Slide
previous arrow
next arrow
Tym, których nie ma… na dobry sen - Teatr dla Wszystkich

Tym, których nie ma… na dobry sen

Na afiszu

Tym, których nie ma… na dobry sen

Tym, których nie ma… na dobry sen O koncercie Słowiński X Chopin – Impressions w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy pisze Krystian Kajewski. STANISŁAW SŁOWIŃSKI GRA CHOPINA W swoich najlepszych utworach udało się Chopinowi zakomunikować wszystkie ludzkie emocje, cały ten bałagan składający się na bycie człowiekiem, wszystkie nasze codzienne cierpienia i ekstazy. Podróż sentymentalną do kresu...
Opublikowano: 2024-12-05

Tym, których nie ma… na dobry sen

O koncercie Słowiński X Chopin – Impressions w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy pisze Krystian Kajewski.

STANISŁAW SŁOWIŃSKI GRA CHOPINA

W swoich najlepszych utworach udało się Chopinowi zakomunikować wszystkie ludzkie emocje, cały ten bałagan składający się na bycie człowiekiem, wszystkie nasze codzienne cierpienia i ekstazy. Podróż sentymentalną do kresu nocy. Jak powiada Poeta:

Some one’ s born to sweet delight,

Some one’s born to endless night….

Chopin jest jednym z największych muzycznych narratorów, obok Bacha czy Beethovena. Opowiada poprzez swoją muzykę całą Komedię ludzką, wymieszaną z Boską komedią. Stosując się do maksymy swojego poetyckiego przyjaciela i przewodnika, dba, aby odpowiednie dać rzeczy słowo.

Słowiński i jego kwintet grali z energią pionierów, niosących światło przez ciemną przestrzeń. Zagrać Chopina na jazzowo? Zgoda. Nie pierwszy to raz, ale i nie częsty to jednak obyczaj. Zespół Staszka Słowińskiego wydobywa z kompozycji Chopina ich ponadczasowość, sprawia, że stają się nagle nadspodziewanie współczesne, i brzmią w naszych uszach tak jak Bob Dylan, który zmienił gitarę akustyczną na elektryczną. I nagle z wieku pary przenosimy się w wiek stron internetowych, i to, co pogrzebane, zostaje nie tylko odgrzebane, ale przeniesione przez czas bez szwanku.

Zdejmę czarny płaszcz

podszyty lękiem

Przed koncertem miałem okazję porozmawiać ze Staszkiem. Nie widzieliśmy się bowiem od jedenastu lat. Ostatni raz, gdy się spotkaliśmy, grał w krakowskim zespole Duch, jak się okazało: ogromnej wylęgarni talentów, a ja organizowałem podówczas kilka ich koncertów. Ten ostatni, na którym się widzieliśmy, to było granie muzyki na żywo, bodajże do Dzisiejszych czasów Charliego Chaplina. Dziś Staszek jest artystą solowym, który odnosi sukcesy na wielu scenach, ale ducha tamtych czasów wspomina z rozrzewnieniem.

 Jak mówiła moja

mama kto szuka znajduje

W ramach podziękowania za zaproszenie, wręczyłem Staszkowi moją książkę poświęconą pamięci Mojej Mamy. Obiecał, że przeczyta. Rozmowa była na tyle ciekawa, że przeciągnęła się do ponad pół godziny, więc za chwilę Staszek musiał szybko biec na górę, żeby zdążyć na własny koncert. A koncert przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Powiem tyle, że Chopin, gdyby żył, to by z pewnością wychylił z nami bruderszafta.

Złote włosy wiatr rozwiewa,

kolorowe liście wplata.

W uszach brzmi Symfonia

z czterech stron świata…

Właśnie, Symfonia z czterech stron świata, o której rozmawialiśmy przed koncertem, towarzyszy mi podczas pisania tej spóźnionej relacji, bo tyle się działo, a koncert miał miejsce z początkiem października, ale pozostał w mojej pamięci na tyle, że postanowiłem odświeżyć sobie pozostałe nagrania Staszka Słowińskiego, do zapoznania się z którymi i Was serdecznie zachęcam.

Zieleń w czerwień się przebrała.

Bydgoszcz, 10.10.2024 r.

nie zapeszając tfu tfu tfu.

I huknie!

  • Jesienne kwiaty

prowokuje… zachwyca..poszukuje.. Słowiński poważnie traktuję muzykę, swoje artystyczne powołanie, i to go w przyszłości może zbliżyć do największych. Oprócz Chopina bardzo bliski jest mu Szymanowski. Chopin, Szymanowski, Słowiński…

Gra w klasy. Wywiad ze skrzypkiem Stanisławem Słowińskim.

fot. Alicja Kusek

Kategorie:


Cytat Dnia

„To spektakl nadmiaru i braku – za dużo tutaj ozdobników i za mało treści. Całość jest nierówna, przeestetyzowana i bełkotliwa, wątki się rwą, a publicystyka odziana w historyczny kostium irytuje. Dla mnie to niestety ciężkostrawne widowisko, choć może po prostu nie dorosłem do tej sztuki”

Jarosław Ciszek o spektaklu „Między nogami Leny, czyli »Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny« według Caravaggia”, reż. Agata Duda-Gracz; Kulturalny Konferansjer.pl, 26.01.2026

Newsletter

Zamów newsletter z najciekawszymi informacjami ze świata teatru i najlepszymi tekstami portalu. Bądź na bieżąco! Newslettery dostają wyłącznie członkowie społeczności naszego portalu.

W związku z bezpłatną subskrypcją zgadzam się na otrzymywanie na podany adres email informacji handlowych. Usługa zostanie uruchomiona po kliknięciu w link aktywacyjny przesłany na podany adres email.
W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania newslettera i innych informacji.

Teatr dla Wszystkich © Copyright 2026
ISSN 3071-9453
Strona stworzona przez - LOKOINVEST.PL