Slide
previous arrow
next arrow
„Chcę pisać” – Jadwiga Stańczakowa odzyskana dla teatru - Teatr dla Wszystkich

„Chcę pisać” – Jadwiga Stańczakowa odzyskana dla teatru

Na afiszu

„Chcę pisać” – Jadwiga Stańczakowa odzyskana dla teatru

O “Jadwidze” Piotra Rowickiego w reż. Anny Gryszkówny w Mazowieckim Instytucie Kultury w Warszawie pisze Anna Czajkowska.

Opublikowano: 2026-01-22
fot. Kinga Skalik/MIK

Ocena Recenzenta:

Tworząc teatr biograficzny i wybierając jako formę wypowiedzi monodram, Agnieszka Przepiórska przypomina i przybliża widzom postacie kobiet niezwykłych, często niesłusznie zapomnianych. Jedną z nich jest poetka Jadwiga Strancmanówna, urodzona w Warszawie w 1919 roku, w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Debiutowała dopiero w wieku sześćdziesięciu lat, a mimo to zdołała zachwycić czytelników niezwykłą wrażliwością i wyczuleniem na barwy otaczającego świata — pomimo postępującej, nieuleczalnej ślepoty.

Opowiadając o niej, Agnieszka Przepiórska wykorzystuje wprawdzie wątki autobiograficzne, ale przede wszystkim stara się zajrzeć w zakamarki duszy kobiety, matki, babki, dziennikarki i poetki — podobnie jak w swoich wcześniejszych jednoosobowych spektaklach. Ich bohaterkami czyniła kobiety próbujące zachować niezależność i poczucie sprawczości, z odwagą realizujące swoje plany i pasje w środowisku zdominowanym przez mężczyzn.

Warto wiedzieć coś więcej o Jadwidze Stańczakowej, zanim wysłucha się monodramu autorstwa Piotra Rowickiego — garść informacji o życiu poetki, podana w formie retrospekcji i wspomnień z dzieciństwa, może bowiem nie wystarczyć. Spektakl w reżyserii Anny Gryszkówny, złożony z wierszy, urwanych słów i refleksji nasyconych podskórnym lękiem, a zarazem wielką siłą, tchnie ulotną, bolesną nostalgią — piękną i tajemniczą.

Kiedy Jadwiga pisała o swojej chorobie i pogłębiającej się niepełnosprawności, często czyniła to z dystansem i ironią. Nie skarżyła się, choć ze słów przebijał ból, a czasem także gorycz. Wcielając się w postać bohaterki, Agnieszka Przepiórska gra bardzo intensywnie, zestawiając obrazy, pomiędzy którymi brakuje łatwo uchwytnego związku, a które jednocześnie kipią wielkim apetytem na życie i radością z codzienności. Zespala się z postacią, dzięki czemu bez trudu odczytujemy myśli i uczucia autorki „Ślepaka”.

Przepiórska ukazuje burzę uczuć miotających Jadwigą, podkreśla jej relacje ze znanymi osobami, zwłaszcza z Mironem Białoszewskim. Gdy ten odradzał jej pisanie wierszy, miała odpowiedzieć: „Mam cię w dupie! Chcę pisać i będę pisała”. Podziw budzi sprawność fizyczna aktorki (recytowanie w pozycji stania na głowie nie jest łatwe), nienaganna dykcja oraz znakomite wyczucie sceniczne. Umiejętnie wchodząc w rolę, oddaje poczucie humoru Jadwigi, jej zamiłowanie do medytacji oraz specyficzny, liryczny autobiografizm — poetka z upodobaniem portretowała członków rodziny i znajomych.

Przepiórska pokazuje także niezłomność i szczerość bohaterki, która nie bała się głośno mówić o chorobach takich jak depresja — co w tamtych czasach było postawą wyjątkową.

Całość jest skondensowana, nasycona emocjami, lecz zachowująca umiar — podobnie jak poezja Stańczakowej i jej siedemnastosylabowe miniatury. „Chciałabym pisać bez słów. Haiku prawie mi to spełniły” — pisała poetka. Mieszankę euforii i żalu zawsze otulała nadzieją, co umacniało ją jako twórczynię świadomą. Podkreślają to symboliczna scenografia Matyldy Kotlińskiej oraz muzyka Piotra Skotnickiego.

Stańczakowa nigdy nie odeszła od swojego sposobu postrzegania świata i poezji, jaką podpowiadało jej serce. Pozostała wierna sobie i własnej wrażliwości, wzbogacając surowość wierszy plastyczną zmysłowością. Nie chciała być „tą niewidomą od Białoszewskiego” — i właśnie taką ją widzę w niezwykłym, pełnym energii, a zarazem spokoju monodramie Agnieszki Przepiórskiej.

Mazowiecki Instytut Kultury

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL