Tegoroczna edycja festiwalu Sacrum Profanum poszerza doświadczenie muzyki, łącząc formę koncertu z teatralnymi środkami ekspresji: spektaklu dla dzieci, a także performansu nawiązującego do świata sportu.
8 listopada o godzinie 20 w krakowskim “Domu Harcerza” będziemy mogli przenieść się w przestrzeń nietypową dla festiwali muzycznych: ring boskerski, klub bilardowy czy salę gimnastyczną. Muzyka czworga kompozytorów w projekcie „Kultura fizyczna” eksploruje rozmaite skojarzenia związane z performatywnością sportu: wysiłek fizyczny, aspekt walki czy wyciszenia. Usłyszymy trzy nowe kompozycje, napisane przez Annę Sowę, Magdalenę Gorwę i Adama Porębskiego. Zostały zainspirowane przez odpowiednio: lekcje wychowania fizycznego i mozolnego treningu, jogę, a także muzyczno-dźwiękowe aspekty bilarda. Wrócimy przy tej okazji także do zrealizowanego w pandemii Box of Boxing Dominika Strycharskiego, który do swojego utworu podszedł z ringu bokserskiego. Jaki inny zespół, jeśli nie Kwartludium, miałby podjąć taką rękawicę? W wydarzeniu w roli performera wystąpi także Piotr Sławenta.
W niedzielę 9 listopada festiwal Sacrum Profanum zaprasza całe rodziny do wspólnego przeżywania muzyki w spektaklu “Frajda Granda Bzik”, dotykającego tematu relacji i bliskości. Zaplanowano na dwa terminy wydarzenia: o godzinie 16 oraz 17:30. “Frajda Granda Bzik” to doświadczenie wielozmysłowe dostosowane do potrzeb najmłodszych odbiorców, a jednocześnie wartościowe także dla rodziców, chociażby poprzez wykorzystanie muzyki Hani Rani. W połączeniu z barwną choreografią powstał spektakl bez słów, ale za to angażujący wszystkie zmysły w wykonaniu trzech performerek: Anieli Kokoszy, Paulinę Giwer-Kowalewskiej i Agnieszki Dubilewicz.
W programie tegorocznej edycji Sacrum Profanum znajdą się także m. In. improwizacje duetów muzycznych wchodzących w interakcję z instalacją dźwiękową Konrada Smoleńskiego (“Everything was forever until it was no more”) prezentowaną w MOCAK-u, a także “Bitwa”, formuła inspirowana slamem poetyckim.
„[…] »Zamknij oczy Nel« to niestety dramatyczny przykład nadmiernej sympatii do pisanych przez siebie słów, stanowiącej jedną z form grafomanii. Podstawowym symptomem tej bolesnej dolegliwości jest nieumiejętność zaprzestania wylewania z siebie zupełnie niepotrzebnych zdań lub skreślania tego, co się wylało, a nie ma większej wartości i sensu. Piotr Domalewski jako pisarz sceniczny niestety uległ tej chorobie”
Dariusz Kosiński o „Zamknij oczy Nel”, reż. Piotr Domalewski; „Teatr”, 26.01.2026