłe i obecne fakty, czuje, że znalazł klucz do odkrycia prawdy. Teraz może już spokojnie tryskać humorem – choć czarnym i ironicznym. Karolina Gruszka jako Sandy oraz Magdalena Górska w roli Dorothy nie przestają być bezlitośnie szczere, gdy komentują – czasem wręcz ze złością – paradoksy świata polityki i szum informacyjny zaciemniający prawdę. Dzięki kpinie próbują odnaleźć jakiś porządek w tej pogmatwanej rzeczywistości. Pojawienie się Boncha przewraca do góry nogami ich filozofię życiową, lecz mimo to bezsilność i upór bohaterek niosą nadzieję.

Bez odpowiedzi pozostaje pytanie: co zdarzyło się naprawdę, a co jest jedynie żartem autora? Słowny taniec wymaga wsłuchania i koncentracji, by odkryć ironię, dostrzec grę z widzem, przestrogi i wskazówki, odrzucić pozory i zadać sobie pytanie – gdzie jest to moje prawdziwe drzewo? Minimalistyczna przestrzeń, wzbogacona rekwizytami, nie rozprasza uwagi, podobnie jak muzyka Jacka Jędrasika.

„Jedyne najwyższe drzewa na ziemi” – spektakl o kryzysie wartości, prawdzie o ludziach i w ludziach, stawiający egzystencjalne pytania w pełnych humoru dialogach i monologach – pozostaje ironiczny i niejednoznaczny.

Teal House

Kategorie:


Cytat Dnia

„Ale wszystko to jest już do bólu znane i oczywiste. Warlikowski, Szczęśniak, Ross, Mykietin, Gruszczyński – cała ta ekipa pracująca ze sobą od lat i znająca się jak stare dobre małżeństwo wydaje się już bardzo sobą zmęczona”

Dariusz Kosiński o „Europie”, reż. Krzysztof Warlikowski; „Tygodnik Powszechny”, 18.02.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL