Dokończone marzenia

Slide
previous arrow
next arrow
Na afiszu

Dokończone marzenia

O „Afterplay” Briana Friela w reżyserii Bogdana Michalika w Teatrze Współczesnym w Warszawie pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-09-25
fot. Krzysztof Bieliński
Ocena recenzenta/tki: (8/10) – bardzo dobry

Nieżyjący już irlandzki dramaturg, reżyser teatralny, poeta i profesor literatury Brian Friel słynął ze swojego zainteresowania twórczością Antoniego Czechowa. Jego sztuka „Afterplay”, popularna w kraju autora, w Polsce była dotąd wystawiana tylko dwukrotnie (również w reżyserii Bogdana Michalika): w Białostockim Teatrze Lalek i Teatrze Polskiego Radia.

W nowej wersji z Teatru Współczesnego przedłużenie biografii dwóch postaci z dwóch różnych dramatów Czechowa stanowi pretekst do ukazania zawiłości ludzkich charakterów, refleksji nad przemijaniem, powoli traconymi złudzeniami, pogonią za czymś nieuchwytnym. Friel czyni parą swoich bohaterów Sonię Sieriebriakową z „Wujaszka Wani” oraz Andrzeja Prozorowa z „Trzech sióstr” i stara się pokazać, jak przeszłość rzutuje na ich obecne losy.

Sonia i Andriej spotykają się w moskiewskiej kawiarni jakieś dwie dekady po wydarzeniach opisanych u rosyjskiego pisarza. Opowiadają sobie coraz więcej o swojej przeszłości, ale w miarę upływu czasu zaczynają konfabulować. Żyją urojeniami, a ich krążenie wokół prawdy, fantazjowanie i przekręcanie faktów staje się głównym problemem podejmowanym przez Friela. Andriej kłamie, przeplatając rzeczywistość tym, co chciałby, żeby się stało. Sonia natomiast trzyma się fantazji, marzeń i resztek nadziei.

Bogdan Michalik reżyserując „Afterplay”, tak prowadzi linię dramaturgiczną, aby relacje bohaterów zamieniły się we wciągającą, nostalgiczną opowieść. Zabiera widza w podróż, która zdaje się niezwykle inspirująca i w której wypracowane przez lata, osobiste strategie radzenia sobie z rzeczywistością pozwalają postaciom przetrwać w bolesnej samotności. To tekst o dojrzewaniu do zrozumienia, wydobywaniu się z „nieskończonej tundry samotności”.

Akcja rozwija się bez większych zaskoczeń, powoli i spokojnie. Sporo w niej pauz, półtonów, niedostrzegalnych zmian nastrojów. Bohaterowie tkwią w dziwnym zawieszeniu, z goryczą i rezygnacją ulegają swoim fantazjom. W rutynie, słabostkach kryją swoje bolesne doświadczenia. Nie będą walczyć z losem, bo to walka z wiatrakami. Początkowo Andriej przejmuje inicjatywę, a Sonia stopniowo zaczyna się przed nim otwierać.

Dwoje aktorów uzupełnia się w błyskotliwych dialogach, kreśląc czuły portret dwojga ludzi, którzy potrafią też razem się śmiać. Ukazują swoje mocno przekoloryzowane życie z dumą, dopóki rzeczywistość i realność problemów nie wysunie się na pierwszy plan. Krzywkowska i Jakus wykorzystują umiejętność Friela w naśladowania Czechowa, gdy z subtelnością demaskuje on komiczny tragizm.

Monika Krzywkowska skutecznie, choć powściągliwie, odsłania namiętności, którymi jej bohaterka próbuje ożywić swoje trwanie. Sonia broni się przed pustką, tkwiąc w złudzeniach, chociaż wie, że najlepsze lata i szanse na małżeństwo ma już za sobą.

Przeciwieństwo pragmatycznej, stoickiej kobiety stanowi Mariusz Jakus. Twarz aktora, nerwowy uśmiech, skrywana nieśmiałość, nieporadne zachowanie i drobne, śmieszne gesty, chociażby gniecenie skraju serwety, wzbudzają w nas sympatię. Szorstkość starej panny nie pozwala Andriejowi brnąć w kłamstwo, a przejaw szczerości, nawet najbardziej daremny, u Jakusa przekształca się w akt buntu wobec przeciwności losu. Krótki jak błysk, ale zdecydowany i zauważalny.

Surowa scenografia Julii Skuratovej przypomina fotografię w sepii. Składa się z niewielu realistycznych elementów oraz dekoracyjnego tła – miniaturowych figurek, sentymentalnych bibelotów, symbolizujących przeszłość bohaterów.

Poważny w wymowie, momentami przekorny „Afterplay” można odczytać jednocześnie jako komedię i dramat. Autor nie próbuje znaleźć klucza do odkrywania prawdy, poukładać faktów. Zamiast tego poszukuje nowych sposobów na oddanie wartości marzeń, co wykorzystują doświadczeni aktorzy.

Teatr Współczesny

Kategorie:


Cytat Dnia

„Cały czas publicznie mówię o moim odejściu, że jest niefortunne, ponieważ jestem człowiekiem odpowiedzialnym”

Krzysztof Głuchowski podczas konferencji prasowej; Polska Agencja Prasowa, 23.09.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL