Wyobraźmy sobie świat, w którym wszystko pulsuje. Kolory chcą być jeszcze bardziej kolorowe, dźwięki podnoszą się wysoko i nakładają na siebie, a ruchy postaci wirują jakby nigdy nie chciały się zatrzymać. To przestrzeń pełna „za bardzo” – piękna, lecz męcząca, gdzie każde wrażenie goni następne.
Na scenie spotykają się obrazy i dźwięki, które najpierw rozrastają się, rozpraszają, przyciągają wzrok i ucho – aż nagle zaczynają ustępować miejsca ciszy. Ruchy stają się spokojniejsze, muzyka – miękka i bliska, jak oddech. W tej podróży od nadmiaru ku harmonii towarzyszą nam dźwięki i głosy tworzone na żywo na scenie – czasem szeleszczące jak liście, czasem dudniące jak echo kroków, czasem płynące jak kołysanka. Spektakl choć wychodzi od nadmiaru, delikatnie i powoli wprowadza widzów, otwiera swoją przestrzeń – z czułością i uważnością na ich potrzeby.
Spektakl jest zaproszeniem do wspólnego odkrywania granicy między „za dużo” a „w sam raz”. Nie ma tu jednego bohatera – bohaterem jest doświadczenie, które oglądający przeżywają razem z performerami. Delikatne światła, miękkie dźwięki, proste gesty tworzą bezpieczną przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku czy wrażliwości – może znaleźć własny rytm i własne „bardzo dobrze” a nawet “bardzo, bardzo dobrze”.
To opowieść nie słowami, lecz ciałem, muzyką i obecnością. Spektakl, który nie narzuca, ale otwiera. Gdzie nadmiar zamienia się w ukojenie, a świat staje się na chwilę miejscem, w którym naprawdę można odpocząć.
Spektakl ma formę doświadczenia przestrzenno-muzycznego, a nie klasycznej narracji teatralnej. Punktem wyjścia jest ruch i dźwięk – one prowadzą widza przez emocjonalne etapy „przebodźcowania” i „uspokojenia”. Nie chodzi o ilustrację historii, lecz o tworzenie wspólnej przestrzeni, w której widzowie i performerzy są blisko siebie i razem przechodzą przez zmianę intensywności bodźców.
Podstawowym dramaturgicznym rytmem jest kontrast: od „za dużo” do „w sam raz”. Początkowo świat spektaklu jest gęsty – pojawia się wiele równoczesnych bodźców: pulsująca muzyka, szybki ruch, nagromadzenie barw i kształtów. Stopniowo elementy te zostają redukowane – aż do intymnego, minimalistycznego obrazu i dźwięku.
Widzowie – m.in. osoby z niepełnosprawnościami i wysoką wrażliwością – nie obserwują z dystansu, ale zostają zaproszeni do środka: siedzą blisko performerów, mogą doświadczać faktur materiałów, szumu instrumentów, miękkości światła.
Reżyseria, koncepcja: Alicja Morawska-Rubczak
Scenografia i kostiumy: Barbara Małecka
Muzyka: Sebastian Świąder
Choreograf i specjalista ds. dostępności: Antoni Kurjata
Obsada:
Natalia Zduń
Maciej Owczarek
prapremiera: 14 marca 2026
Przedstawienie realizowane w ramach projektu “PUKpuk, to my – projektowanie uniwersalne kultury w Teatrze Maska”, dofinansowanego przez NCK ze środków UE.
Alicja Morawska-Rubczak
Teatr Maska