Za kilka dni wybije 195 rocznica wybuchu powstania listopadowego. Czy wydarzenia te mają jeszcze znaczenia dla warszawiaków? Co pozostaje aktualne u Wyspiańskiego, który do nich nawiązuje? Jaka forma pozwala temu dziś wybrzmieć?
„Ananke” to współczesna reinterpretacja „Warszawianki” Wyspiańskiego, opowiadająca o zwyczajnych ludziach uwikłanych w narodowe fatum. Spektakl, bez słów, korzysta z ekspresji ciała performerów, live electronics Roberta Jędrzejewskiego, ożywia grafiki i witraże Wyspiańskiego tworząc dynamiczną, pełną symboli tkankę, inspirowaną jego misteryjnym teatrem.
Spektakl Ananke opowiada o ludziach uwikłanych w fatum powstania listopadowego, których losy splatają się z dramatem całej zbiorowości. To teatr bez słów, w którym ruch, gest i współczesna muzyka tworzą poetycką, symboliczną tkankę. Akcja, prowadzona wielowymiarowo, ożywia ducha Wyspiańskiego i nawiązuje do idei jego misteryjnego, wielozmysłowego teatru.
Jak mówi pomysłodawca i performer Marek Kowalski:
„Dla mnie Ananke to próba łączenia materii teatralnej z tańcem, głównie butoh. To myślenie tonem, barwą, gestem, ruchem i wyrastającym z nich wzruszeniem. To teatr wizualny – wykraczający poza sferę świata ziemskiego, poza teraźniejszość, synteza różnych sztuk: muzyki, tańca, malarstwa, pantomimy.”
Anna Ługowska, odtwórczyni roli Marii, dodaje:
„Chcieliśmy spojrzeć na historię przez pryzmat codziennych doświadczeń – w cieniu wielkich wydarzeń snuje się osobista historia, skrawki wspomnień, utracone marzenia, wyrzuty. Ananke pokazuje, że między osobistym szczęściem a odpowiedzialnością za zbiorowość, między pozostawaniem w bezpiecznym cieniu a ryzykowną autokreacją, wciąż istnieją aktualne napięcia. Spektakl pozwala odczuć te ciążenia w ruchu, w ciszy, w obrazie i dźwięku – między bohaterami.”
Jak podkreśla kompozytor Robert Jędrzejewski:
„Najistotniejsza jest dla mnie współczesna forma – muzyka i ruch nie podążają za narracją historyczną, ale swobodnie operują nastrojem, emocją i tytułową nieuchronnością. To poszukiwanie istotnych gestów, intrygujących zabiegów formalnych i abstrakcji, które umiejscawiają widza w wykreowanej przestrzeni, jednocześnie nawiązając do źródeł i ducha Wyspiańskiego.”
W choreografii ożywają grafiki Wyspiańskiego, a światło inspirowane jego witrażami – zaprojektowane przez Tadeusza Jarosiewicza – otwiera kolejne wymiary akcji. W połączeniu z eksperymentalną muzyką powstaje język współczesnego teatru fizycznego i wizualnego, w którym dramat jednostki splata się z losem narodu, a historia odnajduje się w performansie.
Ananke to spektakl, w którym każdy gest, dźwięk i obraz stają się nośnikiem emocji, refleksji i poetyckiej intensywności. Choć niemy, nielinearny i momentami szorstki, podejmuje najbardziej uniwersalne tematy: miłość, pamięć i przeznaczenie.
Spektakl można zobaczyć 30 listopada o godz. 18:00 w Promie Kultury Saska Kępa.
Bilety: 15–30 zł, dostępne na stronie organizatora.
https://promkultury.pl/wydarzenie/teatr-kepa-ananke/