60-lecie ikony rewolucji teatralnej – premiery „Księcia Niezłomnego” Teatru Laboratorium
Instytut im. Jerzego Grotowskiego przygotował obchody 60-lecia legendarnego spektaklu „Książę niezłomny”, słynącego z zastosowania metody Grotowskiego – aktu całkowitego.
„Bo ta ziemia to gospoda / W ogromnej naszej podróży”. W ramach tego wyjątkowego dnia (25.04.2025 r.) przewidziano szereg wydarzeń, m.in.: otwarcie specjalnej wystawy, pokaz zapisu filmowego tego ikonicznego spektaklu oraz spotkanie z udziałem prof. Marottiego.
Minęło już 60 lat temu od premiery „Księcia Niezłomnego”. Był to pierwszy spektakl Teatru Laboratorium zrealizowany po przeniesieniu się zespołu z Opola do Wrocławia. Praca nad spektaklem według dramatu Pedra Calderona de la Barki, w parafrazie Juliusza Słowackiego, przebiegała dwutorowo. Reżyser Jerzy Grotowski współpracował zarówno z całym zespołem, jak i z Ryszardem Cieślakiem, odtwórcą głównej roli Don Fernanda.
Zamknięta premiera spektaklu odbyła się 20 kwietnia 1965, premiera otwarta – pięć dni później.
Dramat Calderona de la Barki opowiada o męczeńskiej śmierci za wiarę infanta portugalskiego Don Fernanda. Grotowski zachował kolejność scen i całość dialogów oryginału, usuwając jedynie sceny walki Maurów z chrześcijanami. Reżyser dążył do podkreślenia opozycji między „Dworem” a „Księciem” – Don Fernand, jako Książę, pozostawał centralną postacią w owalnej przestrzeni scenografii, zbudowanej przez Jerzego Gurawskiego, podczas gdy Dwór, pełniący funkcję chóru, krążył wokół Księcia. Kontrast ten został wyraźnie zaakcentowany przez kostiumy. Dwór miał ciemne, inspirowane elementami militarnymi stroje, natomiast Książę był jedynie odziany w biały zawój na biodrach, dzięki czemu jawił się jako niemal nagi, niewinny młodzieniec. W finale zostawał on przykryty czerwonym płaszczem, co symbolizowało opozycję ciemności i światła oraz ukazywało wyjątkowość postaci Don Fernanda. Kluczowymi momentami spektaklu były monologi głównego bohatera, których celem było ukazanie jego męczeństwa. Przede wszystkim jednak chodziło o osiągnięcie aktu całkowitego przez aktora, w którym mógł on dokonać transgresji – przekroczyć granice tradycyjnego przedstawienia i doświadczyć wymiaru życia niejako poza doczesnością.
Przestrzeń sceniczna została wydzielona przez ponad dwumetrową palisadę. Dzięki temu publiczność usadzona na palisadzie była niewidoczna dla aktorów, co tworzyło wyraźny podział między obserwatorami/obserwatorkami a światem spektaklu. Don Fernand przebywał przez większość przedstawienia na prostokątnym drewnianym podeście, który symbolizował zarówno ołtarz, jak i grób. Ta dualność wzmacniała rytualny charakter spektaklu oraz nawiązywała do motywów sakralnych i męczeńskich.
Ze względu na zmieniającą się obsadę podczas kolejnych prezentacji spektaklu mówi się o trzech jego wariantach: wariant I miał premierę 20 kwietnia 1965, wariant II – 14 października 1965, natomiast wariant III – 19 marca 1968. We wszystkich trzech wariantach Księcia Niezłomnego (Don Fernanda) grał Ryszard Cieślak, Feniksanę – Rena Mirecka, a Króla – Antoni Jahołkowski.
Zmiany obsadowe dotyczyły postaci Dona Henryka, Tarudanta i Muleja. I tak Dona Henryka w wariancie I grał Gaston Kulig, a w wariancie II i III zastąpił go Stanisław Ścierski. Tarudantem w wariancie I i II była Maja Komorowska, natomiast w wariancie III zmienił ją Zygmunt Molik. Wreszcie postać Muleja kreowana w wariancie I i II przez Mieczysława Janowskiego, w wariancie III została zagrana przez Zbigniewa Cynkutisa.
Od premiery do przełomu lutego i marca 1966 roku spektakl pokazano w czasie gościnnych występów w Polsce (Łódź i Gdańsk) i za granicą: w Sztokholmie, Kopenhadze i Oslo. Międzynarodowy rozgłos polskiego Księcia Niezłomnego miał przypieczętować udział zespołu – w czerwcu 1966 roku – w 10. sezonie Teatru Narodów w Paryżu, w prestiżowej sali Odéonu. Do 1970 roku spektakl Teatru Laboratorium pokazano w Szwecji, Danii, Norwegii, Francji, Holandii, we Włoszech, Jugosławii, Meksyku, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Iranie, Libanie i Niemczech, wszędzie wzbudzając poruszenie.
fot. Instytut Grotowskiego Wrocław