W świecie pełnym nieustającego szumu medialnego i błyskawicznie zmieniających się trendów warto zatrzymać się na moment i posłuchać tych, którzy na scenie wciąż próbują mówić prawdę – o nas, o rzeczywistości, o kondycji człowieka we współczesnym świecie.
Teatr nie zawsze krzyczy, ale nigdy nie milczy całkowicie. Choć często pozostaje poza głównym nurtem, to właśnie tam toczy się jeden z najważniejszych dialogów – o wartościach, wolności, empatii, wspólnocie i niezgodzie na bylejakość.
Inspirując się słynnym kwestionariuszem Marcela Prousta, przygotowaliśmy autorską ankietę, która pozwala zajrzeć głębiej – nie tylko w artystyczne motywacje twórców, ale też w ich spojrzenie na współczesny teatr, jego problemy i wartości.
ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU
Na pytania Malwiny Kiepiel i Wiesława Kowalskiego odpowiada Kamilla Baar – aktorka.
Jakie były Twoje pierwsze emocje związane z teatrem – jako widza, dziecka, ucznia? Co w teatrze poruszyło Cię po raz pierwszy?
To był spektakl “Love Story” w Teatrze Śląskim. Byłam wtedy licealistką. Widziałam go dziesięć razy. Poruszyła mnie miłość i związane z nią emocje – i sama inscenizacja, która wciągnęła mnie bez reszty.
Czym jest dla Ciebie teatr dzisiaj? Sztuką, misją, zawodem, ucieczką, oporem wobec świata? A może wszystkim naraz?
Teatr jest dla mnie lekiem, inspiracją i odpowiedzią na najważniejsze pytania. To przestrzeń intymnych przeżyć, wzruszeń i spotkania z drugim człowiekiem – bez filtrów.
Co sprawia, że wciąż chcesz tworzyć, grać, reżyserować – mimo trudności, jakie niesie dzisiejsza rzeczywistość artystyczna w Polsce?
Widzę więcej możliwości niż trudności. Chciałabym, by teatr częściej stawał się przestrzenią dialogu z widzami – mniej monumentalny w formie, a bardziej skupiony na sprawach jednostki. Prostota nie oznacza przecież banalności.
Jakie zmiany są dziś najbardziej potrzebne w instytucjonalnym życiu teatralnym? Co powinno zostać zreformowane – i dlaczego?
Bilety mogłyby być tańsze – tak, by widzowie czuli realną dostępność sztuki i mogli utrzymywać z nią stały kontakt. Potrzebujemy też więcej inicjatyw angażujących młodych ludzi – przez tematy bliskie im samym, by teatr stawał się ich naturalnym wyborem. By młodzi znajdowali w nim siebie.
Jak oceniasz pozycję artysty teatru w Polsce w 2025 roku – zarówno w wymiarze społecznym, jak i materialnym?
Dla mnie artyści są ważni – niezależnie od daty. Zawsze.
Z czym w teatrze się dziś nie zgadzasz? Co budzi Twój sprzeciw lub poczucie niesmaku?
Z teatrem formalnym, przeładowanym projekcjami i pozbawionym dobrze skonstruowanej dramaturgii. Zdecydowanie wolę treść niż formę. Potrzebuję historii, która zostaje, a nie efektu, który mija.
Co Cię w polskim teatrze ostatnich lat zachwyciło, dało nadzieję, zapadło w pamięć?
Spektakle, które we mnie zostały: “Nietoperz” w reżyserii Kornela Mundruczó, ” 3SIOSTRY” Luka Percevala, “Handlarze gumek” Adama Sajnuka, “Dziady” Mai Kleczewskiej.
Jakie znaczenie mają dla Ciebie nowe technologie i media społecznościowe w kontekście twórczości teatralnej? Czy według Ciebie ułatwiają one przekaz, czy go spłycają?
Zdecydowanie ułatwiają przekaz. Pomagają w promocji, docieraniu do nowych widzów, w budowaniu obecności tytułów w przestrzeni publicznej.
Czy uważasz, że teatr powinien zabierać głos w sprawach społecznych i politycznych? Gdzie, Twoim zdaniem, przebiega granica między sztuką a manifestem?
W sprawach społecznych – tak. W politycznych – nie. Teatr nie powinien służyć ideologicznemu podziałowi, ale być przestrzenią porozumienia.
Jakie wartości są dla Ciebie dzisiaj najważniejsze jako artysty i człowieka? Czy zmieniły się one w ostatnich latach?
Jakość literacka. Wiara w inteligencję widza. Kult piękna. Staranność słowa. Te wartości są dla mnie niezmienne, choć z czasem nabierają jeszcze większego znaczenia.
W jaki sposób radzisz sobie z kryzysami twórczymi i zawodowymi? Czy masz swoje metody na odzyskiwanie siły do działania?
Wracam do starych mistrzów. Do Szekspira, Czechowa. Do muzyki klasycznej. To daje mi spokój, porządkuje myśli, przywraca sens.
Na koniec: co chciałabyś, żeby widzowie czuli po wyjściu z Twojego spektaklu? Czego mają szukać – i co zabrać ze sobą?
Chciałabym, aby czuli, że są odpowiedzialni za swoje życie, które składa się każdego dnia z wyborów. Żeby wychodzili poruszeni – sercem i głową. Żeby teatr zostawiał w nich ślad.
Kamilla Baar – aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie, przez wiele lat związana z Teatrem Narodowym. Występowała m.in. w spektaklach Jarockiego, Englerta i Kleczewskiej. Na ekranie zadebiutowała w filmie „Vinci”, szerokiej publiczności znana z roli Hany Goldberg w serialu „Na dobre i na złe”. Łączy wrażliwość sceniczną z charyzmą ekranową, pozostając jedną z ciekawszych aktorek swojego pokolenia.