Slide
previous arrow
next arrow
ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Tomasz Kaczorowski - Teatr dla Wszystkich

ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Tomasz Kaczorowski

Na afiszu

ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Tomasz Kaczorowski

Teatr to medium, dzięki któremu komunikujemy się z widzami – i sami ze sobą. Ponieważ teatr odbywa się na żywo, w bezpośredniej relacji z żywymi ludźmi, pomaga wyczulać nas na innych, rozwija empatię i kompetencje społeczne.

Opublikowano: 2025-07-08
Fot. Kornelia Głowacka-Wolf

W świecie pełnym nieustającego szumu medialnego i błyskawicznie zmieniających się trendów warto na chwilę się zatrzymać i posłuchać tych, którzy wciąż próbują mówić prawdę – o nas samych, o rzeczywistości, o kondycji człowieka we współczesnym świecie.

Teatr nie zawsze krzyczy, ale nigdy nie milczy całkowicie. Choć często pozostaje na marginesie głównego nurtu, to właśnie tam toczy się jeden z najważniejszych dialogów – o wartościach, wolności, empatii, wspólnocie i niezgodzie na bylejakość.

Inspirując się słynnym kwestionariuszem Marcela Prousta, przygotowaliśmy autorską ankietę, która pozwala zajrzeć głębiej – nie tylko w artystyczne motywacje twórców, lecz także w ich spojrzenie na współczesny teatr, jego problemy i wartości.

Na pytania Malwiny Kiepiel i Wiesława Kowalskiego odpowiada dziś dr Tomasz Kaczorowski, dyrektor Olsztyńskiego Teatru Lalek i dyrektor artystyczny Festiwalu ANIMA 2025.

1. Jakie były Twoje pierwsze emocje związane z teatrem – jako widza, dziecka, ucznia? Co w teatrze poruszyło Cię po raz pierwszy?

Do teatru bardzo łatwo zostałem zniechęcony jako dziecko – i długo do niego nie wracałem. Po szkołach jeździli różni chałturnicy, którzy stworzyli w mojej głowie narrację, że tak właśnie wygląda teatr. To wielka szkoda, którą niektórzy amatorzy i osoby spragnione łatwego zarobku wyrządzają teatrowi i widzom.

Pojedyncze wyjścia ze szkołą podstawową do Teatru Miniatura w Gdańsku (to była końcówka lat 90. i początek nowego tysiąclecia) również nie zmieniły tego obrazu – i tylko utrwaliły moje zniechęcenie. Dopiero w liceum, rok przed maturą – czyli dziesięć lat później! – nauczyciel języka polskiego zabrał nas do Teatru Wybrzeże. Nie w ramach lekcji, ale dobrowolnego, wieczornego wyjścia. I to okazało się przełomem. Spektakl mi się nie podobał – ale otworzył mi oczy i pokazał, że teatr może wyglądać inaczej. Może być tajemnicą. Może traktować mnie poważnie.

W związku z tymi „traumatycznymi” doświadczeniami z dzieciństwa postanowiłem zacząć tworzyć teatr, który nigdy więcej nie sprawi, że ktoś na kolejne kilkanaście lat zostanie zniechęcony do przyjścia na spektakl.

2. Czym jest dla Ciebie teatr dzisiaj? Sztuką, misją, zawodem, ucieczką, oporem wobec świata? A może wszystkim naraz?

Teatr to medium, dzięki któremu komunikujemy się z widzami – i sami ze sobą. Ponieważ teatr odbywa się na żywo, w bezpośredniej relacji z żywymi ludźmi, pomaga wyczulać nas na innych, rozwija empatię i kompetencje społeczne. Uwrażliwia i pozwala zrozumieć dynamiczne zmiany zachodzące w świecie – nie dając przy tym gotowych odpowiedzi.

To fach, sztuka i misja jednocześnie.

3. Co sprawia, że wciąż chcesz tworzyć, grać, reżyserować – mimo trudności, jakie niesie dzisiejsza rzeczywistość artystyczna w Polsce?

Radość ze spotkania z ludźmi w teatrze. I sprawy, o których wciąż chcę im opowiadać – dzieląc się swoją wrażliwością.

4. Jakie zmiany są dziś najbardziej potrzebne w instytucjonalnym życiu teatralnym? Co powinno zostać zreformowane – i dlaczego?

Pilnie potrzebna jest nowelizacja ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, ponieważ wiele jej zapisów jest nieprecyzyjnych i zależnych od interpretacji. Dobrym przykładem są konkursy na dyrektorów instytucji kultury – i dowolność, z jaką niektórzy samorządowcy je przeprowadzają, ignorując prawo, decyzje komisji konkursowych i wyniki.

Kolejnym pilnym punktem jest zapis mówiący, że „organizator zapewnia instytucji kultury środki niezbędne do rozpoczęcia i prowadzenia działalności kulturalnej oraz do utrzymania obiektu, w którym ta działalność jest prowadzona”. Ten przepis bywa różnie interpretowany w różnych miastach: w jednych – organizator rzeczywiście zapewnia środki na utrzymanie i remonty, etaty, podwyżki czy produkcje; w innych – dyrektorzy muszą walczyć o każdą złotówkę. To ogromna niesprawiedliwość.

