Slide
previous arrow
next arrow
Gdy magia rodzi się ze skupienia - Teatr dla Wszystkich

Gdy magia rodzi się ze skupienia

Na afiszu

Gdy magia rodzi się ze skupienia

O spektaklu „Baśń o rumaku zaklętym. Klechdy sezamowe” Bolesława Leśmiana w reż. Anety Jucejko-Pałęckiej w Teatrze Lalka w Warszawie pisze Paulina Sygnatowicz. „Baśń o rumaku zaklętym”, piąta z „Klechd sezamowych” Bolesława Leśmiana, jaką pokazuje warszawski Teatr Lalka, czaruje dzieci i dorosłych przepiękną oprawą wizualną i poetyckim językiem Bolesława Leśmiana. W foyer Teatru Lalka, które zostało...
Opublikowano: 2024-03-08

O spektaklu „Baśń o rumaku zaklętym. Klechdy sezamowe” Bolesława Leśmiana w reż. Anety Jucejko-Pałęckiej w Teatrze Lalka w Warszawie pisze Paulina Sygnatowicz.

„Baśń o rumaku zaklętym”, piąta z „Klechd sezamowych” Bolesława Leśmiana, jaką pokazuje warszawski Teatr Lalka, czaruje dzieci i dorosłych przepiękną oprawą wizualną i poetyckim językiem Bolesława Leśmiana.

W foyer Teatru Lalka, które zostało zamienione na salę teatralną, można się poczuć jak w arabskim pałacu. Za scenę służy dywan w perskie wzory. Młodzi widzowie także mogą usiąść po turecku na rozłożonych dla nich kobiercach. I uważnie słuchać. Skupienie jest bowiem kluczem do zrozumienia tej opowieści, co zresztą na samym początku podkreślą aktorzy.

Kobiety mają głos

Do duetu: Aneta Jucejko-Pałęcka/Wojciech Pałęcki, którzy w ubiegłym roku rozpoczęli w Lalce cykl „Klechd sezamowych” dołączył Andrzej Perzyna. To oni w fantastyczny sposób ożywiają napisaną w 1913 roku przez Bolesława Leśmiana historię miłości perskiego księcia i bengalskiej księżniczki. Kluczową rolę w poznaniu bohaterów odgrywa tytułowy zaklęty rumak, który unosi perskiego następcę tronu w podniebną podróż. Jej przystankiem okazuje się komnata pięknej księżniczki. I jak to w bajkach bywa, na drodze ich szczęściu staje zły czarownik i zauroczony księżniczką sułtan Kaszmiru. Prawdziwa miłość, rzecz jasna, zwycięża, a mężczyźni, którzy próbowali zniewolić księżniczkę ponoszą zasłużoną karę. Z inscenizacji w Lalce wyraźnie zresztą wybrzmiewa przesłanie Leśmiana, który pisał: „Tak niechaj będą karani wszyscy, którzy chcą poślubić młode dziewczęta, nie zapytawszy ich pierwej o zgodę”. Choć dziś takie zdanie może się wydawać ramotą, uważny dorosły widz zrozumie, że wciąż są na świecie miejsca i kobiece sprawy, o których nadal chcą decydować wyłącznie mężczyźni.

Wiklinowy świat

Centralną postacią tej opowieści jest pięknie pomalowany drewniany koń na biegunach. Doczepiono mu ogon i skrzydła z wikliny. To bowiem wiklina posłużyła jako główny materiał do stworzenia scenografii i lalek, którym bardzo zgrabnie nadają życie aktorzy. To nie przypadek. Jarosław Kilian, który odpowiada w tym spektaklu za scenografię i lalki świadomie nawiązuje do pracy swojego ojca – Adama Kiliana. To właśnie on w 1960 roku po raz pierwszy użył wikliny w teatrze lalkowym. I zrobił to właśnie w „Baśni o zaklętym rumaku”, którą wówczas wyreżyserował Zbigniew Kopalka. To z tego spektaklu pochodzi zresztą ogromne słońce, które zawisło nad kameralną sceną. Wykonane z materiału i wikliny, dzięki odpowiedniemu oświetleniu mieni się przeróżnymi kolorami. Światło gra tu niebagatelną rolę – to ono przenosi widza do kolejnych miejsc akcji. Choć sama baśń momentami jest mroczna, zastosowanie materiału i wikliny, w połączeniu z miękkimi dywanami, sprawia, że opowieść nabiera ciepłego, przytulnego wręcz charakteru. Zanurzenie się w ten bajkowy świat to prawdziwa przyjemność.

Teatr rodzinny

Można by się zastanawiać, czy „Baśń o rumaku zaklętym” to faktycznie przedstawienie dla widzów od 4 lat, jak sugeruje Teatr Lalka. Bliskość ubranych na czarno aktorów, zwłaszcza na początku spektaklu, w połączeniu z maskami, które mogą się wydawać nieco przerażające, budzi wśród najmłodszych widzów niepokój. Piękny, poetycki język Leśmiana nie jest prosty, choć aktorzy bardzo się starają, żeby stał się dla współczesnego widza czytelny i zrozumiały. Nie bez powodu „Klechdy sezamowe” są lekturą uzupełniającą dopiero od czwartej klasy szkoły podstawowej. Ale to z jakimi wrażeniami dzieci wyjdą z Teatru Lalka zależy w tym wypadku w dużej mierze i od rodziców –  tego, czy oni także będą potrafili „otworzyć swoje oczy szeroko i wytężyć słuch”, aby dać się zauroczyć tej magicznej inscenizacji.

fot. Marta Ankiersztejn

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL