Slide
previous arrow
next arrow
ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Jacek Mikołajczyk - Teatr dla Wszystkich

ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Jacek Mikołajczyk

Na afiszu

ANKIETA DLA TWÓRCÓW I ARTYSTÓW TEATRU – Co teatr mówi o nas – a co my o teatrze w 2025 roku? – Jacek Mikołajczyk

W świecie pełnym nieustającego szumu medialnego i błyskawicznie zmieniających się trendów warto na chwilę się zatrzymać i posłuchać tych, którzy wciąż próbują mówić prawdę – o nas samych, o rzeczywistości, o kondycji człowieka we współczesnym świecie.

Opublikowano: 2025-06-16
fot. Michal Heller

W świecie pełnym nieustającego szumu medialnego i błyskawicznie zmieniających się trendów warto na chwilę się zatrzymać i posłuchać tych, którzy wciąż próbują mówić prawdę – o nas samych, o rzeczywistości, o kondycji człowieka we współczesnym świecie.

Teatr nie zawsze krzyczy, ale nigdy nie milczy całkowicie. Choć często pozostaje na marginesie głównego nurtu, to właśnie tam toczy się jeden z najważniejszych dialogów – o wartościach, wolności, empatii, wspólnocie i niezgodzie na bylejakość.

Inspirując się słynnym kwestionariuszem Marcela Prousta, przygotowaliśmy autorską ankietę, która pozwala zajrzeć głębiej – nie tylko w artystyczne motywacje twórców, lecz także w ich spojrzenie na współczesny teatr, jego problemy i wartości.


1. Jakie były Twoje pierwsze emocje związane z teatrem – jako widza, dziecka, ucznia? Co w teatrze poruszyło Cię po raz pierwszy?

Pierwszym przedstawieniem teatralnym, które zobaczyłem i które utkwiło mi w pamięci, był Cabaret w Teatrze Rozrywki w Chorzowie – błyskotliwa realizacja w reżyserii Marcela Kochańczyka. Miałem wtedy około 15 lat i pamiętam, że spektakl wbił mnie w fotel. Pierwszym wrażeniem był podziw – rodzaj fascynacji wymieszanej ze zdumieniem, że w przyrodzie występuje coś tak wszechogarniającego, pochłaniającego, obezwładniającego jak musical. Przez trzy godziny siedziałem jak urzeczony – wyłączyłem się na bodźce zewnętrzne i nie docierało do mnie nic poza tym, co działo się na scenie. Potem okazało się, że o tym, co zobaczyłem, można jeszcze długo myśleć i rozmawiać. Właściwie do dziś określa to moje oczekiwania wobec teatru.

2. Czym jest dla Ciebie teatr dzisiaj? Sztuką, misją, zawodem, ucieczką, oporem wobec świata? A może wszystkim naraz?

Na pewno jest zawodem. Teatrem zajmuję się nieprzerwanie od czasów studiów, na różnych polach: uczyłem się o nim, uczę o nim innych, pracowałem w teatrze w bardzo różnych funkcjach. Od wielu lat mam to szczęście, że mogę również tworzyć teatr – jako tłumacz, reżyser, autor, a także jako osoba odpowiedzialna za repertuar konkretnej instytucji. To więc coś więcej niż tylko zawód – chyba najtrafniej nazwać to pasją. Po prostu lubię teatr: oglądać go, pracować w nim, rozmawiać o nim. Cieszę się też, że teatr może być moim miejscem pracy – w tym najprostszym sensie. Gdy zaczynałem pod koniec lat 90., nie było to wcale takie oczywiste.

3. Co sprawia, że wciąż chcesz tworzyć, grać, reżyserować – mimo trudności, jakie niesie dzisiejsza rzeczywistość artystyczna w Polsce?

Pracuję w swoim zawodzie, więc nie muszę się przekonywać, dlaczego chcę to robić – to dla mnie naturalne pole aktywności. Jako człowiek związany z teatrem muzycznym mam dodatkową motywację. W Polsce przyszedł czas na musical – nurt rozwija się dynamicznie, a widownia rośnie i reaguje na nasze propozycje z ogromnym zaangażowaniem. Widzowie oglądają nasze spektakle wielokrotnie, pasjonują się nimi, organizują fanowskie wydarzenia. Dzięki mediom społecznościowym mamy z nimi codzienny kontakt – to daje poczucie sensu naszej pracy i realną motywację.

4. Jakie zmiany są dziś najbardziej potrzebne w instytucjonalnym życiu teatralnym? Co powinno zostać zreformowane – i dlaczego?

Najpilniejszą kwestią jest nowelizacja ustawy o prowadzeniu działalności kulturalnej. Obecne przepisy są przestarzałe, efektem dawnych kompromisów, i nie przystają do dzisiejszej praktyki. Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie konkursów dyrektorskich – brak rozstrzygnięć, luki prawne, niejasności w regulaminach, krzyżujące się kompetencje Ministerstwa Kultury i samorządów, opóźnienia w powoływaniu dyrektorów. Równie istotne jest uregulowanie statusu artysty teatru w Polsce – wielu twórców wciąż pozostaje poza systemem ubezpieczeń i bez podstawowego zabezpieczenia socjalnego.

5. Jak oceniasz pozycję artysty teatru w Polsce w 2025 roku – zarówno w wymiarze społecznym, jak i materialnym?

Trudno ocenić to ogólnie – sytuacja zależy od rodzaju teatru i lokalizacji. W musicalu – który jest mi najbliższy – obserwujemy ogromną konkurencję. Wzrost zainteresowania musicalem doprowadził do zwiększenia oferty edukacyjnej, co zlikwidowało dawny deficyt aktorów, ale dziś rynek nie nadąża za tą podażą. W Polsce niemal nie istnieje prywatny sektor musicalowy, więc liczba produkcji jest niewielka. Utrzymanie się z pracy w teatrze muzycznym jest niezwykle trudne. Zawodowo i artystycznie nasi artyści reprezentują światowy poziom – ale rynek nie jest w stanie tego potencjału zagospodarować.

6. Z czym w teatrze się dziś nie zgadzasz? Co budzi Twój sprzeciw lub poczucie niesmaku?

Z rosnącym uzależnieniem teatru od bieżącej polityki. Oczywiście teatr nigdy nie był całkowicie apolityczny, ale obecny stopień upolitycznienia decyzji personalnych, instytucjonalnych i repertuarowych jest trudny do zaakceptowania. I – po prostu – niesmaczny.

7. Co Cię w polskim teatrze ostatnich lat zachwyciło, dało nadzieję, zapadło w pamięć?

Ograniczając się do musicalu: zachwyca mnie rozwój tego gatunku w Polsce, wzrost jego popularności i prestiżu. Pojawił się aktywny, świadomy fandom musicalowy, który śledzi premiery w Polsce i za granicą, porównując je bez taryfy ulgowej. Dzięki temu czujemy, że to, co robimy, ma znaczenie. Cieszy mnie również, że wciąż powstają nowe tytuły, o prawa do których możemy się starać – to oznacza, że musical żyje i się rozwija.

8. Jakie znaczenie mają dla Ciebie nowe technologie i media społecznościowe w kontekście twórczości teatralnej? Czy według Ciebie ułatwiają one przekaz, czy go spłycają?

Jestem ich ogromnym zwolennikiem. Media społecznościowe skróciły dystans między twórcami a odbiorcami – po każdym spektaklu natychmiast mamy informację zwrotną. Możemy rozmawiać z widzami, poznawać ich reakcje, oczekiwania, emocje. To bezcenne narzędzie, które burzy barierę między sceną a widownią.

9. Czy uważasz, że teatr powinien zabierać głos w sprawach społecznych i politycznych? Gdzie, Twoim zdaniem, przebiega granica między sztuką a manifestem?