Należy także zmienić podejście do wynagradzania w kulturze – zlikwidować nierówności, np. pomiędzy teatrami dramatycznymi a lalkowymi, gdzie zarobki potrafią się różnić nawet trzykrotnie, mimo że wykonujemy tę samą pracę.

Potrzebna jest też skuteczna ustawa o zabezpieczeniu socjalnym artystów zawodowych. Freelancerzy funkcjonują w rzeczywistości okrutnej, często bez szans na godne życie. Trudno mówić o rozwijaniu kultury i sztuki, jeśli tylko garstka twórców może się z tego utrzymać.

W dłuższej perspektywie powinna powstać osobna ustawa o teatrach lub instytucjach artystycznych, bo obecna ustawa nie odzwierciedla specyfiki branży i nie modyfikuje sztywnych zapisów kodeksu pracy, które bardzo nas ograniczają.

Ostatnią rzeczą, która powinna się zmienić, jest mentalność niektórych osób zarządzających teatrami. Warto, żebyśmy uczyli się od siebie nawzajem – międzypokoleniowo. I żeby starsze pokolenie nie bało się zmian i młodych menedżerów.

5. Jak oceniasz pozycję artysty teatru w Polsce w 2025 roku – zarówno w wymiarze społecznym, jak i materialnym?

Trudno ocenić. Jest garstka ludzi, dla których teatr jest najważniejszy na świecie. Sporo takich, dla których pełni funkcję kulturalną i rozrywkową. I większość – dla której teatr pozostaje czymś elitarnym, niezrozumiałym, niepotrzebnym.

Pozycja artysty jest trudna – to często pozycja „roszczeniowca”, który musi wyszarpać sobie warunki do tworzenia. Bez zrozumienia społecznego. Wiąże się to w większości z pracą za najniższą krajową lub nawet poniżej tego progu – co pokazały chociażby dane zbierane w ramach przygotowań do ustawy o artyście zawodowym.

6. Z czym w teatrze się dziś nie zgadzasz? Co budzi Twój sprzeciw lub poczucie niesmaku?

Z chałturnictwem i nieuczciwością. Bo to one zniechęcają widzów, ale też wyznaczają bardzo złe standardy.

7. Co Cię w polskim teatrze ostatnich lat zachwyciło, dało nadzieję, zapadło w pamięć?

Rozwój repertuaru dla młodych widzów – i fakt, że coraz więcej twórców, także tych z głównego nurtu, interesuje się tworzeniem dla dzieci i młodzieży.

Zachwycają mnie także zmiany, które następują tam, gdzie dano szansę nowym osobom w zarządzaniu teatrami. Wierzę, że to wpłynie pozytywnie na ogólne standardy w naszym środowisku.

8. Jakie znaczenie mają dla Ciebie nowe technologie i media społecznościowe w kontekście twórczości teatralnej? Czy według Ciebie ułatwiają one przekaz, czy go spłycają?

Nie mam jednej ogólnej opinii na temat nowych mediów. Traktuję je jako funkcjonalne narzędzia, które mogą wzbogacać przekaz – o ile mamy na nie pomysł i są one spójne z tym, co chcemy opowiedzieć.

9. Czy uważasz, że teatr powinien zabierać głos w sprawach społecznych i politycznych? Gdzie, Twoim zdaniem, przebiega granica między sztuką a manifestem?

W mojej ocenie granicą jest tylko wolność drugiego człowieka – kiedy jest zagrożona.

Teatr zawsze był i będzie polityczny. Jest ważnym głosem ukazującym zmiany społeczne.

10. Jakie wartości są dla Ciebie dzisiaj najważniejsze jako artysty i człowieka? Czy zmieniły się one w ostatnich latach?

Najważniejsze są dla mnie uczciwość i transparentność. Chcę otwarcie rozmawiać o stawkach i pieniądzach. Nie chcę zamiatać spraw pod dywan. Wydaje mi się, że wciąż udaje mi się przy tym trwać.

11. W jaki sposób radzisz sobie z kryzysami twórczymi i zawodowymi? Czy masz swoje metody na odzyskiwanie siły do działania? (kontynuacja)

…zmieniać perspektywę patrzenia. Ale w momentach kryzysu czy stresu nie mam żadnych konkretnych narzędzi, które by mi rzeczywiście pomagały. Staram się po prostu przeczekać, pozwolić sobie na słabość i nie udawać, że wszystko jest w porządku.

12. Na koniec: co chciałbyś, żeby widzowie czuli po wyjściu z Twojego spektaklu? Czego mają szukać – i co zabrać ze sobą?

Chciałbym, żeby zabrali ze sobą trochę czułości – wobec bohaterów i spraw, które być może choćby w małym stopniu okazały się im bliskie. Żeby wychodzili z otwartością na dialog i drugiego człowieka. I żeby chcieli wrócić do teatru.

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL