Slide
previous arrow
next arrow
Ćwiczenia zaliczone połowicznie - Teatr dla Wszystkich

Ćwiczenia zaliczone połowicznie

Na afiszu

Ćwiczenia zaliczone połowicznie

O spektaklu “Potok. Ćwiczenia ze wspólnoty” Jolanty Janiczak w reż. Wiktora Rubina w Teatrze Żeromskiego w Kielcach pisze Krzysztof Krzak.

Opublikowano: 2025-11-30
fot. Natalia Kabanow

Ocena Recenzenta:

Już po raz szósty duet dramaturgiczno-reżyserski Jolanta Janiczak i Wiktor Rubin podjął współpracę z zespołem aktorskim Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Tym razem, z salonów takich jak m.in. „Rasputin” i „Caryca Katarzyna”, twórcy zstąpili na niziny – i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Akcja „Potoku. Ćwiczeń ze wspólnoty” opowiada bowiem o kobiecie, która żyła w wykopanej w ziemi dziurze.

Historia Marii Wojdan, którą opowiada Jolanta Janiczak, wydarzyła się w latach 30. ubiegłego wieku we wsi Potok, niedaleko Opatowa w województwie świętokrzyskim. To tam mieszkała w wykopanym w ziemi dole. Miała czworo nieślubnych dzieci, każde z innym mężczyzną. Taka nieobyczajność nie mogła zostać zaakceptowana przez wioskową społeczność. Maria była więc osobą stygmatyzowaną, wykluczoną ze wspólnoty; uważano ją za osobę upośledzoną, inną, przynoszącą wstyd wiosce, a tym samym – niezasługującą na empatię ze strony sąsiadów. Okrucieństwu, z jakim spotykała się Wojdan, dodatkowej mocy dodaje pewien zabobon, który – według materiałów odnalezionych przez dramaturżkę – faktycznie istniał. Wierzono wówczas, że jeśli wyciągnie się żyły z umarłego nieślubnego dziecka i zatopi w świecy, to po jej zapaleniu można stać się niewidzialnym. Z dużym prawdopodobieństwem tak postąpiono ze zmarłym synem Marii Wojdan. Świat przedstawiony przez Janiczak i Wiktora Rubina został dodatkowo uwiarygodniony przez rozpoczynającą spektakl prezentację wideo nakręconą przez Łukasza Surowca w rzeczywistym Potoku, wchłanianym przez nieodległą Cementownię Ożarów, gdzie obecnie znajduje się zaledwie pięć domów, zamieszkanych przez dwanaście osób.

Przedstawienie zaczyna się w stylistyce teatru postdramatycznego: aktorzy informują widzów, jaką postacią są w sztuce i jaką rolę odgrywają w opowiadanej historii. Moderatorem akcji jest Stanisław, syn Marii, grany przez Dawida Żłobińskiego, znakomitego w pozawerbalnym przekazie emocji bohatera. Niestety, Jolanta Janiczak, jakby nie wierząc w potencjał historii Marii i jej ponadczasową moc ukazania problemu przemocy, ostracyzmu i hejtu, dopisała narrację współczesną – czasami, jak w „podcaście” dziewczynek wprowadzającym element humorystyczny do tej ponurej opowieści – bardzo luźno związaną z głównym przesłaniem „Potoku”. Trójka aktorów opowiada swoje (trudno stwierdzić, na ile prawdziwe) doświadczenia związane z przemocą seksualną, a Maria zachęca widzów do dzielenia się własnymi przypadkami w tym zakresie, co wychodzi bardzo słabo, by nie powiedzieć: wcale.

Przedstawienie razi obscenicznością, ukazaną na pograniczu wulgarności i pornografii. Aktorzy co i rusz symulują ruchy kopulacyjne lub wywołujące (samo)zadowolenie erotyczne. Pojawia się także nagi biust Anny Antoniewicz (Marii) oraz scena depilacji łona bohaterki, podczas której wygłaszany dialog (w założeniu ważny) jest zagłuszany przez równocześnie odbywającą się zabawę ludową. Takich dramaturgiczno-reżyserskich pomysłów jest w spektaklu znacznie więcej. Niestety, ich nadmiar rozmywa główne założenia reżysera i współpracującej z Wiktorem Rubinem dramaturżki. Kondensacja narracji i skupienie się na głównym wątku losów Marii Wojdan przyniosłyby przedstawieniu zdecydowanie więcej korzyści niż piętrzenie pomysłów mających szokować widzów.

Niekwestionowanym walorem „Potoku. Ćwiczeń ze wspólnoty” jest natomiast jego warstwa inscenizacyjna. Łukasz Surowiec i Marta Szypulska bardzo racjonalnie zagospodarowali imponującą przestrzeń dużej sceny kieleckiego teatru. Szypulska zaprojektowała również ciekawe kostiumy, utrzymane w kolorze brudnej bieli, które – podobnie jak scenografia – świetnie prezentowały się w zimnym, ostrym świetle, wyreżyserowanym przez Monikę Stolarską. Do tego należy dodać muzykę Krzysztofa Kaliskiego, dyskretnie towarzyszącą akcji. Nie zawiodła także dwunastoosobowa obsada (nie licząc statystów, w tym garderobianej i zespołu technicznego), która po raz kolejny udowodniła, że stanowi zgrany i bardzo wszechstronny zespół, potrafiący sprostać nawet najbardziej kontrowersyjnym pomysłom reżysera.

https://teatrzeromskiego.pl/spektakle/potok-2/

Kategorie:


Cytat Dnia

„[…] idziemy do teatru i okazuje się, że literatura ze swoim porównaniem homeryckim, heksametrem, nadmiarowym nasyceniem historii bohaterami i zdarzeniami może mieć swoją sceniczną egzemplifikację, która mocniej działa na odbiorcę niż starożytny grecki epos w najlepszym tłumaczeniu”

PikWroclaw.pl o „Odysei”, reż. Małgorzata Warsicka; 27.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL