Spektakl „KORROL”, zaprezentowany w ramach łódzkiego Festiwalu S·PLOT, to dzieło wyjątkowe – zarówno pod względem formalnym, jak i koncepcyjnym. Choć adresowany do widzów od czwartego roku życia, nie schlebia dziecięcym gustom poprzez krzykliwe kolory czy proste historie. Wręcz przeciwnie – jego siłą jest konsekwencja estetyczna, fizyczna obecność materii i nieoczywista dramaturgia, która zaskakuje zarówno młodszych, jak i dorosłych. Surowe betonowe formy – stożki, kule, walce, płyty – stają się głównymi bohaterami sceny. Widzowie, rozlokowani wokół niewielkiej przestrzeni gry, niemal fizycznie uczestniczą w świecie, który rozgrywa się tuż przed ich stopami. Każde przesunięcie ciężkiego klocka rezonuje nie tylko akustycznie, ale i emocjonalnie. Tu nie ma miejsca na iluzję – wszystko, co widzimy, naprawdę waży, naprawdę się chwieje, naprawdę może runąć.
Ciało jako narzędzie, człowiek jako twórca
Jakob Lohmann – artysta cyrkowy, performer, a jednocześnie rodzaj współczesnego rzeźbiarza – prowadzi ten spektakl nie słowem, lecz ciałem. Jego działania balansują na granicy wysiłku fizycznego i tanecznej precyzji. Z klocków buduje nie tylko struktury architektoniczne, ale też relacje: między ciężarem a lekkością, stabilnością a ryzykiem, kreacją a rozpadem. To właśnie napięcie między kontrolą a chaosem nadaje „KORROL” dramaturgiczny puls. Lohmann nie boi się porażek – wręcz przeciwnie, czyni z nich integralną część narracji. Gdy konstrukcja się zawala, nie jest to katastrofa, ale kolejny krok w procesie twórczym. Spektakl pokazuje więc nie tylko, jak się buduje, ale również jak się uczy poprzez błąd.
Od zabawy do filozofii
Z pozoru mamy tu do czynienia z zabawą wielkimi klockami. Jednak już po kilku minutach orientujemy się, że to znacznie więcej. „KORROL” to metafora procesu stawania się – człowiekiem, twórcą, artystą. Spektakl rozwija się jak podróż przez historię ludzkości: od pierwszych prób ułożenia świata, przez formowanie porządku i architektonicznego piękna, aż po moment, w którym materia staje się narzędziem wyrazu. Lohmann początkowo porusza się nisko przy ziemi, niczym istota dopiero co wyłaniająca się z chaosu. Z czasem jego gesty stają się coraz bardziej świadome, a forma – bardziej złożona. Nie potrzeba słów, by widzowie odczytali ten proces jako symboliczną ewolucję – od zabawy do sztuki.
Dźwięk jako struktura emocji
Ważnym komponentem spektaklu jest dźwięk. Nie stanowi on jedynie tła, lecz aktywnie kształtuje percepcję przestrzeni i materii. Szurania, uderzenia i szmery wzmocnione elektronicznie przez system Aifoon tworzą niemal sejsmiczną mapę zdarzeń. Dźwięki te – miejscami przypominające ruchy płyt tektonicznych – wprowadzają mistyczny wymiar, który kontrastuje z fizycznością gry. Dzięki nim każdy kontakt z betonem brzmi jak decyzja o charakterze niemal rytualnym. Dzieci słuchają tych odgłosów z uwagą, jakby nagle kamień zaczął mówić. Dorośli – dopowiadają sobie historie: o sile, przemijaniu, potrzebie tworzenia.
Budulec, który nas tworzy – i do którego wracamy
Choć „KORROL” wygląda niepozornie – kilka form, jeden aktor, brak słów – skrywa w sobie głęboko humanistyczną refleksję. Każdy klocek jest tu czymś więcej niż tylko obiektem – to symbol materii, z której powstają nasze wizje, marzenia, cywilizacje. Ale też przypomnienie, że wszystko, co zbudowane, kiedyś się rozpadnie. Może właśnie dlatego dzieci instynktownie czują w tym spektaklu coś ważnego: że zabawa jest aktem kreacji, a tworzenie – formą dialogu z rzeczywistością. Dorośli z kolei odnajdują w tym geście echo nowoczesności: wiary w formę, geometrię, racjonalny ład. Ale też przestrogę: żadna konstrukcja nie trwa wiecznie.
Sztuka, która nie potrzebuje słów
Reżyserki Hanne Vandersteene i Mahlu Mertens, przy współpracy z architektem Lode De Smet Van Damme, stworzyły spektakl, który przypomina, czym teatr może być w swojej najczystszej postaci – przestrzenią gry, napięcia, współbycia. Forma pozbawiona tekstu, minimalistyczna w środkach, ale bogata w sensy, daje każdemu odbiorcy przestrzeń do własnych interpretacji. Dzieci widzą klocki i zabawę. Dorośli – budowanie, trud, mit, upadek. Wszyscy razem doświadczają sztuki, która niczego nie narzuca, ale otwiera wciąż nowe perspektywy.
https://www.teatrpinokio.pl/s-plot/spektakle/