Staramy się, by spektakle Teatru Syrena poruszały tematy społeczne – przemocy, uzależnień, problemów młodzieży. Musical, wbrew stereotypom, może być zaangażowany i prowokować do myślenia. Bieżąca polityka to już kwestia indywidualna każdego twórcy. W teatrze muzycznym spektakl żyje zazwyczaj dłużej niż w teatrze dramatycznym, dlatego „gorąca aktualność” szybko traci swoją siłę oddziaływania, jeśli nie jest osadzona w szerszym, bardziej uniwersalnym kontekście.
Dla mnie istotniejsze niż manifestacyjność jest to, by spektakl inicjował dialog, skłaniał do refleksji i zostawiał trwały ślad w widzu.

10. Jakie wartości są dla Ciebie dzisiaj najważniejsze jako artysty i człowieka? Czy zmieniły się one w ostatnich latach?

Coraz większe znaczenie ma dla mnie dobra współpraca – inspirująca, partnerska, pozbawiona zbędnych napięć. Mam wrażenie, że problemem w teatrze nie jest brak pomysłów czy tematów, lecz raczej niedostatek przestrzeni do ich realizowania w sposób oparty na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Dlatego cenię sobie zespołowość, a także otwartość na nowe osoby i nowe drogi. Dużym odkryciem ostatnich lat jest dla mnie praca z dziećmi w teatrze – obserwowanie, jak teatr wpływa na ich rozwój, jak staje się ich przestrzenią społeczną i emocjonalną, to niezwykle poruszające doświadczenie.
Przykłady spektakli takich jak Matylda w Teatrze Syrena czy School of Rock w Chorzowie pokazują, że teatr może formować młode osobowości, być czymś więcej niż tylko „występem”.

11. W jaki sposób radzisz sobie z kryzysami twórczymi i zawodowymi? Czy masz swoje metody na odzyskiwanie siły do działania?

Praca nad spektaklem to w dużej mierze nieustanne radzenie sobie z kryzysem – niepewnością, stresem, ryzykiem, że coś nie zadziała. Proces twórczy trwa wiele miesięcy, a efekt końcowy często klaruje się dopiero tuż przed premierą.
Kluczem jest dla mnie zaakceptowanie tej niepewności jako elementu wpisanego w naturę pracy teatralnej. To, że coś „nie działa” po drodze, nie oznacza, że nie zadziała na końcu – trzeba umieć zaufać doświadczeniu i własnej intuicji.
A jeśli chodzi o regenerację – uczymy się dziś na nowo, że teatr to nie całe życie. Coraz bardziej cenię sobie równowagę między pracą a życiem prywatnym. Odpoczynek, zdrowie psychiczne, dystans – to nie luksus, ale konieczność.

12. Na koniec: co chciałbyś, żeby widzowie czuli po wyjściu z Twojego spektaklu? Czego mają szukać – i co zabrać ze sobą?

Chciałbym, żeby widzowie doświadczyli tego, co ja po pierwszym musicalu – żeby coś ich poruszyło, rozbawiło, wzruszyło, zostało z nimi na długo.
Lubię, gdy śmieją się z napisanych przeze mnie dialogów, gdy cieszy ich energia aktorów i sceniczna gra. Musicale to w większości komedie – i to jest wspaniałe.
Ale najbardziej cenię momenty, w których spektakl wywołuje u widza silne emocje, niepokój, potrzebę milczenia po przedstawieniu. Tak jest po Next to Normal, tak było ostatnio po Na prochach – gdy dostajemy wiadomości od widzów, że nie potrafią od razu mówić o tym, co zobaczyli; że potrzebują czasu, by wszystko przetrawić.
To dla mnie największa satysfakcja – że teatr może być czymś tak głęboko osobistym, prawdziwym i poruszającym.

fot. Michal Heller

Kategorie:


Cytat Dnia

„Scenografia czasem jest w stylu szkolnych przedstawień (tekturowe elementy zjeżdżające z góry i mocno umowna zmiana plenerów), ale to dobrze, bo realizatorzy nie bali się klasycznego języku teatralnego”

Michał Derkacz o „Lubiewie”, reż. Jędrzej Piaskowski; Wroclawdlastudenta.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL